ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach luty 2019 nr 256
1 Pro Medico • luty 2019 Powiem wprost Pozornie mogłoby się wydawać, że prawo jest stworzone po to, by uporządkować codzienną rzeczy- wistość. A kto w to uwierzy, będzie w głębokim błędzie. Kolejny raz mamy przykłady, że ktoś tworzy prawo, aby później wszyscy musieli rzeczywistość do niego dopasować. Doskonałym przykładem tego absurdu są normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych przypadające według wyznaczonego współczynnika na liczbę łóżek. Idea z gruntu dobra i słuszna, która chyba nie powinna zostać wprowa- dzona w sytuacji drastycznego i pogłębiającego się niedoboru w tej grupie pracowniczej. Oczywiście natychmiast wyciągnięto słuszne wnioski i jeżeli nie można zwiększyć liczby personelu, rozpoczęto zmniejszanie liczby łóżek, aby w ten sposób sprostać wskaźnikom. Czysty absurd. Dobrze, jeśli zmiany dotyczą tylko papierów rejestrowych. Gorzej, jeśli łóżka faktycznie trafią do magazynów. Coraz więcej lekarzy obawia się, że ta dziwna restrukturyzacja szpitalnictwa wPolsce, która, możliwe, że jest na rękę niektórym decydentom (o redukcji zbyt dużej liczby łóżek w Polsce mówi się już od ponad 30 lat), powoli, podstępnie, będzie miała coraz szersze skutki. Zaraz się okaże, że w szpitalach nie potrzeba tak wielu lekarzy, że tak okrojone oddziały zaczną tracić kontrakty z NarodowymFunduszemZdrowia, albo na przykład nie będą spełniały standardów akredytacyjnych do prowadzenia szkolenia specjali- zacyjnego. Zagrożeń jest prawdopodobnie jeszcze więcej. Redukcja liczby łóżek, a nawet oddziałów, znajduje swoich zwolenników. Aczkolwiek, z punktu widzenia pacjenta, trudno będzie zaplanować chorobę tak, aby dopasować się do okresów, kiedy statystycznie miejsca w szpitalach będą dostępne. Nierozsądnym też wydaje się bazowanie na statystykach, które nie wykazują stuprocentowegowyko- rzystania łóżka w roku, ponieważ wiele chorób wykazuje okresy częstszego występowania, na przy- kład wiosną i jesienią, nie mówiąc już o katastrofach czy zdarzeniach masowych. Szpital – oprócz dia- gnostyki i leczenia – powinien pełnić funkcję zabezpieczającą w tzw. systemie zdrowia publicznego. Innym przykładem może być walka o stopniowe wprowadzanie reguł, które można nazwać e-zdrowiem. Ewidentnie przegraliśmy batalię o wyłączenia w zasadach e-zwolnień. Oczywiście, pora- dziliśmy sobie z tymproblemem, ponosząc jednak koszty związane z tąwielką reformą. Podobne oba- wy zgłaszane są w sprawie wprowadzania e-recept, szczególnie w zakresie możliwości wystawiania w tej formie recept przez emerytowanych lekarzy dla siebie i swoich rodzin. Wydaje się, że pozosta- wienie im możliwości wystawiania recept w formie tradycyjnej, z przekonwertowaniem ich w formę elektronicznąwaptece, jest możliwe dowywalczenia, ale tutaj znowu potrzebna jest dobrawola tych, którzy prawo stanowią. Nadal trwają działania zmierzające do spowolnienia i rozsądnego wprowa- dzania w życie reguł e-dokumentacji. Działamy w kierunku uzyskania informacji dotyczącej minimal- nychwymagań sprzętowych i technicznych, któreumożliwiąprowadzeniehistorii choróbwtej formie. Szczególnie ważne jest to dla podmiotów niewspółpracujących z Narodowym Funduszem Zdrowia, co jest znowu niezwykle istotnym tematem dla starszych lekarzy, którzy swoją działalność prowadzą już w niewielkim zakresie, ale chcieliby dalej podtrzymywać aktywność zawodową. Czy tę batalię o zdrowy rozsądek w oparach polskiego absurdumożna wygrać? Prawo a rzeczywistość dr n. med. Tadeusz Urban Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5