ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach listopad 2018 nr 254

Pro Medico • listopad 2018 20 Grażyna Ogrodowska: Jak długo Pan pracował nad tym projektem, kto Panu pomagał? – Portal tworzyłem w czasie wolnym i zajęło mi to rok. Całość prac wykonałem sam: począwszy od utworzenia serwera, poprzez prace informatyczne, przygoto- wanie oprawy graficznej i testów diagno- stycznych, aż po wykonanie zdjęć modelki i przygotowanie opisów rozpoznań. – Czy widzi Pan zagrożenia dla siebie, wynikające z takiej formy działalności? – W sieci można trafić na wiele stron, na których internauci diagnozują siebie nawzajem, nie posiadając jakiejkolwiek wiedzy medycznej. Niektóre z tych porad mogą okazać się dla nich zwyczajnie szko- dliwe. Wszystkie pytania i testy przedsta- wione na moim portalu są elementami normalnej diagnostyki, którą przepro- wadzam w poradni. Portal w założeniu opiera się na informacjach od pacjenta, wywiadzie chorobowym, opisie objawów, czy badaniu przeprowadzonym przez niego samego. Na stronie są też opisy i filmy pokazujące, jak wykonać dane badanie, aby było to dla chorego czytel- ne. Nie twierdzę, że poprzez odpowiedzi na te pytania można postawić rozpozna- nie ze 100% pewnością, tak jak nie mamy takiej pewności w gabinecie. Dlatego dla każdego miejsca bólu przygotowany jest specjalny algorytm – chory przechodzi przez badanie, zbierając określone punkty za odpowiedzi (czasem minusowe, cza- sem niepełne). Jeżeli nie pasuje do profilu danej choroby, otrzymuje na końcu infor- mację o potencjalnych schorzeniach, zale- cenia dalszej diagnostyki różnicującej oraz zalecenie doraźnego leczenia. Zdaję sobie sprawę, że wiele osób uważa, iż niemożli- wością jest zdiagnozowanie chorób orto- pedycznych za pośrednictwem internetu. Stworzony przeze mnie portal nie jest wyrocznią, a narzędziem wspomagającym wstępną diagnostykę. – A czy widzi Pan ewentualne zagroże- nia dla osoby korzystającej z tego por- talu? – Portal nie jest substytutemwizyty u leka- rza, a jedynie źródłem wiedzy w okresie braku możliwości kontaktu z nim. Dla- tego, tak jak napisałem w regulaminie, w momencie, gdy ból postępuje, poja- wiają się dodatkowe niepokojące objawy, takie jak gorączka, powiększenie tkanek, konieczna jest pilna wizyta u specjalisty, a nawet na IP czy SOR. – Na ile pytań dziennie jest Pan przygo- towany? – To zależy od popularności portalu, ale będę starał się odpowiadać na bieżąco. – A„co Pan z tego ma”, Panie Doktorze? – Nie traktuję tych portali jako źródła mar- ketingu i nie stworzyłem ich dla pienię- dzy, chęci promowania swojej osoby czy wiecznej sławy. Tworząc te portale chcia- łem przede wszystkim pomóc chorym skazanym na kilkumiesięczne oczekiwa- nie na wizytę u specjalisty. Zdarzało mi się odsyłać pacjentów, których ze względu na kolejki nie byłem w stanie przyjąć i za każdym razem źle się z tym czułem. Chciałbym uniknąć reklam i sprawić, żeby te portale były jak najbardziej przejrzy- ste. Inną kwestią są zyski pochodne, jak np. zwiększony ruch chorych w gabinecie prywatnym. Czy liczę na to, że wirtualni pacjenci odwiedząmnie takżew realu? Jest to osobista decyzja chorego, ale na pewno byłoby mi bardzo miło, gdyby moja praca nad portalem zaowocowała zaufaniem kolejnych pacjentów. – Jakie ma Pan plany zawodowe, może pomysły na rozwijanie internetowej medycznej pasji? – Poza pracą w szpitalu i poradni, planuję także wspólnie ze znajomymi uruchomić pod koniec tego roku portal www.Mam- Termin.pl. Będzie to platforma do zapisy- wania się na badania diagnostyczne oraz rehabilitację, zintegrowana z systemami gabinetów i pracowni diagnostycznych, przesyłająca dane w czasie rzeczywistym. Serwis ma wspomóc chorych w wyszuki- waniu odpowiednich instytucji i/lub spe- cjalistów, póki co na Śląsku, oraz umawia- niu się na wizytę/badanie. Opracowała i rozmawiała : Grażyna Ogrodowska Stworzony przeze mnie portal nie jest wyrocznią, a narzędziem wspomagającym wstępną diagnostykę. FELIETON Podaj łapę, czyli... opinie o lekarzach Młynarski śpiewał, że w chwili smutku ma jabłoń sadzoną w ogródku i śledzia w śmietanie – metafizyczne danie. Dla mnie natomiast lepsze jest czytanie entuzjastycz- nych opinii o lekarzach w internecie. Roz- rywka gwarantowana, więc pozwalam sobie zacytować: – „Pierwsza wizyta u Pani doktor i czuję, że to strzał w dziesiątkę!” pisze pacjent- ka o zacięciu strzeleckim (nie wiemy nic o losach lekarza...). –„ Pani Doktor jest istnym „brylantem” – infor- muje nas chyba jubiler? –Któryś z kolegówdostał plusa, bo jest „miły, sam opisywał, co dokładnie widzi na USG” – sytuacja nieco przypomina wizytę u wróżki z kryształową kulą. – Pewien Pacjent (pewnie po przejściach ze służbą zdrowia, który wie, że od życia oczekiwać nie można zbyt wiele) dobrze ocenił lekarza, gdyż... „Wizyta przebiegła wspokojnej atmosferze”. – Jego kolega bardzo dobrze ocenił dokto- ra, bo ten„ zna się nie tylko na podstawowych problemach” . – Weteranka badań obrazowych z entuzja- zmem oznajmia światu, że podczas wizy- ty doświadczyła najlepszych badań USG, na jakichbyła (i kwituje to wykrzyknikiem!!!). Inni cenią sobie temperaturę spotkania i polecają Panią Doktor, bo jest„ ciepła” . Przypomina mi się sytuacja w szpitalu, gdy po operacji pacjent wychwalał chirur- ga: „ Bardzo dobry doktor, obciął mi wresz-

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5