ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach luty 2020 nr 266
Pro Medico • luty 2020 10 Kiedy w 1991 r. podczas I Nadzwyczajne- go Krajowego Zjazdu Lekarzy uchwala- liśmy powszechnie oczekiwany Kodeks Etyki Lekarskiej, temat uporczywej terapii nie budził wśród nas większych kontro- wersji. Pomimo że wmiędzyczasie mamy trzecie brzmienie Kodeksu, to nie zmie- niono w nim żadnej z podstawowych i trwałych zasad. Powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, a naj- większym nakazem etycznym dla lekarza jest dobro chorego. W art. 31 Kodeksu zapisaliśmy, że leka- rzowi nie wolno stosować eutanazji, ani pomagać choremu w popełnieniu samobójstwa. W kolejnym artykule zwolniliśmy jednak lekarza z obowiązku podejmowania i prowadzenia reanimacji lub uporczywej terapii oraz stosowania środków nadzwyczajnych w stanach ter- minalnych. W ostatnich latach obserwujemy dyna- miczny postęp w medycynie, obejmu- jący wiele dziedzin, w tym także wspa- niałe możliwości w diagnostyce, dzięki nowoczesnym technikom obrazowania. Osiągnięcia genetyki pomagają w wielu sytuacjach, nie do przecenienia jest ich rola w onkologii. Poszerzyła się także możliwość leczenia przeciwbólowego, co było przed laty wielkim problemem i przyczyną cierpienia, wobec którego byliśmy bezradni. Dzięki temu postępowi, jak również na skutek rozwoju społeczno-gospodar- czego, długość życia kobiet i mężczyzn jest coraz większa. Wydłużenie życia nie przywraca nam jednak młodości, te dodatkowe lata to często lata naszych schorzeń wielonarządowych, wymaga- jących stałego leczenia i monitorowania. Te„dodatkowe”lata to także duże wyzwa- nie dla systemów ochrony zdrowia, insty- tucji ubezpieczeniowych, ale również dla rodzin i najbliższych. Lepiej zarabiamy, mamy większe mieszkania i domy, ale nie ma w nich jakże często miejsca na umie- ranie czy cierpienie. Czy zatem przypad- kowo w ostatnich latach powrócił w wie- lu krajach rozwiniętych temat eutanazji jako szczególne uprawnienie wolnego człowieka? Sam niejednokrotnie występując na kon- ferencjach z udziałem środowisk pozame- dycznych, broniąc naszych zapisów kodek- sowych, byłematakowany o zaściankowość i zacofanie polskich lekarzy niepozwalają- cych wolnemu człowiekowi bez ograniczeń decydować o swoim życiu! Lekarskie „nie” dla eutanazji W obecnych czasach lepiej zarabiamy, mamy większe mieszkania i domy, ale nie ma w nich, jakże często, miejsca na umieranie czy cierpienie. Czy nie- przypadkowo właśnie dlatego teraz powrócił w wielu krajach temat eutanazji jako szczególnego uprawnienia wolnego człowieka? Powołaniem lekarza jest ochrona życia i zdrowia ludzkiego, a największym nakazem etycznym dla lekarza jest dobro chorego. „Gazeta Lekarska” podejmowała także wielokrotnie ten temat. Na jej łamach znalazł się list dr. L. Ferfeckiego, spe- cjalisty psychiatrii, który napisał m.in. „Jestem przekonany, że w krajach, w któ- rych z eutanazji się korzysta, pojmuje się ją w ten właśnie, właściwy sposób, nie- mający nic wspólnego z uśmiercaniem. Uważam, że jesteśmy (nasz kraj Polska) pod tym względem zacofani.” „Atanazji (nieśmiertelności*) się nie spodziewajmy. Memento mori.”– napisał na zakończeniu listu dr L. Ferfecki. Przed blisko dwoma laty otrzymałem, jako ówczesny prezes Śląskiej Izby Lekar- skiej, list od dr. n. med. Marcina Waltera, specjalisty chorób wewnętrznych i geria- trii wraz z egzemplarzem książki „Śmierć z wyboru” belgijskiego lekarza – prof. F. Damasa w Jego przekładzie. Pan Doktor napisał wówczas: „Moją motywacją był – po pierwsze – brak w Polsce obiektywnej literatury przedstawiającej zagadnienie eutanazji i obrona wizerunku dokonujące- go jej lekarza. Po drugie motywował mnie sposób prezentacji tego zagadnienia przez organy samorządu lekarskiego, tożsamy ze stanowiskiem Katolickiego Stowarzysze- nia Lekarzy Polskich. Tymczasem zagadnie- nie jest dużo bardziej złożone, podobnie jak złożone jest samo polskie środowisko lekar- skie, w którym aktywni są również leka- rze neutralni światopoglądowo, ateiści, agnostycy i wyznawcy innych denominacji (np. wyznania protestanckie).” Cieszy zatem deklaracja w sprawie euta- nazji przyjęta w październiku br. w Tbilisi przez Światowe Stowarzyszenie Lekarzy. Po przeprowadzeniu konferencji konsul- tacyjnych na wszystkich kontynentach uznano, że deklaracja stanowczo sprze- ciwiająca się eutanazji i samobójstwu wspomaganemu przez lekarza reprezen- tuje poglądy większości lekarzy całego świata. Czyli nie jesteśmy„zaściankowi i zacofani”. Cieszę się więc, że konsekwentnie broni- łem naszych racji i naszych kodeksowych zapisów. Nie jest to dziś bynajmniej łatwe. Obecnie – kiedy próbuje się oddzielać moralność od etyki, kiedy dochodzi do degradacji uznanych przez setki lat wartości, relatywizacji pojęć i dehuma- nizacji medycyny, polscy lekarze i tym razem zdali ważny egzamin! Dr n. med. Jacek Kozakiewicz Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5