ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach listopad 2022 nr 294
27 Pro Medico • listopad 2022 Joanna Andrzejewska Współczesnym okiem Cena (m.in.) niezależności niku Urzędowym Izb Lekarskich (rok IX, 1 lutego 1938 r. nr 2; nakład 13 tys.) i obcią- żono kosztami postępowania w wysokości 37,75 zł. W uzasadnieniu tego wyroku czy- tamy: „(...) obwiniony mimo wykonywania praktyki lekarskiej (...) nie wpłacał składek i tym samym lekceważył Zarząd Izby Lekar- skiej i nie spełniał obowiązku członka Izby”. Sąd za okoliczności obciążające uznał: brak odpowiedzi na upomnienia izby, udarem- nienie kilku egzekucji przez przepisywanie nieruchomości na osoby trzecie oraz niesta- wienie się na rozprawie głównej i niewyzna- czenie obrońcy. POMNIK, SAMOLOT I CIEPŁE RĘKAWICE Przedwojenni lekarze opłacali też składki na Pomoc Zimową Bezrobotnym, ustalone przez Ogólnopolski Komitet Pomocy Bez- robotnym – procent zależał od dochodu netto i formy zarobkowania (stosunek służ- bowy czy wolna praktyka). Pod wpływem ogólnopolskiej gorączki, trwającej od 1936 r., związanej ze zbiórką środków na dozbrojenie armii i wojskowy program inwestycyjny, Walne Zebranie Naczelnej Izby Lekarskiej wdniu 19 czerwca 1938 r. postanowiło wezwać izby okręgowe do zwrócenia się z apelem do lekarzy wol- nopraktykujących do„dobrowolnego opo- datkowania się na Fundusz Obrony Naro- dowej”. W tym przypadku składkę liczono od przeciętnego obrotu miesięcznego od 0,5% do 2%, i tak lekarz zarabiający z praktyki prywatnej do 300 zł miesięcznie płacił 0,5% na miesiąc, a ten który zara- biał ponad 1000 zł – 2%. Tym sposobem lekarze mieli swoją cegiełkę w bajońskiej sumie 1 mld zł w 1939 r. (w tym wpłaty i słynne już sztaby złota). Szczytnym celem było opodatkowanie członków izb na rzecz Komitetu Budo- wy Pomnika Poległych Członków Służby Zdrowia. I tak np. w 1931 r. lekarze z Izby Łódzkiej obowiązani byli do wpłaty skład- ki w wysokości 4 zł (płatne w 4 ratach). Niewątpliwie ofiarność lekarzy, i to z tytu- łu opłat izbowych, jak i szpitalnych, kas chorych czy indywidualnych, opłacała się. Według sprawozdania Komitetu Budowy Pomnika za lata 1927-1937 Cywilna Służba Zdrowia przekazała na ten cel 71 092,77 zł (w tym4097,55 zł przekazały izby lekarskie). Ostatnia przedwojenna kadencja NIL zaowocowała też ustanowieniem składki – 10 zł na zakup samolotu sanitarnego dla armii. Rzeczywiście, w 1938 r. w Doświad- czalnych Warsztatach Lotniczych Wytwórni Samolotów RWDwpłacono 40 000 zł zalicz- kiizamówiony został nowoczesny samolot sanitarny RWD 15 S do przewozu dwóch rannych na noszach, z silnikiem o mocy 205 KM, szybkości podróżnej 210-220 km/ godz. i zasięgu w zależności od obciążenia 600-1200 km. Koszt całkowity samolotu – 75 000 zł. Miał być dostarczony w pierw- szych dniach czerwca 1939 r. POST SCRIPTUM Mimo krytycznych opinii, co do zasad dzia- łania samorządu i wysokości opłat, izby wspierały lekarzy w kształceniu, integracji zawodowej, w zabezpieczeniu godnego życia wdowom i sierotom po lekarzach oraz konfliktach na linii lekarz – pacjent, a także pomiędzy nimi samymi. Ich dzia- łalność zakończyła się 26 stycznia 1940 r., kiedy to dr Johann Kamiński (Distriktarzt) przesłał do Naczelnej Izby Lekarskiej zawiadomienie o likwidacji samorządu lekarskiego. Ale to już zupełnie inna historia. O obowiązku opłacania składek pisałam już kilka razy, ale – jak wskazuje rosną- ca (niestety) liczba spraw u Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, zwią- zana z zaniedbaniem tego obowiązku – nigdy dość przypominania. Źródła tego obowiązku są jasne – przy- znanie lekarzowi przez Okręgową Radę Lekarską prawa do wykonywania zawodu oznacza automatyczne wpisanie go na listę członków tej izby lekarskiej. W tej sytuacji obowiązek płacenia przez lekarza składki członkowskiej na rzecz samorządu wynika z obligatoryjnej przynależności do samo- rządu. W konsekwencji, uiszczanie składek jest ustawowym obowiązkiem lekarza wobec samorządu lekarzy. Z kolei uchylanie się od tego obowiązku stanowi przesłankę odpowiedzialności dyscyplinarnej – tak przesądził Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 11 lutego 2016 r. (sygn. sprawy SDI 71/15). Co to oznacza w praktyce? Wypo- wiedzenie się przez Sąd Najwyższy – ciało spoza struktur samorządu lekarskiego – spowodowało, że w przypadku, gdy lekarz nie uiszcza składek członkowskich, odpo- wiednie organy samorządu, czyli Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej, musi wsz- cząć postępowanie z tytułu odpowiedzial- ności zawodowej, co z kolei w przypadku braku współpracy lekarza (czyt. braku ure- gulowania zaległości) skutkuje skierowa- niem wniosku o ukaranie do Sądu Lekar- skiego. To – jak wiemy – w przypadku dalszej bierności lekarza, kończy się wydaniem orzeczenia skazującego i wymierzeniem kary, co z kolei rodzi dalsze konsekwencje (negatywne dodajmy) dla lekarza, jak wpis do rejestru ukaranych lekarzy, wpis do mię- dzynarodowego systemu IMI, obowiązek wydania negatywnej opinii o tzw. postawie etycznej lekarza w przypadku zwrócenia się z takim wnioskiem (do czasu zatarcia kary). Negatywna opinia uniemożliwia z kolei wydanie szeregu zaświadczeń. Podobnie, brak czystej karty w zakresie składek, unie- możliwia skorzystanie z oferowanych przez izbę szkoleń czy kursów – jeśli są one finan- sowane ze składek członkowskich. Zadziwiające jest jednak stwierdzenie, że obowiązek składkowy budzi wciąż dużo kontrowersji. Przecież elitarność zawodowa, a więc przynależność do wyróżniającej się spośród innych grup zawodowych, zawsze wiązała się z koniecznością opłacania skła- dek. Dawało to gwarancję przynależności i wynikających z tego zarówno profitów, jak i obowiązków. Obowiązki te historycz- nie dotyczyły głównie stosowania zasad dotyczących jakości produkowanych wyro- bów (w cechach rzemieślniczych), nadzór nad przestrzeganiem tych zasad, co z kolei usprawiedliwiało cenę wyrobu, ale i gwa- rantowało społeczny szacunek dla członków cechu. Wszystkie osoby wykonujące tzw. zawody zaufania publicznego, w tym pielęgniarki, adwokaci, radcy prawni, architekci, wetery- narze, inżynierowie budownictwa, opłacają składki członkowskie. Nikogo to nie dziwi. Istnienie samorządu zawodowego daje przede wszystkim gwarancję niezależności od organów państwowych w wielu aspek- tach związanych z wykonywaniem zawodu. W ostatnich latach obserwowaliśmy, czym może skutkować podporządkowanie struk- turom państwowymw przypadku odmien- nych poglądów politycznych poszczegól- nych sędziów czy prokuratorów. Jaka jest cena niezależności (wolności)? Może mieści się w wysokości „haraczu” (tak opisał prze- lew składkowy jeden z naszych członków) uiszczanego na rzecz samorządu.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5