ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach luty 2021 nr 276

11 Pro Medico • luty 2021 Wojna z covidemw telewizji wygląda inaczej niż na żywo. Jest jakby łagodniejsza, bardziej humanitarna, a może nawet nie taka groźna, jak mówią lekarze. Ale dla profesor Karoliny Sieroń od początku to był horror i walka na śmierć i życie. Jeszcze nie wiedziała, że także o jej własne. Od miesięcy do prowadzonego przez nią oddzia- łu w katowickim Szpitalu MSW przyjmowani byli pacjenci, często w krytycznych stanach, a personelu wciąż było za mało. Czuła, jakby nagle znalazła się na wojnie. Pracowała jak automat. Dyżurowała przez kilka tygodni codrugą dobę, będąc każdorazowo ponad 24 godziny w pracy. Pracowała na zmianę z zastępcą, dr. Sebastianem Kwiatkiem . Kiedy była w domu, to wciąż pod telefonem przez całą dobę. W przerwach, w dyżurce, sama odbierała telefony od koordynatorów karetek, bo nastał czas, w którym pojawiły się ogromne utrudnienia z dostę- pem do łóżek dla chorych. Obiecała, że u niej nie dojdzie do sytuacji, że pacjent nie zostanie przyjęty. Czyste wariactwo i to w całkowitym pędzie. Jest epi- demia. Tego wymaga sytuacja – mówiła dzieciom, gdy wpadała na krótko do domu. I nagle... stop. Trafiło ją. Na dyżurze poczuła się grypowo, ale jesz- cze chciała przeczekać. Następnego dnia otrzymała informację o wyniku wymazu. Pozytywny! Potem było już tylko gorzej. Tak została pacjentką na wła- snym oddziale. Żaden lekarz tego nie znosi, a był to dopiero początek długiej drogi, bo wirus rządził już jej płucami. Łudziła się, że sama da radę, może będzie łagodny przebieg. Choć coraz trudniej było złapać oddech. WOJNA Z COVIDEM Piotr Biernat zastępcaredaktoranaczelnego ProMedico Liczył się każdy oddech Na dyżurze poczuła się grypowo, ale jeszcze chciała przeczekać. Następnego dnia otrzymała informa- cję o wynikuwyma- zu. Pozytywny! Potembyło już tylko gorzej. Fot. Wiki Kot

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5