ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach listopad 2021 nr 284

7 Pro Medico • listopad 2021 Kiedy Redakcja Pro Medico zwróciła się do mnie z zawartym w tytule pytaniem, w pierwszej chwili chciałem odmówić udzielenia odpowiedzi. Jednak kiedy zapewniono mnie, że nie chodzi o moją wiedzę na ten temat, tylko o przekonania i poglądy, zacząłem się wahać. Do podjęcia wyzwania skłoniły mnie ostatecznie okoliczności, o których później. Jak dziś uczyć lekarzy? Prof. dr hab. n. med. Jan Duława kierownikKatedry iKlinikiChorób Wewnętrznych iMetabolicznych SUM Jak pomóc lekarzowi w wykształceniu swoistej wrażliwości, rozumianej jako kategoria racjonalna i etyczna, nie zaś emocjonalna, a jednocześnieumie- jętności i odwagi podejmowania trudnych decyzji, która nie jest brawurą? Jak wykształcić przekonanie, że wyczerpanie możliwości skutecznego leczenia nie oznacza porażki lekarza, a leczenie daremne nie ma nic wspólnego z postawą humanitarną? Najkrótsza odpowiedź na pytanie „jak uczyć lekarzy?” brzmi: dobrze i ustawicz- nie. Tak, aby efektem tego uczenia był profesjonalista. Niestety, samo pojęcie profesjonalizmu nie jest dostatecznie klarowne, a poszukiwanie ścisłego okre- ślenia może okazać się frustrujące. Jak więc uczyć czegoś, czego nie można jednoznacznie zdefiniować? Jest to sytu- acja znana lekarzowi, któremu zdarza się, że musi leczyć chorego z nie dość dokład- nie rozpoznaną chorobą. Najbardziej ogólnie, na profesjonalizm lekarza skła- dają się wiedza i umiejętności zawodowe oraz takie cechy, jak odpowiedzialność, uważność, przestrzeganie przyjętych zasad etycznych i wiele innych, często trudnych do zdefiniowania kompetencji społecznych. Istotne miejsce wśród nich zajmuje umiejętność komunikowania się z chorym, jego rodziną, ale także z inny- mi lekarzami i organizatorami systemu ochrony zdrowia. Dzisiejsze możliwości techniczne uła- twiają przekazanie wiedzy teoretycznej, głównie w trakcie szkolenia przeddyplo- mowego. Przyszły lekarz powinien zdo- być możliwie najlepsze ogólne podstawy przedmiotów teoretycznych i klinicznych, które umożliwią mu dobudowywanie kolejnych i nowych elementów wiedzy specjalistycznej. Ważne jest więc, aby w tym okresie pomóc mu wykształcić nawyk uczenia się przez całe życie. Trudniej jest określić zakres umiejętno- ści, a jeszcze trudniej tych umiejętności nauczyć. Jak bowiem nauczyć radzenia sobie w sytuacji, w której płatnik (NFZ) wymaga traktowania pacjenta jako ano- nimowy „przypadek”, któremu sprzedaje się limitowane świadczenia, ustawiając go wcześniej do kolejki pilnowanej przez społeczne lub państwowe komitety, a jednocześnie ten sam pacjent oczeku- je od lekarza (słusznie) indywidualnego traktowania oraz pełnego zaangażowania i oddania? Jak nauczyć umiejętności sku- tecznego przekonywania chorego o zna- czeniu odpowiedzialności za własne zdro- wie? Jak pomóc lekarzowi w wykształ- ceniu swoistej wrażliwości, rozumianej jako kategoria racjonalna i etyczna, nie zaś emocjonalna, a jednocześnie umie- jętności i odwagi podejmowania trud- nych decyzji, która nie jest brawurą? Jak wykształcić przekonanie, że wyczerpa- nie możliwości skutecznego leczenia nie oznacza porażki lekarza, a leczenie daremne nie ma nic wspólnego z posta- wą humanitarną? Jak nauczyć, aby nie dobierać pacjen- ta do najnowszych leków i najbardziej nawet wyrafinowanych technologii, ale aby dla każdego chorego znaleźć rozwią- zanie dla niego optymalne, uwzględniają- ce stan kliniczny, choroby współistniejące, rokowanie, niepożądane działanie leków oraz ich interakcje w przebiegu polifar- makoterapii, a także ograniczone możli- wości systemu ochrony zdrowia. Brakuje wytycznych, które łączą wszystkie te ele- menty. Wydaje się nam często, że wielkie badania kliniczne stworzą model cho- rego, któremu będziemy nadawać imię swojego pacjenta. Tymczasem taki uśred- niony pacjent nie istnieje. Każdy człowiek jest niepowtarzalną jednostką, nie tylko psychiczną, ale także fizyczną, jest sam dla siebie wzorem i osobnympodmiotem. Bardzo trudno odpowiedzieć na pytanie, jak nauczyć radzenia sobie z wymienio- nymi problemami. Na pewno pomoże w tym wykształcenie umiejętności pracy zespołowej, oznaczającej m.in. szacu- nek dla pracy oraz opinii i decyzji innych lekarzy. Klasycznym, chociaż niejedy- nym, przykładem jest tutaj współpraca między chirurgiem i anestezjologiem.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5