ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach listopad 2022 nr 294

11 Pro Medico • listopad 2022 Fot. Chroma Stock aby na pewno ci, o których mówi się per „młodzi”, sąmłodzi jedyniewmyśl kryteriów izbowych, czy też reprezentują tych, którzy aktualnie skończyli studia. Ja nie podejmę się odpowiedzi na to pytanie – stawiam tezę natomiast, że proces wyborczy jest tak sformułowany, że niemożliwym jest udział w Krajowym Zjeździe Lekarzy jako stażysta podyplomowy. Bezwładność jest ogromna. No dobrze, ale co właściwie z tymi pie- niędzmi robić? I jeśli spytać lekarza mojego pokolenia, to co odpowie na pytanie „ile ma wynosić składka?”. Drugie pytanie jest prostsze: wielu odpowie„składkama wyno- sić zero, a izby należy zlikwidować” (+ jakiś zestawepitetów, ale raczej niezbyt soczysty, co dowodzi pogodzenia się z losem płacą- cego składki). Na Śląsku od lat dostrzeganą działalno- ścią Śląskiej Izby Lekarskiej jest kształce- nie. „Wincyj kursów!” zawsze będzie dobrą odpowiedzią – i to zarówno tych, które trze- ba odfajkować do specjalizacji, jak i tych, które faktyczniemają nas czegoś nauczyć. Przytaczając słowa prezesa Jankowskiego, jeszcze z czasów prezesury Warszawskiej Izby Lekarskiej, „Izba to taki Groupon” – pewnie wielu czytelników nie pamięta takiego serwisu i nie rozumie porównania. Chodziło o to, żeby mieć coś taniej, albo mieć coś niedostępnego dla pojedynczej osoby, dzięki temu, że parę osób się skrzyk- nęło – i w istocie nawet kursy są właśnie realizacją tej idei, wspólnego wydawania środków, aby grupa lekarzy wspólnie z nich korzystała – w końcu, mając odpowiednio dużo na koncie, moglibyśmy sami zapłacić wykładowcy za korepetycje jeden na jeden, izba pozwala ten koszt obniżyć. Izba to również„socjal” – ale ten chyba jed- nak dla „młodych” jest na drugim miejscu. Chyba każdy z nas, dostając przelew z izby, pomyślał – „to bez sensu, zabierają nam żeby potem oddawać”. A przecież umiemy liczyć i obsługa tego wszystkiego kosztu- je. Z drugiej strony jednak takie działania są zawsze dobrze odbierane, lekarze nie odbiegają tu od ogółu społeczeństwa, lubi- my dostawać, choć trochę z tego, co musi- my oddać. Gdybym jednak to ja osobiście miał wydać te pieniądze, wydałbym je przede wszyst- kimna unowocześnienie tego, jak izba dzia- ła. Zinformatyzowałbym wszystko, co tylko możliwe, uważam, że – jako izby lekarskie – jesteśmy skrajnie zapóźnieni w tej kwe- stii. Dowody osobiste w formie książeczek porzuciliśmy na rzecz plastiku w 2001 roku. Izba Lekarska nowy plastikowy wzór Prawa Wykonywania Zawodu (chyba) wprowadzi w roku 2023. Zmarnowano jednak okazję na to, aby izba stała się realnym, funkcjo- nalnymdostawcą tożsamości w sensie elek- tronicznym, co dało się uzyskać kosztem poszerzenia plastiku o kartę chipową, będą- cą nośnikiem podpisu elektronicznego. Dzisiaj tożsamość dostarcza nam ZUS, ZUS daje narzędzie, którego izba nie daje, choć, moim zdaniem, powinna. Izba nie powin- na przeszkadzać, utrudniać życia lekarzom przez swoje wymagania, tylko pomagać w wykonywaniu zawodu i to jest najważ- niejsze wwydawaniu pieniędzy w izbie. Izba to wreszcie integracja, sport, kultura, rozrywka. Wszystkie te rzeczy można robić na własną rękę. Ile wydaje lekarz miesięcz- nie nawydarzenia kulturalne czy sportowe? Obawiam się, że wielu mniej, niż wynosi składka na izbę. Niemniej – oczekiwania młodych są„grouponowe”– chcemy tanich i dostępnych karnetów sportowych, bar- dziej niż ekskluzywnych wydarzeń dla dzia- łaczy i ich znajomych. A jeśli chcemy ichbar- dziej, znaczy to, że oczekujemy, że budżet na karnety będzie większy, niż na wydarze- nia. I niech będą to karnety również na kul- turę, a dlaczego nie? To, co razi w wielu wydarzeniach izby, to ich ekskluzywność. Wydarzenia dobrze odbierane, to wyda- rzenia integracyjne, powszechne, jak u nas „Powitanie Jesieni”, czy„Andrzejki Stomato- logiczne”. I to z pewnością będą pieniądze dobrze wydane. I wreszcie – chciałbym, żeby izba inwe- stowała w profesjonalizm. Wspomniałem o tym wyżej – mamy dość „medycyny na plaster”. Bardzo pozytywnie odebrano w środowisku młodych spoty – kampa- nię społeczną o tym, jak wygląda praca lekarza, nagrane przez Warszawską Izbą Lekarską. Dlaczego? Bo były profesjonalne. Nie zatrudniono „znajomego królika” jako aktora i„wujka Staszka, co nagrywał wesele” – zatrudniono profesjonalistów, uzyskano więc profesjonalny efekt. Niech takabędziepointa: niech tepieniądze będą wydane na działania profesjonalne, szeroko zakrojone, skuteczne i adresowane do dużego grona odbiorców. Na koniec warto jeszcze przytoczyć face- bookową dyskusję na temat powodów podniesienia składek – to prawdziwa kopalnia złotych myśli – moją ulubioną pozostanie „No tak, alkohol na konkurs nalewek podrożał”. „A owoce podrożały jeszcze bardziej!” – kwestię wspomniane- go konkursu podrzucam Komisji ds. Kultu- ry oraz Komisji ds. Sportu i Rekreacji, jako ewentualne wspólne działanie. Z pewno- ścią w tym pełnym ironii komentarzu jest ziarno (pestka?) prawdy, zatem wnioskuję, że taki konkurs już jakaś Izba Lekarska urzą- dziła.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5