ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach listopad 2020 nr 274
Pro Medico • listopad 2020 16 ROZMOWA Postać doktora Judyma już dawno mnie denerwowała Z prof. dr. hab. n. med. Tomaszem Szczepańskim – rektorem Śląskiego Uniwersytetu Medycznego – rozmawia Piotr Biernat. – Kiedy rozniosło się, że przygotowu- ję się do rozmowy z panem profeso- rem, otrzymałem mnóstwo sygnałów od starszych i młodych lekarzy. Jedni narzekali namałą i powierzchownąwie- dzęabsolwentówmedycynyorazpazer- ność młodych, a ci z kolei na hołdowa- nie feudalnym stosunkom, blokującym rozwój lekarskich karier. Pewnie to nic nowego, ale czy pan rektor ma pomysł, jak złagodzić te odwieczne wzajemne pretensje? – Faktycznie, młodzi lekarze opusz- czający mury uczelni są dziś bardzo konkretni i najpierw chcą zbudo- wać swoją stabilną pozycję w życiu, a potem pomyśleć o innych działaniach. Są bardzo zdeterminowani w negocja- cjach płacowych, znają swojąwartość, wie- dzą, jak mało jest na polskim rynku pracy lekarzy. Dlatego się cenią. Dwadzieścia lat temu, gdy kończyłem studia i zaczynałem swoją karierę, to było nie do pomyślenia. A co do stosunków na oddziałach szpital- nych, to oczywiście jest różnie i to zależy od konkretnych ludzi. W moim otoczeniu nie jest tak źle, ale wiem, że w innych śro- dowiskach jeszcze takie relacje się zdarzają. –Pytamo to, bozniedawnoopublikowa- nych badań wynika, że powodemwyjaz- du młodych lekarzy za granicę wcale nie są na pierwszym miejscu pieniądze, ale potrzeba rozwoju i właśnie chęć popra- wy stosunków międzyludzkich w pracy. To może z pozycji autorytetu rektora uczelnimedycznejwartocoś zrobić, żeby wklinikach pracowało się przyjemniej? – Gdy ja wyjeżdżałem na kilka lat za gra- nicę, do jednego z najlepszych na świecie laboratoriów, też moją główną motywacją była chęć rozwoju naukowego, ale u każ- dego może to być indywidualna sprawa. I ja to szanuję. Natomiast zawsze staram się szczerze rozmawiać z młodymi rezydenta- mi, studentami i często słyszę narzekania, że zostają sami, bez pomocy na SOR-ze czy Izbie Przyjęć, że są pomijani i lekceważeni. Na to mojej zgody nie ma, ale też od razu dopowiem, że na oddziałach szpitalnych, zwłaszcza klinicznych, model hierarchicz- ności musi istnieć. Ordynator odpowia- da za wszystko, także za życie pacjentów i w niektórych sprawach nie ma nawet czasu na dyplomację. Oczywiście, wszyst- ko musi się odbywać z poszanowaniem godności każdego człowieka. Także rozwój nauki wymaga, aby młodemu lekarzo- wi, który robi błąd albo zmierza do błęd- nych rozwiązań, powiedzieć stop. Myślę, Fot. Wiki Kot
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5