ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach luty 2019 nr 256
Pro Medico • luty 2019 16 Komisję do spraw Orzekania o Zda- rzeniach Medycznych, Rzecznika Praw Pacjenta (bezpłatna infolinia od 8.00 do 20.00), Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Odpowiedzialności Zawodo- wej, Narodowy Fundusz Zdrowia (strona www, „skargi” w menu pacjenta, zakładka „jak złożyć skargę”. Warunki komfortowe, w domu klienta przez ePUAP). W interne- cie czuwają (całodobowo!) prywatne fir- my prawnicze, obiecujące olbrzymie kwo- ty odszkodowań, które uzyskają od leka- rzy. Sprawdziłem ich gotowość bojową. O 23.20 pojawił się komunikat: „Cześć! Czy chcesz, żebyśmy oddzwonili do ciebie za darmo za 28 sekund?”. Portale oceniające naszą pracę również chętnie zajmą się publikacją różnorakich opinii. Pewien działacz organizacji bronią- cej pacjentów (przed lekarzami, dodajmy, by wyraźnie to podkreślić), twierdzi, że im więcej pacjent będzie nagrywał lekarza, tym lepiej „dla ludzi” i nawołuje „rejestruj- my jak najwięcej!”. W tym wszystkim bra- kuje mi już tylko hasła: „ Nie zastana- wiaj się co, lekarz może zrobić dla ciebie. Pomyśl co ty możesz zrobić lekarzowi!” . Boże! Co takiego stało się z relacją pacjent – lekarz? Jak doszliśmy takich absurdów? Wiem, że po części to pokłosie niegod- nych zawodu lekarza zachowań jedno- stek. O nich krzyczą tabloidy i wystarczy kilka„kliknięć”w internecie, by mieć prze- gląd takich przykładów. Gdzie jest jednak miara rzeczy? Dlaczego tysiące zaangażo- wanych i oddanych swojej pracy lekarzy ma ponosić tego konsekwencje? Jest jeszcze jeden aspekt sprawy – gorący temat zarobków lekarzy. W społeczeń- stwie postkomunistycznym, nasiąkniętym kultem pracy fizycznej, nic tak nie boli, jak godne zarobki osiągnięte za pomo- cą pracy umysłowej. Przecież „robi” tylko ten, co się „narobi” (fizycznie). Jemu tyl- ko – „narobionemu” – należy się zapłata. Lekarz się nie narobi (bo przecież spocony nie chodzi, pieczątki tylko przybija), więc nie może osiągać większych dochodów od tych, co się spocą. Brak szacunku dla pracy intelektualnej, przeradzający się w nienawistną zazdrość to smutne dzie- dzictwo komunizmu. Na koniec wróćmy do piecyka. Pan ser- wisant zakończył jednak pracę, mimo naszych animozji. Sprawdziłem wodę... była letnia. – Nie idzie nic więcej zrobić – powiedziała moja muza, wzięła 150 zł (rachunek rzecz jasna zbyteczny) i poszła sobie. Wróciła jednak po sekundzie. – A jakiej jesteś Pan specjalności? – zapyta- ła zza uchylonych drzwi. – Bo widzisz Pan, dobrze mieć takie znajomości, jakby co... Rafał Sołtysek NASZE SPOTKANIA … delegatury pszczyńskiej ...Klubu Lekarzy Emerytów i Rencistów w Katowicach Jeżeli coś się udało i jest akceptowane, to należy się tym chwalić... Dlatego chwalimy się tym, że po raz kolejny spotkali się członko- wie delegatury pszczyńskiej ŚIL. Głównym powodem spotkania była chęć przekazania informacji o nowych przepisach, dyskusja o e-zwolnieniach i e-receptach. Dla delegatury było to zadanie uła- twione, ponieważ wszyscy delegaci z Pszczyny są równocześnie rzecznikami odpowiedzialności zawodowej. Przewodnicząca delegatury, dr Tatiana Sojka-Kowalska oraz dr Ludmiła Dolczak , wykonały swoje zadnie perfekcyjnie. Na spo- tkanie przyszło ponad 40 lekarzy, co w obecnych realiach należy potraktować jako sukces, zarówno organizatorów, jak i uczestników. Spotkanie odbyło się w znakomitej atmosferze, którą zawdzięczamy przychylności właścicielki KarczmyWiejskiej w Jankowicach, która nie tylko udostępniła nam lokal, ale i ugościła regionalnymi przysmakami kuchni śląskiej. Była to też okazja, aby złożyć sobie życzenia świątecz- ne i noworoczne. Kiedy rozmawialiśmy w gronie organizatorów spotkania, wszyscy podkreślali, że takie spotkania są celowe i należy je kontynuować. Integrują środowisko lekarskie, pozwalają na wzajemny bezpośred- ni kontakt pomiędzy lekarzami oraz są okazją nie tylko do dyskusji o pracy (lekarze inaczej nie potrafią!) ale i dowspomnień i opowiastek z życia prywatnego. I o to chodzi! Podejrzewam, że delegatura pszczyńska jest jedną z niewielu, które takie spotkania organizuje. A fakt, że bywa na nich coraz więcej osób, świadczy, że są one potrzebne. A zatem– do kolejnego spotkania! StefanKopocz 10.12.2018 r. odbyło się spotkanie Klubu, na które przybyło blisko pięćdziesięciu uczestników, a w tym nasi Goście: Pani JolantaWola- nin , przedstawicielka Urzędu Miasta Katowice, zastępca naczelni- ka Wydziału Polityki Społecznej oraz przewodniczący Komisji ds. Emerytów i Rencistów dr Jacek Kocot i jego zastępczyni dr Danuta Koturbasz . Po powitaniu miłych gości oraz uczestników spotkania, dr Zenona Gołębiowska-Chmielak opowiedziała o swojej kilkulet- niej pracy anestezjologawRepublicePołudniowej Afryki. Porównanie realiów pracy w Afryce z tymi w Polsce było bardzo ciekawe, a nawet szokujące. Część artystyczno-muzyczną wypełnił doktor Zygfryd Olak . Bardzo zadowoleni ze starannie i ciekawie prowadzonych przez przewodniczącą Klubu, dr Weronikę Siwiec , spotkań, niecierpliwie oczekujemy następnych! Dr Maria Nobis Nie zabrakłowzruszających chwil... Fot. Justyna Koziarz Fot. Chroma Stock
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5