ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach listopad 2020 nr 274
Pro Medico • listopad 2020 10 Nikt nam nie mówił, jak zrobić taką operację ROZMOWA Rozmowa z dr. hab. n. med. Markiem Ochmanem, koordynatorem Oddziału Transplantacji Płuc w ŚląskimCentrumChorób Serca wZabrzu, specjalistą trans- plantologii klinicznej, choróbwewnętrznych i chorób płuc. – Pamięta pan ten dzień, kiedy dowie- dzieliście się, że będziecie pierwszymi w Polsce, którzy przeszczepią płuca cho- remu na COVID-19? – W drugiej połowie lipca do naszego zespołu transplantacji płuc dotarła infor- macja ze Szpitala Uniwersyteckiego w Kra- kowie, że tamtejszy zespół lekarzy walczy o 45-letniego chorego, po przebytym zaka- żeniu SARS-COV-2. Mimo podłączenia go do respiratora, a wcześniej podawania leku przeciwwirusowego i osocza ozdrowień- ców, a także zastosowania ECMO, jego stan nie rokował poprawy. Jedyną szansą ratun- ku było pilne przeszczepienie płuc. Chory został do nas przetransportowany i po nie- zbędnych badaniach wpisany na Krajową Listę Oczekujących na przeszczepienie. Pan Grzegorz Lipiński – bo tak nazywał się ten pacjent – zaraził się wirusempodczas pracy w szpitalu, dwa miesiące wcześniej. Wirus zaatakował płuca i w kilka tygodni zniszczył je w sposób nieodwracalny. Liczył się czas. Na szczęście po trzech dniach oczekiwania znalazł się idealny dawca. – Przypuszczał pan, że koronawirus może być taki niszczycielski? Chyba do czasu waszej operacji trochę go lek- ceważyliśmy... Dopiero, kiedy zaatako- wał płuca, zobaczyliśmy jego prawdziwe oblicze. Spodziewał się pan tego? – Wiedziałem, że tak może być. Z Włoch, Hiszpanii, Francji napływały informacje, że coraz częściej nie wystarcza już podłą- czenie do respiratora i ECMO. Tymczasem nawet my, lekarze, w lecie nie traktowali- śmy już tego zagrożenia z taką powagą, jak w kwietniu czy marcu. Jednak, gdy zoba- czyłem pacjenta w tak krytycznym stanie po przebyciu COVID-19, to ciarki przeszły mi po plecach. Zrozumieliśmy, że ta wojna z wirusem przybiera nową twarz, jeszcze bardziej niebezpieczną. – Wiem, że podobnych operacji, jak ta, zabrzańskie zespoły transplantacyjne mają sporo. Ale jak to jest, gdy dowiadu- jecie się, że teraz zrobicie coś, co będzie pierwszewPolsce? – Najważniejsze jest przygotowanie i gotowość na niespodzianki. W stycz- niu 2018 roku stanęliśmy przed faktem odbudowy zespołu transplantacji płuc w Zabrzu. Zaufanie, jakim obdarzył nas wtedy prof. Marian Zembala, byłomotorem do działania, ale też sporym obciążeniem. Początkowow cztery osoby (dr Maciej Urlik, dr Tomasz Stącel, dr Mirosław Nęcki i ja), z pomocą naszych doświadczonych ane- stezjologów i cudownych pielęgniarek, sta- wialiśmy pierwsze samodzielne kroki jako zespół. Wymagało to praktycznie pełnego zaangażowania w pracę, życie prywatne i wolny czas zostały odłożone na bok. Byli- śmy praktycznie jednym organizmem i... daliśmy radę. Udało się nam przeprowa- dzić z sukcesem wiele pionierskich zabie- gów transplantacji płuc, których do tej pory w Polsce nigdy nie wykonywano. Dlatego teraz dobrze wiedzieliśmy, czego się podejmujemy. Nasz pacjent to był ósmy na świecie przypadek przeszczepienia płuc u pacjenta po COVID-19. Trzy zabiegi opi- sali Chińczycy, jeden Włosi, jeden Austriacy i dwa – Amerykanie. Fot. Wiki Kot
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5