ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach listopad 2018 nr 254

Pro Medico • listopad 2018 8 Z TEKI RZECZNIKA Badanie i kierowanie do specjalisty Lekarz POZ, kierując pacjenta do lekarza specjalisty lub do szpitala, zobowiązany jest do wykonania i dołączenia do skierowania wyników niezbędnych badań diagnostycznych, potwierdzających wstępne rozpoznanie. Moje wieloletnie doświadczenia Rzecz- nika Odpowiedzialności Zawodowej pozwalają na stwierdzenie, że większość spraw, które trafiają do biura rzecznika, jest sprowokowana przez samych lekarzy. Nie mówię tu oczywiście o błędach czy zaniedbaniach w leczeniu, ale o podsta- wowych zaniechaniach na etapie badania i diagnozowania pacjenta. Kilka przykładów Pacjentka w gabinecie lekarza specjalisty, u którego na wizytę czekała dwa – trzy miesiące, twierdzi, że boli ją cała ręka. Teraz oczywiście te bóle w okresie ocze- kiwania na wizytę zmniejszyły się, ale występują od czasu do czasu. Na pyta- nie, czy ma jakiekolwiek badanie, które uzasadniałoby wizytę u tego konkretne- go specjalisty, pada odpowiedź, że nie. Lekarz POZ powiedział, że „jak boli ręka, to trzeba zarejestrować się do ortopedy, a on już zrobi wszystkie badania”. – Czy lekarz wydający skierowanie badał Panią? – Nie, dał skierowanie i już. Lekarz w poradni specjalistycznej już po wstępnym badaniu ocenił, że przy- padek raczej wskazuje na konieczność zasięgnięcia opinii innego specjalisty, ale wystawia skierowanie na badania dodat- kowe, w tym obrazowe. Po około godzinie pacjentka wraca i domaga się wpisu „pilne”, bo tak jej powiedziano w rejestracji, ma to przy- śpieszyć zlecone badania. Nie obywa się bez wymiany ostrych słów. W końcu lekarz dopisuje „pilne”, ale pacjentka domaga się również ustalenia terminu wizyty niezgodnie z kolejką ocze- kujących, ale natychmiast po wykonaniu badań. Lekarz po raz kolejny wyraża zgo- dę i już za miesiąc ( sic! ) pacjentka z wyni- kami badań i opisem jest ponownie przy- jęta. Niestety, wyniki badań wskazują, że pacjentka wymaga leczenia u innego specjalisty, więc termin konsultacji odwle- cze się o kolejne tygodnie. Pacjentka skła- da skargę na długie oczekiwanie do NFZ, a ten przekazuje skargę do OROZ, celem zbadania, czy nie doszło do popełnienia przewinienia zawodowego. Lekarz, który składał wyjaśnienia w tej sprawie, zapytał rzecznika: – Czy lekarz POZ nie powinien zbadać pacjentki i zlecić odpowiedniego badania, które uzasadniałoby skierowanie do właści- wego specjalisty i czy nie skróciłoby to okre- su oczekiwania na konsultacje i rozpoczęcie leczenia? Dlaczego nikt nie egzekwuje konieczności wykonywania badań przez lekarza POZ? Inna sprawa Do innego specjalisty trafia dziecko, lekarz prosi o badania wykonane w POZ, które byłyby podstawą do skierowania małego pacjenta do tej, a nie innej porad- ni specjalistycznej. W odpowiedzi słyszy, że lekarz kierujący jedynie wysłuchał skarg matki dziecka na objawy i wydał skierowanie, stwier- dzając jednocześnie „tam pani wszystkie badania zrobią ”. I kolejny przykład Pacjentka była na urlopie i poczuła się źle. Ponieważ uznała, że nie ma konieczności zgłoszenia się na pogotowie lub na SOR, skorzystała z wizyty u lekarza prowa- dzącego prywatną praktykę lekarską. Lekarz pacjentkę zbadał, zlecił leki oraz zasugerował, aby pacjentka po powrocie domiejsca zamieszkania wykonała dodat- kowe badania. Wiedząc, że nie są wysoko- specjalistyczne i może na nie wystawić skierowanie lekarz POZ, Pani zgłosiła się do swojego lekarza rodzinnego z prośbą o skierowanie na te badania. W odpo- wiedzi usłyszała, że ona (lekarka) „ takich badań przepisać nie może ”, i że „ może je przepisać tylko specjalista”. Poradziła też, żeby badania zrobić prywatnie, a „ jak mnie nie stać prywatnie, to mogę poczekać w kolejce do specjalisty na Fundusz” . Ten scenariusz często powtarza się w zgła- szanych sprawach oraz wyjaśnieniach lekarzy. W zderzeniu z taką sytuacją trud- no się dziwić, że pacjenci składają skargi czy to do NFZ czy do OROZ. Zdaniem rzecznika odpowiedzialności zawodowej, lekarz POZ, kierując pacjen- ta do lekarza specjalisty lub do szpitala, zobowiązany jest do wykonania i dołą- czenia do skierowania wyników niezbęd- nych badań diagnostycznych, potwier- dzających wstępne rozpoznanie. Nie dopuszczam myśli, że prawdą może być, co wyczytałem w jednej z gazet, że: „Cho- ry pacjent oznacza uszczuplenie budże- tu lekarza. Dlatego można zapomnieć o corocznym skierowaniu na badania profilaktyczne (a powinniśmy badać sobie krew i mocz). Lekarzowi POZ wygodniej jest zamiast zlecić badania, wypisać skierowa- nie do specjalisty.” Mam świadomość, że lekarze POZ mają dużo pracy i wykonują liczne badania, ale stoję na stanowisku, że lepiej i bezpiecz- niej jest zebrać dobry wywiad i wykonać podstawowe badanie i badania dodatko- we, które leżą w ich kompetencjach, niż tłumaczyć się potem, dlaczego się czegoś nie zrobiło... Stefan Kopocz Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5