ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach luty 2020 nr 266

19 Pro Medico • luty 2020 FELIETON Wraz z Nowym Rokiem wypada złożyć życzenia: szwagrowi, sze- fowi, teściowej, etc. Teoretycznie życzenia mają być szczere, ale w realu nie jest to możliwe, bo niektórych lubimy, a niektórych nie lubimy, co nie zwalnia nas z powszechnego obowiązku składania życzeń. Na styku 2019 i 2020 roku jakoś tę żabę trzeba pogryźć. Czegóż życzyć lekarzom? Oczywiście zdrowia w aktywnej zawo- dowo starości, poprawy warunków pracy i płacy. Co do warun- ków pracy, to dobrze je znamy i wiemy, że nagle się nie poprawią. Społeczeństwo nie ma nawet zielonego pojęcia, że staramy się być lekarzami mimo wszystko, a nawet wtedy, gdy tzw. obiek- tywne warunki nam nie pozwalają. Nikt nie widzi w naszej pracy codziennego heroizmu w walce z niedostatkami sprzętowymi, bzdurnymi przepisami czy wyższością realizacji kontraktu z NFZ nad dobrem pacjenta. Stajemy oko w oko z żądaniami pacjentów, aby leczyć ich tak, jak się leczy w Europie, w USA. Dobrze, że na każdym oddziale wisi wyciąg z ustawy o prawach pacjenta, bo fajnie jest przynajmniej poczytać, co się choremu należy. Nikt nie zastanawia się nawet przez chwilę, żepaństwowewydatki na leczenie są ograniczone kwotąprzeznaczo- ną z PKB i nie wszystko zależy od lekarzy. Żądają od nas okazywania empatii! Po cholerę pacjentowi empatia, jak nie ma wolnych łóżek, szpitalnych karetek, leków, nowoczesnego sprzętu, specjalistów? Chyba zamiast! Nawet wmuszanie Forrestowi Gumpowi muzealnej „syrenki”nie poprawi sytuacji wpolskiej psychiatrii. A co do wzrostu płac, to też nie mamy żadnych nadziei, bo zabra- kło nawet niekonkretnych obietnic. Ekonomiści zapowiadają, że płace na pewno w budżetówce nie wzrosną, gdyż idzie tzw. spowolnienie, a dyrektorzy szpitali twierdzą, że lekarze mają zbyt wysokie oczekiwania, bo już dobrze zarabiają. Natomiast, jak zale- cał poprzedni marszałek Senatu (podobno chirurg), wskazując na siebie jako przykład do obowiązkowego naśladowania – leka- rze powinni pracować dla idei. Nota bene: czy tenże marszałek potrafi szybko wyciąć wyrostek robaczkowy i nawet dziewięć razy u tego samego pacjenta – tak jak to czynił klepiąc ekspresowo ustawę? Według Rzecznika PrawObywatelskich protest z 2017 roku zakoń- czył się dobrymi postulatami, które nie zostały zrealizowane. Chy- ba mamy jasność, że tzw. strajki, marsze protestacyjne, głodów- ki, happeningi, podczas których włazimy do czarnych worków na zwłoki – nie przyniosą pożądanego efektu. A może by tak wypróbować strajku włoskiego? Jeden z adiunk- tów kliniki, z której wywodzi się nowo wybrany Marszałek Sena- tu (torakochirurg), obliczył, że zamiast historii choroby w dawnej formie – lekarz musi wypełnić 33 druki różnistego przeznaczenia. Obecnie jest wymaganych 40 (słownie: czterdzieści) tzw. zgód chorego, w tym np. zgoda na podtrzymanie w czasie badania radiologicznego. I nie chodzi tutaj o mammografię, chociaż aku- rat w tym przypadku byłoby to uzasadnione. Dlatego marszałek obiecuje walkę z bezsensowną biurokracją w medycynie i bezre- fleksyjnym kopiowaniem wzorów amerykańskich. Młodzi lekarze wyjeżdżają, a starych ubywa w naturalny sposób. Niektóre ginące gatunki mogą liczyć na ochronę populacji przez administrację, a w stosunku do nas w rządowej telewizji przyję- to równie karkołomną ortograficznie zasadę, że „lekarzy ukarzą potwarzą”. Za taką potwarz w stosunku do całego środowiska zawodowego, należy uznać informacje podane w drugim tygo- dniu protestu rezydentów jesienią 2017 roku i to w głównym wydaniu„Wiadomości”TVP. Sugerowano, że lekarze to bogacze, którzy „narzekają na zarobki, a jedzą kawior”, a rezydenci tylko jeżdżą na egzotyczne wakacje. Zamieszczone zdjęcie dotyczyło dr Katarzyny Pikulskiej, która uczestniczyła w polskiej misji humanitarnej w Północnym Kur- dystanie, gdzie lekarzom groziła śmierć z rąk bojowników ISIS. Dr Pikulska była liderką protestu rezydentów domagających się podwyższenia nakładów na ochronę zdrowia, a publiczna tele- wizja szczuła, że to„miłośniczka podróży, która regularnie odwie- dza egzotyczne zakątki świata”. Przy wsparciu Naczelnej Rady Lekarskiej 19 listopada br. rozpoczął się proces, w którym lekar- ka domaga się przeprosin, ale jest to walka o honor wszystkich lekarzy. Kolejne posiedzenie sądu ws. godności zawodu lekarza odbędzie się 16 kwietnia 2020 r. Należy mieć nadzieję, że skład orzekający nie będzie uzależniony od partii władzy. Gdyby do tego dodać dezyderat o wzroście budżetowych nakła- dów na ochronę zdrowia, no to już wiecie, jakie mam dla Was życzenia noworoczne. Szczere. Mieczysław Rohatyński …cum grano salis W Nowym 2020 – rokowanie niepewne Fot. Chroma Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5