ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach listopad 2022 nr 294

Pro Medico • listopad 2022 10 Z PUNKTU WIDZENIA MŁODEGO LEKARZA Oskar Bożek CzłonekOkręgowejRadyLekarskiej CzłonekKomisjids.Młodych Lekarzy O naszych pieniądzach Nie tak dawno temu, odwiedzając przy okazji konsultacji na dyżurze zaprzyjaźnioną dyżurkę jednego z oddziałów szpitala, w którym pracuję, usłyszałem pytanie: „Oskar, bo ty to w tych izbach działasz, od kiedy te wyższe składki? I ile w końcu?”. Odpowiedziałem, że ile, to w sumie to nie wiem, bo nie wiadomo. W momencie, w którym artykuł jest oddawany do druku, nadal nie wiadomo, ile będzie. Logika wskazywała na to, żeby podwyżki były od pierwszego stycznia, tak też odpo- wiedziałem. Wspomniałem jednak, w koń- cu jestem Delegatem na Krajowy Zjazd Lekarzy, jakie scenariusze były brane pod uwagę w kuluarach, i jak to właściwie jest, że wiadomo, że podwyżka będzie, ale nie wiadomo ile. Scenariusze: 80 zł – 100 zł – 120 zł zostały podsumowane„nomoja pen- sja tak szybkonie rośnie!”. Aleczynapewno? Uchwała wprowadzająca składkę w wyso- kości 60 zł została wprowadzona 5 września 2014 r. (z mocą od 1 stycznia 2015 r.) przez Naczelną Radę Lekarską pod przewodnic- twem kol. Macieja Hamankiewicza. Kończy- łemwtedy studia, Śląska Izba Lekarska zare- agowała wprowadzeniem programu „10+”, do wykorzystania zgodnie z wolą lekarza na kształcenie, niemal w dowolnie wybra- nej formie. Nie pamiętam głównego powo- du, dla któregowtedy podniesiono składkę, warto jednak przypomnieć, że podniesiono ją niewiele, z 50 zł na 60 zł. Dzisiaj jednak mamy inflację. Dogrzebałem się do rozporządzenia w sprawie wynagro- dzenia rezydentów z 2013 roku: 3170 zł brutto (bez dyżurów) wynosiła wtedy naj- niższa pensja rezydenta. O ile się nie mylę, ta stawka obowiązywała w 2015 roku. Dopiero od 1 lipca 2017 roku ta najniższa pensja wzrosła do 3 570 zł, dzisiaj wynosi 6739 zł – ponad 100% więcej. Podniesie- nie stawki o 100% wydaje się zatem być proporcjonalne do wzrostu wynagrodzeń w tym okresie – niestety, jednak skokowy wzrost boli najbardziej. No dobrze, ale po co te pieniądze?„Na mar- mury w siedzibie Śląskiej Izby Lekarskiej ta składka!”. „Na utrzymanie Restauracji dla działaczy!” zakrzyknęli koledzy. Nie da się ukryć – siedziba ŚIL jest remontowana, i to nie„po taniości”. Ogólnie„moje pokole- nie”, ma dość bylejakości w ochronie zdro- wia, również (a może zwłaszcza) w izbach lekarskich, w końcu te są nasze i ma być po naszemu i porządnie, w końcu za nasze, „porządne składki”(po podwyżkach – to już na pewno!). Ale czy my w ogóle potrzebujemy tego typu siedziby? W tej lokalizacji? Czy to nie jest przeżytek? Przecież pracę biurową dzisiaj efektywnie prowadzi się z domu, a znaczną część siedziby izby zajmują biura pracowników ŚIL. Czy potrzebujemy auli? Czy aby na pewno jest dostatecznie wyko- rzystana? No i na Grażyńskiego w centrum Katowic tak ciężko zaparkować. Moje poko- lenie, choć w ochronie zdrowia, zdomino- wanej przez sektor publiczny, mniej niż gdzie indziej, przeszło już mentalną rewolu- cję. Pracę biurową świadczy się z domu i tak już ma zostać. Jest to ekologiczne, wygod- ne, i - wbrew pozorom – poprawia produk- tywność, bo zamiast pić smaczną kawusię z firmowego ekspresu, trochę trzeba zająć się pracą, żeby udowodnić, że w ogóle się „w niej jest”, a raczej, że należy nam się pen- sja za dany czas. Innym aspektem jest „sharing economy”, czyli koncepcjamaksymalnegowykorzysta- nia zasobów nie poprzez posiadanie, a ela- styczne wynajmowanie. Nie wiem, przez ile godzin w miesiącu pracuje na siebie aula wykładowa w siedzibie ŚIL – swoją drogą, bardzo pozytywne miejsce i sam niemało czasu tam spędziłem, ale czy aby na pewno „jest rentowna”? Może wystarczyłoby jakieś podnajęcie na parę godzin w miesiącu, a może skoro ją mamy, to my powinniśmy ją podnajmować? Dość jednak kamyczków do własnego ogródka. W końcu to Krajowy Zjazd Leka- rzy, ten sam, który wybrał niegdysiejsze- go działacza Porozumienia Rezydentów, przegłosował, że stawkę dźwignąć trzeba, to przecież było „nasze środowisko”, tzw. „młodych”. Jak powiedział kiedyś – jeśli mnie pamięć nie myli – jeden z przewod- niczących Komisji Młodych Lekarzy Naczel- nej Rady Lekarskiej „W izbie młodzi to tak do 40-stki”. Zacząłbym więc od pytania, czy Gdybym to ja osobiście miał wydać te pieniądze, wydałbym je przede wszystkim na unowocześnienie tego, jak izba działa. Zinformatyzowałbym wszystko, co tylko możliwe, uważam, że – jako izby lekarskie – jesteśmy skrajnie zapóźnieni w tej kwestii.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5