ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach listopad 2020 nr 274

7 Pro Medico • listopad 2020 ZARAŻENI DOBREM Piotr Biernat zastępcaredaktoranaczelnego ProMedico Medale za bitwę w wojnie z COVIDEM Na oddział wchodziły tylko te, którym udało się poko- nać lęk. Dopieropokilku tygodniachnauczyły sięwmia- rę normalnie żyć z wirusem. Gdy odbierały w bytom- skiej Operze Śląskiej medal od ministra zdrowia, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki powróciły do nich dawne koszmary i twarze pierwszych pacjentów z COVID-em. Te wspomnienia zostaną chyba na zawsze. Wirus wyrównał wszelkie podziały w szpitalu. Tak samo bali się wszyscy. Starsi i młodsi, lekarze i pielęgniarki, a nawet salowe. Młody lekarz Piotr Blewąska z raci- borskiego szpitala, choć właśnie miał zdawać ważny egzamin z kardiologii, rzucił wszystko i od razu zgłosił się na dyżur. Każdego dnia ryzykował, że przyniesie zarazę do domu, do trójki małych dzieci. Dobrze –mówi – że ma żonę pielęgniarkę, bo zrozumiała, że on po pro- stu musi tam być. Teraz w kuluarach bytomskiej Opery, gdy wspólnie oglądali wstrząsające fotografie z pracy w SzpitaluMegrez, mógł jej po raz pierwszy powiedzieć „dziękuję”za jej wsparcie w tym czasie. Podobnie działał dr Piotr Trybalski z Zabrza, któ- ry z niebezpieczeństwa zarażenia dopiero teraz tak naprawdę zdał sobie sprawę. Jak wielu innych bez- imiennych bohaterów tamtych dni, dziś przyznaje, że dumny jest z tego, że może być jednym z tych, któ- rzy tak wiele ryzykując natychmiast stawiali się w szpi- talach, gotowi pomóc, choć dla zarażonych wirusem medycy tak naprawdę niewiele mogli zrobić. – Wtedy nikt nie myślał o medalach i nagrodach, dzia- łało się nie czekając na wytyczne, trochę po omacku – przyznają dziś zgodnie Sylwia Kubica i Aniela Gryc- Gacka – pielęgniarki z Tarnowskich Gór. Chociaż wła- Jeszcze dziś łzy w oczach stają pielęgniarce Beacie Popów z Raciborza, gdy przypomni sobie pierwsze tygodnie walki z koronawirusem. W kwietniu, gdy wkładały ochronne kombinezony, codziennie płakały ze strachu. Idea takiegowyjąt- kowego uznania dla lekarzy, pielęgniarek i ratownikówzro- dziła sięwgłowie dr.Wojciecha Bichal- skiego, który, zara- żony przez chorego koronawirusem, z dnia na dzień z lekarza stał się pacjentem.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5