ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach luty 2019 nr 256
11 Pro Medico • luty 2019 „OKIEM OKULISTY” Z REJONU... Czy służba zdrowia wymaga reformy? Tak, i to gruntownej Nie tylko o kontraktowaniu Minął kolejny rok, także w lecznic- twie. W tym czasie zawarto nowe umo- wy o świadczenie usług medycznych w ramach ubezpieczenia. Urzędnicy pań- stwowi postawili na ośrodki państwowe. Z wieloma ośrodkami prywatnymi, które miały podpisane umowy z ubezpieczycie- lem-monopolistą, czyli Narodowym Fun- duszem Zdrowia, umów tych nie przedłu- żono. Czy wynikało to z obniżenia jakości usług medycznych świadczonych w jed- nostkach prywatnych? HISTORIAPEWNEGOOŚRODKA Posiadali umowę z ubezpieczycielem na usługi okulistyczne oraz ortopedyczne. Zdarzało mi się wykonywać tam zabie- gi okulistyczne w ramach umowy z NFZ. Pacjenci po przeprowadzonym zabiegu dziękowali, zwracając uwagę nie tylko na korzystny efekt, ale dodatkowo na wspa- niałą atmosferę, miły personel, pielęgniarki, instrumentariuszki, rejestratorki. Jednym słowem – profesjonalizm. Ośrodek ten utra- cił kontrakt z NFZ, obecniema kłopoty finan- sowe, bo nastawił się na usługi w ramach ubezpieczenia. Czy rzetelne usługi na wyso- kim poziomie, dodatkowo miła atmosfera, wysoko ceniona przez pacjentów, nie miały żadnego znaczenia w kwestii kontraktowa- nia? W taki sposób wiele dobrych ośrodków prywatnych utraciło możliwość świadczenia usług. Zwyciężyła polityka. Co w takim razie zmieniło się w usługach medycznych świadczonych w ramach ubez- pieczenia po tym, jakże „trafnym”, posu- nięciu? Zwiększyły się kolejki do lekarza „z ubezpieczenia”. – Doktorze, byłam osiem razy w tej klinice, spędzałam tam od trzech do ośmiu godzin, za każdym razem przyjmował mnie inny lekarz, otrzymałam w tym czasie cztery różne diagnozy, byli to głównie lekarze bez specjali- zacji, wizyta trwała 10minut... Taka jest ostatnio rzeczywistość. Co gorsze, „wyścig” w szybszym wyrabianiu kontrak- tów powoduje, iż w ostatnich miesiącach każdego roku wielu pacjentów otrzymuje informację: „kontrakty na ten rok skończyły się”. To nic, że pacjent wymaga zaopatrzenia w trybie pogotowia. STAŻYŚCI LUB LEKARZE REZYDENCI NAPIERWSZEJ LINIIWIĘKSZOŚCI JEDNO- STEK SZPITALNYCH? Ktoś mógłby skomentować: oczywiście tak powinno być, bo w jaki sposób lekarz w trak- cie specjalizacji ma się uczyć? Patrząc wstecz, będąc lekarzem w trakcie specjalizacji, któ- rą odbywałem w klinice okulistycznej pod kierunkiem prof. Gierek-Łapińskiej, obecny stan rzeczy byłby nie do przyjęcia. W dzień Polak jako pacjent ma mniej praw co do wyboru możliwości leczniczych oferowanych we własnym kraju, niż ten sam pacjent, który zdecydował się na leczenie w jednym z krajów unijnych. konsultacyjny pani Profesor, który odbywał się cyklicznie w każdym tygodniu, pacjenci byli przygotowywani pod kierunkiem naj- lepszych specjalistów tego ośrodka, a lekarze uczący się zdobywali wiedzę, przypatrując się tej pracy. Nikt z osób specjalizujących się nie miał prawa udzielać konsultacji dla lekarzy spoza kliniki bez wcześniejszego ustalenia treści konsultacji z najlepszym specjalistą z danej „działki” okulistycznej. Pragnę pod- kreślić, iż lekarze, kierując pacjenta do kliniki, nie mają na myśli budynku, tylko uzyskanie opinii o pacjencie od bardziej doświadczo- nych kolegów „po fachu”, a nie rezydentów. Jedna z koleżanek okulistek, zajmująca się bardzo wąską dziedziną okulistyki tj. diagno- zowaniem schorzeń okulistycznych u dzieci z wadami neurologicznymi, ze zdziwieniem oraz rozczarowaniem przyjęła konsultację dziecka, o którą poprosiła szefa jednej z klinik, a którą przeprowadził i wydał lekarz... w trak- cie pierwszego roku specjalizacji z okulistyki. ZASTANAWIAJĄC SIĘNADZNACZENIEM SŁOWAKLINIKA… ...gdybym miał określić w kilku słowach, z czym się ono kojarzy, bez wahania napi- sałbym, iż powinno to być miejsce „ostatniej Fot. Chroma Stock
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5