ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach luty 2021 nr 276

Pro Medico • luty 2021 10 FELIETON Rafał Sołtysek członekPrezydium OkręgowejRadyLekarskiej Czas próby Witam się ze znajomymi łokciem, a brak maseczki traktuję na równi z brakiem dowodu osobistego i port- fela. Gdyby napotkana Romka wywróżyła mi taką przyszłość, posądziłbym ją o nadużywanie kannabino- idów. A jednak stało się... Wrócę do Kubusia Puchatka, który twierdził, że„wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go niema, dopóki się nie wydarzy”. Wypadek z covidemnie tylko się wydarzył, ale jeszcze obrócił wszystko do góry nogami. Są tacy, którzy w tym nieszczęściu widzą pewien plus – wirus stłukł naszej cywilizacji różowe okulary konsumpcjonizmu oraz zepsuł atmosferę Breughlowskiej „Krainy szczęśliwości”. Teraz można (lepiej) dojrzeć rzeczywistość taką, jaka ona jest, a nie jaką się wydaje, a takie doświadczenie jest poznawczo bezcenne. Okazało się na przykład, że proste życzenia „rodzinnych i zdro- wych świąt”nabierają głębokiego sensu, okazało się, że obecność drugiego człowieka jest darem, a nie uciążliwością, a wreszcie, że „są rzeczy na tym świecie których nie można kupić” – nawet w black friday (po części z powodu zamknięcia supermarketów, a po części w sensie głębszym). Medycyna obecnie także jawi się nieco inaczej. W czasie dobro- bytu i spokoju wyglądała niemal idyllicznie. Zatomizowała się na dziesiątki specjalności (stroniących raczej od przypadków ciężkich) i uległa skomercjalizowaniu. W niektórych firmach medycznych skupiano się głównie na wyglądzie rejestracji, gdzie piękne bukiety rywalizowały z równie pięknymi pannami oferują- cymi klientom (a nie pacjentom) kolejną super ofertę typu tera- pii „oczyszczających” w pakiecie z pomiarem glikemii na czczo. Gdzież dziś te wizyty u lekarza bliższe psychoterapii niż medycy- nie? Gdzież zastanawianie się wraz z pacjentami VIP czy nieznacz- nie podwyższony poziom selenu w ich organizmie może przyczy- nić się w bliższej lub dalszej przyszłości do zmiany ich życiowych losów? Gdzież prześladujący zamożne społeczeństwo problem jednorazowej mioklonii powieki? Białe fartuchy z eleganckim logo, opracowanym przez eksper- tów od reklamy, zastąpiły dziś szeleszczące wory kombinezonów, uszczelniane taśmą klejącą, zakładane, by zbadać pacjenta. Ten zaś również się zmienił nie do poznania. Nie myśli już o selenie, lecz o nabraniu kolejnego oddechu. Nie ma też już okulistów, der- matologów, internistów. Są lekarze, którzy w każdej chwili mogą być wezwani, by stanąć do walki z potencjalnie śmiertelną, rów- nież i dla nich, chorobą zakaźną. Wobec takiej sytuacji każdy chyba poczuł dreszcz niepewności albo – nie ma co ukrywać – strachu, o siebie i, co gorsza, o swo- ich bliskich. Każdy musiał zadać sobie pytanie: Zarażę się czy nie zarażę? Przeżyję czy umrę? Pójdę do pacjenta czy też poczekam aż zrobi to ktoś inny? Pandemia przypomniała, że medycyna wymaga czasem podjęcia dramatycznych decyzji. Spłycanie jej do „świadczenia usług” jest prostactwem. Wciąż jeszcze, choć niestety rzadko, słyszę o kimś słowa „lekarz z powołania”. Wtedy myślę, że powołaniem można się szczycić, ale jednocześnie trzeba się go lękać (co ładnie opisał Jan Twar- dowski). Na powołanego może bowiem przyjść czas próby, życio- wego egzaminu, bez prawa do poprawki. Chylę więc czoła przed moimi Kolegami, którzy w czasie pande- mii odpowiedzieli na wezwanie chorego. Są bohaterami. Może się zdarzyć, że nigdy nie zostaną wymieni z nazwiska, a o ich postawie nikt się nie dowie. Ktoś powiedział, że „musi przecież istnieć jakaś stałość w tym cholernym niestałym wszechświecie”. W moim rozumieniu tą moralną stałość Oni właśnie umacniają. To dzięki nim inni mogą stąpać pewniej. Nie zawsze jednak człowiek zdobywa się na taką odwagę. Sięgnę do ks. Adama Bonieckiego, komentującego próbę ostatnich regu- lacji prawnych dotyczących aborcji. Stwierdził on, że heroizmu nie może dyktować prawo. Tak jak nie można ustawowo zmusić do miłości, tak i nie można ustawowo produkować bohaterów. Dlatego w czasie próby każdy sam stoi przed wyborem i nie nasza to rzecz wystawiać wyroki. Fot. Wiki Kot

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5