ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach listopad 2025 nr 324

1 Pro Medico listopad 2025 Powiem wprost Warunkowe Prawa Wykonywania Zawodu Od kilku lat istnieje problem z wydawaniem praw wyko- nywania zawodu lekarzom zza wschodniej granicy, któ- rzy masowo przyjeżdżali do Polski. Początkowo z Białoru- si i Ukrainy, ale po wybuchu wojny ci drudzy zdominowali rynek. Oczywiście trzeba było udzielić pomocy i wsparcia z czysto ludzkich względów. Ówczesny rząd pomyślał i stwierdził, że gwiazdka spadła z nieba. Ten trend nało- żył się na rosnący niedobór lekarzy w polskim systemie ochrony zdrowia. Ministerstwo Zdrowia podjęło decyzję o wprowadzeniu przepisów o wydawaniu zgód na pra- cę w Polsce na podstawie przedłożonych dokumentów. I tu pojawiły się pierwsze błędy, bo potrafili wydać zgodę na pracę jako lekarz osobom, które na wschodzie ukoń- czyły studia na uniwersytecie medycznym, ale na kie- runku nielekarskim, na przykład z zakresu epidemiologii. To znowu ujawniło, że decyzje urzędników, którzy nie są lekarzami, z punktu widzenia medyka pozostają ode- rwane od rzeczywistości. Ekipa ministra Niedzielskiego postanowiła wypełnić nie- dobory lekarskie, wydając pięcioletnie zgody na pracę z jedynie trzymiesięcznym nadzorem specjalistów. Zakła- dali chyba, że to wystarczy do opanowania różnic progra- mowych w farmakologii, orzecznictwie, prawie medycz- nym, czy też diagnostyce i terapii, nie wspominając już o znajomości potocznego i medycznego języka pol- skiego. Przyjęto jeszcze jedno gorsze założenie, że izby lekarskie będą w terminie tygodnia wystawiały zgodnie z decyzją ministerstwa Warunkowe Prawa Wykonywania Zawodu zgodnie z ich założeniami. Samorząd próbował sygnalizować zastrzeżenia, ale niestety bez jakiejkolwiek chęci uzgodnienia logicznych zasad dopuszczania leka- rzy do pracy w Polsce. Prezydium Śląskiej Izby Lekarskiej po analizach wniosków jako pierwsze w kraju podejmowało decyzje o zgodzie na Warunkowe Prawa Wykonywania Zawodu na okres pię- ciu lat pod nadzorem specjalistycznym przez cały ten czas i zgody na zatrudnienie wyłącznie w oddziałach szpitalnych. Wyszliśmy z założenia, że w takiej formie ci lekarze mogą pomagaćwpracy tam, gdzie są największe potrzeby, realizu- jąc równocześnie doskonalenie zawodowe i szlifując posłu- giwanie się językiem polskim. W szpitalach nadzór prowa- dzili zatrudnieni specjaliści, a przede wszystkim ordynatorzy, którzy czuwają przecież nad pracą całego zespołu. Zgodnie z takimi założeniami wydawaliśmy dokumenty. Zdecydowana większość zrozumiała nasze intencje i roz- poczęła pracę w oddziałach szpitalnych, nostryfikując swoje studia, odbywając staże podyplomowe, zdając LEK i rozpoczynając szkolenie specjalizacyjne w swoich lub innych upragnionych specjalizacjach, licząc znowu na współpracę z Ministerstwem Zdrowia w sprawie uzna- nia części specjalizacji i skrócenia okresu do przystąpie- nia do PES. To podjęcie przez tych lekarzy trudu adaptacji do pracy jako lekarz specjalista w Polsce. Niestety, nie dotyczy to wszystkich. Rozpoczęliśmy weryfikację wydanych dokumentów. Wzywamy lekarzy na spotkania w Izbie z rekomendacjami od lekarzy spra- wujących codzienny nadzór nad ich pracą. I tu duże zdzi- wienie, bo część beneficjentów naszych decyzji po ode- braniu WPWZ powróciła na Ukrainę, nie podejmując nigdy zatrudnienia w placówkach wydających promesę, część najprawdopodobniej wyjechała z naszym doku- mentem do innych krajów Unii Europejskiej. Niektórzy zlekceważyli nasze decyzje i rozpoczęli pracę w POZ, która może jest lepiej płatna, ale nie spełniła wymogów naszej decyzji. Lekarze bez zaliczenia stażu podyplomo- wego zaczęli pracować jako lekarze rodzinni, co stanowi naruszenie przepisów, powodując asymetrię w zatrud- nieniu wobec lekarzy polskich. Z wydanych decyzji wycofujemy się, odbierając WPWZ. Również pojawiają się przypadki, kiedy lekarz odbył staż podyplomowy, ale nie zdał LEK-u na ograniczonym PWZ, więc składa doku- menty o powrót do WPWZ, ale nie uzyska go, ponieważ polski lekarz po ukończeniu stażu, bez zdania egzaminu, nie otrzyma PWZ i nie może wykonywać zawodu lekarza. Jednak to samorząd lekarski odpowiada za bezpieczne wykonywanie zawodu również przez lekarzy z zagranicy w trosce o bezpieczeństwo pacjentów. Dr n. med. Tadeusz Urban prezes Okręgowej Rady Lekarskiej @drTadeuszUrban

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5