ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach lipiec 2024 nr 311

Pro Medico lipiec/sierpień 2024 26 niego Szumowskiego. W Polskim Kolegium UniwersyteckimwKijowiewykładał historię i metodologię nauk przyrodniczych, pełnił funkcję lekarza w Polskim Komitecie Pomo- cy Sanitarnej, a w międzyczasie założył i redagował„Polski Miesięcznik Lekarski”. HISTORIAKRÓLOWĄNAUK Po odzyskaniu niepodległości Szumowski powrócił do Warszawy i rozpoczął pracę jako kierownik działu naukowo-wydaw- niczego i redaktor Biuletynu Ministerstwa Zdrowia. To wtedy, wraz z Adamem Wrzoskiem, przekonaliTomasza Janiszewskiego, ówcze- snego Ministra Zdrowia, do powołania na wszystkich pięciu uniwersytetach osob- nych katedr historii i filozofii medycyny (Kraków, Wilno, Lwów, Warszawa i Poznań). 1 marca 1920 r. zmaterializowało się marze- nie Szumowskiego – jako profesor zwyczaj- ny objął KatedręHistorii i Filozofii Medycyny na UJ w Krakowie. Wprowadził do progra- mu wykłady z historii i filozofii medycyny, stworzył seminarium z propedeutyki lekar- skiej, później wprowadził logikę medycyny i zajęcia z etyki lekarskiej. Prof. Szumowski postawił sobie za cel powołanie Instytutu Historii i Filozofii Medycyny, który pełniłby równocześnie centrum nauki i dydaktyki oraz gromadzenia i eksponowania zbiorów muzealnych. Jak to zwykle bywa: była przy- chylność władz wydziału lekarskiego, ale nie było stosownych funduszy. Przez prawie cały okres międzywojenny prof. Szumow- ski walczył o stałe i odpowiednie lokum dla katedry, zakładu i zbiorów muzealnych, które tułały się po całym Krakowie. Doszło nawet do sytuacji, że zdesperowany profe- sor podjął decyzję o przeniesieniu biblio- teki do swojego prywatnego mieszkania, udostępniając jej zbiory studentom. Dopie- ro w 1937 r. pozyskano na stałą siedzibę budynek przy ul. Kopernika 7. Jednak stan budynku wymagał gruntownego remontu i przebudowy, czego nie ukończono przed wrześniem1939 r. ZJAZDPROFESORÓW W 1924 r., z inicjatywy prof. Szumowskiego odbył się pierwszy Zjazd HistorykówMedy- cyny, a raczej profesorów historii medycy- ny i filozofii. 14 kwietnia w warszawskim mieszkaniu prof. Franciszka Dowmonta Giedroycia przy ul. Kredytowej zjawili się przedstawiciele UniwersytetuWarszawskie- go: Józef Bieliński, Henryk Nusbaum i Emil Loth; Uniwersytet Poznański reprezento- wali Adam Wrzosek i Ignacy Hoffmann, a Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie – Stanisław Trzebiński. Złośliwość losu spo- wodowała, że sam Szumowski na zjazd nie mógł przyjechać. Podczas obrad podjęto decyzję o powołaniu Towarzystwa Miłośni- ków Historii Medycyny z główną siedzibą w Poznaniu i oddziałami we wszystkich miastach uniwersyteckich oraz zdecydo- wano, że organem Towarzystwa stanie się czasopismo założone przez A. Wrzoska „Archiwum historii i filozofii medycyny”. Opracowanie statutu i organizację powie- rzono jej pierwszemu przewodniczącemu – prof. Adamowi Wrzoskowi. Profesorowie postanowili utworzyć na zbliżającym się pierwszym w odrodzonej Polsce Zjeździe Lekarzy i Przyrodników Polskich w Warsza- wie, sekcję historii medycyny, która była- by także II Zjazdem Polskich Historyków Medycyny. I taka sekcja rzeczywiście została powołana pod przewodnictwem prof. Gie- droycia (relacja z obrad w Księdze pamiąt- kowej XII Zjazdu Lekarzy i Przyrodników Polskichw roku 1925 – w zbiorachMuzeum ŚIL). Obecnie tradycję zjazdów historyków medycyny kontynuuje PolskieTowarzystwo Historii Nauk Medycznych. KONIECWIEŃCZYDZIEŁO Wybuch II wojny zastał prof. Szumowskiego wKrakowie. 6 listopada1939 r., jakoDziekan Wydziału Lekarskiego UJ, został wraz z inny- mi 184 profesorami aresztowany w ramach akcji Sonderaktion Krakau. Trafił do KL Sach- senhausen-Oranienburg i w nieludzkich warunkach przebywał w nim do lutego 1940 r. Wrócił do Krakowa ciężko chory, ale rok później z dużym powodzeniem podjął działania mające na celu ratowanie zbiorów katedryprzedzniszczeniemprzezokupanta. Przez cały okres okupacji pracował nad syntetycznym ujęciem filozofii medycyny, co poskutkowało powojennymi, krakow- skimi wydaniami: Dzieje filozofii medy- cyny, jej istota, nazwa i definicja (1947 r.) i Filozofia medycyny; Sprawozdania. Roz- ważania (1948). Przygotowaną do druku Propedeutykę lekarską, czyli propedeutykę medycyny ogólnej udało sięwydać dopiero w 1992 r. Po wyzwoleniu Krakowa prof. Szumowski starał się przywrócić katedrze przedwojen- ny status. Stan budynku przy Kopernika pozostawiał wiele do życzenia: był zde- wastowany przez Niemców, później przez „dzikich lokatorów”, dach przeciekał, mebli nie było. Profesor robił co mógł, ale nowa władza była niechętna wobec idei przed- miotu filozofii i historii medycyny. Wykorzy- stano fakt, że prof. Szumowski przekroczył wiek emerytalny, a po pobycie w obozie nie odzyskał już pełni zdrowia i na początku 1948 r. przeniesiono go w stan spoczynku. W tym samym roku, w grudniu, decyzją władz centralnych zawieszono beztermi- nowo wykłady z historii medycyny i filozo- fii. Profesor do końca pracował naukowo, głównie w ramach Polskiej Akademii Umie- jętności, m.in. nad biogramami zupełnie zapomnianych polskich uczonych, którzy mieli istotne osiągnięcia na polu medycyny (terapie i odkrycia naukowe). Przygotowy- wał także kolejne wydanie swojej Historii medycyny filozoficznie ujętej. Los zdecydo- wał jednak inaczej – Profesor zmarł 5 kwiet- nia 1954 r. w Krakowie. POST SCRIPTUM Historia magistra vitae est – ta sentencja Cycerona pozostaje wciąż aktualna mimo upływu wielu wieków. Doskonale rozumiał ją prof. Szumowski, dzięki któremuwydziały lekarskie przedwojennych uniwersytetów posiadały katedry historii i filozofii medy- cyny, bo nie wyobrażał sobie kształcenia lekarza bez pojmowania zmian zachodzą- cych w czasie, a to jest kwintesencja historii. Zauważał słusznie, że przyszły lekarz dzięki historii ma możliwość obserwacji rozwoju idei medycznych, co ma wpływ na współ- czesne teorie lekarskie, a także poprzez komentowanie historii medycyny może nauczyć się przestrzennegomyślenia. Przedmiot ten kształtuje także postawę etyczną lekarza. Zadaniem ówczesnego uniwersytetu było wykształcenie lekarza- humanisty o wysokim poziomie etycz- no-moralnym. Współczesne uniwersytety medyczne redukują katedry historii medy- cyny, ograniczają całkowicie możliwość rozwoju naukowegow tej dziedzinie. Zasta- nawiam się co powiedziałby nam prof. Szu- mowski podczas otwarcia tegorocznego kongresu we Wrocławiu, w czasach kiedy historia medycyny spychana jest na margi- nes, traktowana jako zbędny balast obcią- żający zupełnie niepotrzebnie pamięć? Czy współcześni luminarze uniwersytetów medycznych dostrzegliby ten problem i wrócili do kształcenia lekarzy w duchu humanizmu, a nie tylko wyższej szkoły zawodowej? Co powiedziałby nam prof. Szumowski podczas otwarcia tegorocznego kongresu we Wrocławiu, w czasach kiedy historia medycyny spychana jest na margines, traktowana jako zbędny balast obciążający zupeł- nie niepotrzebnie pamięć? Czy współcześni luminarze uniwersytetów medycznych dostrzegliby ten problem i wrócili do kształcenia lekarzy w duchu humanizmu, a nie tylko wyższej szkoły zawodowej?

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5