ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach listopad 2018 nr 254
Pro Medico • listopad 2018 24 ZASTANAWIAJĄCE ZACHOWANIA KÓZ Kraje, w których kawa rośnie, nie mają takiej kultury jej picia, często dostaje- my typową „amerykańską”, czyli mocno rozwodnioną, bez smaku, o słabiutkim kolorze i całkowicie bez mocy. Picie kawy zasypywanej i zalewanej wrzątkiem, jak to mieliśmy w Polsce w zwyczaju, wyszło z użycia wraz z szerokim zastosowaniem domowych ekspresów. Niemniej znajdu- ją się jeszcze jednostki rozsmakowane w tego typu napitku. Turcy do dziś robią to w małych naczyniach, skąd zalana zim- na wodą, posłodzona i podgrzana do pra- wie wrzenia trzykrotnie, tworzy napar zdolny otworzyć swą mocą oczy każde- mu śpiochowi (trzeba pamiętać o kilku kroplach zimnej wody, by opadły na dno fusy). Sama roślina pochodzi z Etiopii, gdzie była zbierana, już w I tysiącleciu p.n.e. Stamtąd została przeniesiona na rynek arabski i turecki, przez Jemeńczyków, którzy do dziś sprzedają jedną z najdroż- szych kaw. Legendy głoszą, że odkrycie pobudzających właściwości zawdzię- czamy kozom, które po zjedzeniu całych owoców kawowca zachowywały się tak zastanawiająco, że podglądający je sufi Shaikh ash-Shadhili postanowił spróbo- wać tego samego. W XV wieku w Stam- bule na krótko zabroniono spożycia kawy przez religijnych ortodoksów, ale już wiek później Imperium Osmańskie stało się kawowym mocarstwem. Kawę uprawia się na całym świecie. Holendrzy rozpoczęli ją uprawiać na Cej- lonie, skąd szybko przeniosła się do Indo- nezji i na cały archipelag Sundajski. Francuzi rozpoczęli ekspansję w Amery- ce Południowej, w Martynice i Gujanie Francuskiej, skąd wykradzione sadzonki trafiły do Brazylii, Kolumbii i Gwatemali. Stamtąd uprawy rozlały się na całą Ame- rykę Środkową i na Kostaryce mogliśmy zobaczyć cały cykl produkcyjny. BUTIKOWA PLANTACJA NA KOSTARYCE Trafiliśmy na butikową plantację, pro- dukującą zaledwie kilka ton rocznie. W kwietnym ogrodzie rosły rozsady. Rocz- ne sadzonki w małych doniczkach były starannie selekcjonowane, by wybrać te najlepiej rokujące, które przesadzano do większych doniczek po trzy. Ponow- nie odczekiwano dwa lata i podrośnięte rośliny wysadzano do ziemi, gdzie rosły w krzaki wielkości do 1,5 metra. Dopiero po pięciu latach zaczyna się zbierać owo- ce. W tej małej plantacji pracownicy wie- szali na pasie kosze, do których mieściło się po ok. 10 kg. Owoce muszą się zaczer- wienić, by uznać je za dojrzałe do zbioru. Zewnętrzna otoczka, miękka i soczysta jest słodka, stąd chętnie zjadana przez zwierzęta. NOTATKI Z PODRÓŻY Co ma wspólnego Łaskun Muzanga z porankiem? Miniwykład o kawie Mówi się, że zapach kawy należy do najprzyjemniejszych, kojarzących się z do- mem, ciepłem i bezpieczeństwem. Moim zdaniem najlepszą przygotowują Włosi, starannie dobierając temperaturę filiżanki, a ekspresy wysokociśnieniowe tworzą pyszną piankę. Jedna filiżanka espresso stawia na nogi, a wąsy mogą jeszcze długo utrzymywać zapach…
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5