ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach lipiec 2024 nr 311

Pro Medico lipiec/sierpień 2024 23 Recepta Czesanie łysego Kiedy to na III roku jako wyrośnięte pacholę z włosami na głowie, przymuszano mnie do nauki na Katedrze Farmakologii, wbito mi do łepetyny, że lekarz może receptę zawsze napisać. I pamię- tam o tym do dziś. Fot. Chroma Stock Co jest receptą? Może nią być dowolny (!) kawałek papieru, tylko musi zawierać infor- mację o chorym, ponadto dwie literki Rp. I jeszcze skośną kreseczkę, a nawet dwie. Potem nazwę leku, jego postać, sposób dawkowania, liczbę opakowań. Wreszcie datę wydania i podpis doktorski, a że te sąnieczytelne, to jeszcze stempelek z nr Pra- wa Wykonywania Zawodu. Receptę tę, far- maceuta lub -gini zrealizuje, czyli wyda lek. Pozostaje spór o to, kto płaci za lek. Naj- prostsza wersja, lek na 100%. Chory lub jego rodzina płacą całość. Za komuny lekarz prywatny mógł tylko takie recepty wypi- sywać, choć wiem jak ten system omijano. Możliwości kontroli były zerowe. Wszystko zepsuł liczykrupa Balcerowicz. Wprowadził kapitalizm, zamienił złotówkę w prawdzi- wy „piniądz” i stało się. System zniżkowych recept się zawalił. „Przypadkowo” przewod- nicząc Sekcji Lekarzy Prywatnie Praktykują- cych OIL w Katowicach, wspólnie walczyli- śmy o zrównanie praw wszystkich lekarzy w wypisywaniu ulgowych recept za leki (państwowi mogli, ale spółdzielczy i pry- watni nie). W jednym z pism do MZ zadałem pytanie: Czy fakt skorzystania przez chorego z pry- watnej porady pozbawia go jego obywatel- skich uprawnień? Po kilku miesiącach spra- wę załatwiono. Kilka lat później okazało się, że rynek leków jest warty miliardy złotych i jego wartość rośnie. Logiczne jest, że Pań- stwo wspiera obywateli w zakupie leków, szczególnie tych drogich i najdroższych, ale ma też budżet. Ministrowi od Zdrowia zabrano pieniądze. Prezes NFZ pilnuje kasy. Jeżeli są zniżkowe recepty i jest„ktoś”(NFZ), ktopłaci, to tenpapiereknabiera cech czeku (weksla). Apteka wyda lek i otrzyma zwrot na podstawie tegoż karteluszka. Ten z kasą decyduje o wymogach recepty, to jego prawo. Obdarzony licznymi talen- tami, piewca kapitalizmu Stefan Kisielew- ski, felietonista Tygodnika Powszedniego, był znany z genialnych myśli. Zacytujmy Mistrza: „Od samego mieszania herbata nie staje się słodsza”. Wszyscy stoją w obro- nie starszej Pani Doktor, która wypisywa- ła recepty zniżkowe swoim rówieśnikom przy braku takich uprawnień. Została ukarana. Z jednej strony dobry uczynek, z drugiej łamanie prawa i gigantyczna kara. Są na szczęście obrońcy i dobrzy ludzie (wpłacili pieniądze na pokrycie kary). Pro- blem jest jednak głębszy. Powinniśmy mieć jako lekarze równe pra- wa w wypisywaniu recept dla pacjentów. Mamy takie same dyplomy. Kluczem jest cena dla chorego. Pierwszy model, wszyst- kie recepty na 100%, bo lekarz ma jedynie ustalić program leczenia. Farmaceuta lek wydaje i ma natychmiastowy zwrot kasy wyłożonej. Chory „kwity” składa do NFZ, a ten dokonuje odpowiedniej refundacji, zgodnie ze swoimi ustaleniami. Czasem wystarczą pierwsze dwie cyfry PESELU i sprawa załatwiona. Drugi wariant to apteki ubezpieczyciela (NFZ), czyli chory uprawniony otrzymuje lek ze zniżką lub gratis (nie lekarz decy- duje o uprawnieniach chorego – lekarz ma leczyć!). Jest też cały wielki klon pomy- słów pośrednich, ale ma być to system prosty. Obecny system jest nadmiernie skomplikowany. Kiedy wypisuję leki dla siebie to wybieram się do apteki i pytam, jak wypisać receptę. Wypisałem opakowa- nie 60 tabl., to bulę 100%, ale opakowanie 56 tabl. jest za darmo. Znacie to? Urzędni- cy wszelkiej maści zapominają o sentencji, mnie nauczyła ją Mama: warumkompliziert, wenn es auch einfach gehti . Tu kłaniam się nisko Pani Ministrze, która ten problem zauważyła i obiecała odchudzić wzorniki recept. Oby. Ten dzisiejszy system jest patologiczny, a niektórzy ciąglemieszają i herbata robi się gorzka. Mam nadzieję, że Ministra poprosi o kontrolę, czemu starsza koleżanka tak dłu- go mogła błądzić, przecież pisała te recepty na komputerze. Dlaczegowciągukilkumie- sięcy urzędnicy Funduszuniepotrafili błędu wyłapać? Gnuśność?Może trzeba tych kilku niewydolnych przewietrzyć. I kolejna myśl Kisiela:„Jeśli jesteś zdolny, to jesteś brzydki, jeśli jesteś przystojny, to jesteś niezdolny, jeśli jesteś i przystojny, i zdolny, to nie masz czasu, a jeśli masz czas, to znów nie masz pieniędzy.” Wy wrócicie z urlopu i zaczniecie pisać recepty i pamiętajcie, że pacjenci mogą nie zrobić zrzutki„zaWasze błędy”. Mnie siedzą- cego pod jabłonią i czekającego na owoce to nie dotyczy. Dr n. med. Andrzej Wojcieszek

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5