ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach listopad 2020 nr 274
29 Pro Medico • listopad 2020 Wyrazy szczerego i głębokiego współczucia Panu prof. dr. hab. n. med. Rafałowi Tarnawskiemu z powodu odejścia Ojca składają Pracownicy III Kliniki Radioterapii i Chemioterapii Narodowego Instytutu Onkologii im. M. Skłodowskiej-Curie, Państwowego Instytutu Badawczego w Gliwicach 13 czerwca 2020 r. zmarł w Szwajcarii po ciężkiej chorobie dr hab. n. med. Andrzej Sychłowy. Urodził się 4 września 1941 r. we Lwowie. W 1945 roku „repatriował” się z Rodzicami i zamieszkał w Bytomiu. Tutaj chodził do szkoły i w1959 rokuwLiceum im. Jana Smolenia zdał maturę.Wtymteż roku rozpoczął studiawŚląskiej Akademii Medycz- nej. Był wyróżniającym się studentem. Po II roku studiów otrzymał nagrodę JM Rektora za bardzo dobre wyniki w nauce i stypendium naukowe, które utrzymał przez cały okres studiów. W czasie studiów, w latach 1964-65 pracował na etacie technicznym w Katedrze Anatomii Opisowej i Topograficznej i tam rozpoczął dzia- łalność naukową. W 1966 roku został asystentem w Katedrze i Klini- ce Pediatrii kierowanej przez prof. dr hab. Bożenę Hager-Małecką. Tutaj uzyskał I i II stopień specjalizacji. Specjalizował się w alergolo- gii. Prowadził salę ostrych zatruć, a następnie pododdział reanimacji. W 1971 roku obronił pracę doktorską, a w 1974 zakończył przewód habilitacyjny i uzyskał tytuł doktora habilitowanego. W 1975 roku jakodocent został kierownikiem II Kliniki Pediatrii wSzpitaluMiejskim nr 2 w Bytomiu. Wysunięty w 1979 roku wniosek o przyznanie tytu- łu profesora niestety pozostał w biurku Rektora Uczelni, z adnotacją „politycznie bierny”. W prowadzonej przez siebie Klinice zorganizował i prowadził pedia- trycznyOddział Intensywnej Opieki Medycznej.Wczerwcu1981 roku wyjechał na Kongres Towarzystw Alergologicznych do Monachium. Do Polski już nie wrócił. Wybrał emigrację. Sytuacja polityczno-spo- łeczna wPolsce była w tymczasie niepokojąca. Doświadczenie histo- ryczne naszego pokolenia nie skłaniało do optymizmu. Andrzej byłmoimkolegą szkolnymwszkolepodstawowej i w liceum. Był najlepszymuczniemw klasie, ale niemiał żadnych cech prymusa. Oprócz nieprzeciętnych zdolności, potrafił bardzo racjonalnie gospo- darować czasem, który nam, jego kolegom, przeciekał trochę przez palce. Brał udział we wszystkich sportowych i towarzyskich impre- zach. Grał na gitarze, świetnie rysował. Górował nad nami poczuciem wolności. Kiedy indoktrynacja w szkole przekroczyła poziom, który mógł znieść, zmienił szkołę, zabierając ze sobą prawie połowę klasy. Nie planował pozostania w Niemczech. Zatrzymał się z rodziną u kolegi z Kliniki, dr. Pawła Dziuby, który, jak wspominał, bardzo mu pomógł w pokonaniu pierwszych trudności adaptacyjnych. Bardzo szybko sobie z nimi poradził, choć nie udawał przed nami, że było łatwo. Do posiadanej specjalizacji dołożył, jako jeden z pierwszych wNiemczech, specjalizację z intensywnej terapii dzieci. Zorganizował i prowadził w Gelsenkirchen Oddział Intensywnej Terapii Noworod- ków i Niemowląt, o czym kilkakrotnie pisała miejscowa prasa, szcze- gólnie podkreślając nieprzeciętne umiejętności i doświadczenie zawodowe dr. Andrzeja Sychlowego. Opisano również Jego drogę zawodową i wyszkolenie lekarskie w Polsce. Szkolił i prowadził spe- cjalizacje młodych lekarzy, publikował i brał udział w konferencjach naukowych. Brał udział w organizowaniu oddziałów intensywnej terapii dzieci na terenie Nadrenii Północnej –Westfalii. Jednocześnie z żonąTeresą prowadził praktykę położniczo-pediatryczną. Jego pasją pozazawodową był tenis. O sile motywacji może świad- czyć fakt, że kiedy kontuzja uniemożliwiła Mu grę, po kilku miesią- cach znówbłyszczał na korcie, trzymając rakietę w lewej ręce. Przeglądając bibliografię Andrzeja, natrafiłem na pozycję, która, jak mi się wydawało, nie pasowała do Jego ścisłych, ukierunkowanych zainteresowań. Nosi tytuł: „Neue Gedichte – Dorothea Zimmer- mann-Textverarbeitung Andrzej Sychlowy”. Było więc miejsce i na poezję w Jego tak wypełnionympracą życiu. Z chorobą walczył z właściwą sobie determinacją. Poddawał się eks- perymentalnym, bolesnym terapiom. Śmierć jednak nie darowała tych wielu dziecięcych istnień, które jej odebrał. Zmarł w otoczeniu najbliższych dokładnie w trzydziestą dziewiątą rocznicę rozpoczęcia nadreńskiej części swojego życiorysu. Jego prochy, zgodnie z życze- niem, Żona rozsypała wwody Renu. „Lecz gdyś odchodził, zabłysło na scenie pasmo rzeczywistości przez tę szparę gdzieś zniknął: zieleń prawdziwej zieleni prawdziwy promień, las, któremu dałeś wiarę. Lecz gramy dalej...” ( RainerMaria Rilke – Todes Erfahrung, Doświadczenie śmierci, tłum. MieczysławJastrun ) Rodzinną tradycję lekarską kontynuuje córka Katarzyna. Jest dok- torem nauk medycznych, stomatologiem i psychologiem. Pracuje i mieszka w Szwajcarii. JacekKosiewicz Wyrazy głębokiego współczucia dla prof. Tomasza Szczepańskiego, Rektora Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach z powodu śmierci Mamy śp. dr n. med. Alicji Kobierskiej-Szczepańskiej wieloletniego Adiunkta Katedry i Kliniki Pediatrii w Zabrzu składa dr n. med. Tadeusz Urban Prezes ORL w Katowicach wraz z Członkami ORL w Katowicach Wspomnienie o śp. dr. hab. n. med. Andrzeju Sychłowym 1941-2020
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5