ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach luty 2022 nr 286

1 Pro Medico • luty 2022 Powiem wprost Ciekawe czasy Dr n. med. Tadeusz Urban prezes Okręgowej Rady Lekarskiej „Obyś żył w ciekawych czasach!”. Złorzeczenie, którego trafność i pełne znaczenie coraz bardziej do mnie dociera. Myślę, że wielu lekarzy ma podobne odczucia. Przed chwilą życzyliśmy sobie szczęśliwego i dobrego Nowego Roku. W myślach chcieliśmy, aby było przynajmniej tak, jak w 2019 r. Niestety. Pandemia nie odpuszcza i nadal w jakimś stopniu paraliżuje naszą codzienność, krzyżuje plany i marzenia. Wielu z nas absorbuje w codziennej pracy. Czasem doświadcza nas lub bliskie nam osoby. W zdecydowanej większości popieramy ideę powszechnych – specjalnie nie chcę użyć słowa „obowiązkowych” – szczepień. Z zazdrością spoglądamy na kraje, w których zdrowie i życie obywateli jest przedkładane ponad interesy polityczne, wyborcze, czy też prawa źle pojętej demo- kracji. Szkoda, że nikt nie podejmie się tłumaczenia naszemu społeczeństwu, że demokracja to prawa jed- nostki sprzężone z obowiązkami względem społeczeństwa. Demokracja to nie egoistyczne intere- sy pojedynczych osób. Walka ze skutkami pandemii wychodzi nam chyba nie najlepiej, patrząc na wskaźniki zgonów, które po prostu przerażają. Nie mamy żadnego wpływu na decyzje podej- mowane w ramach ustaw czy rozporządzeń. Nikt nie słucha naszych apeli, rad, a nawet błagalnych nawoływań. Standardem w naszym kraju jest, że na medycynie znają się wszyscy. I to znacznie lepiej od tych, którzy w tym kierunku kształcili się i kształcą ustawicznie. Pandemia to jedno. Ale jest jeszcze Polski Ład. To nowa epidemia zmian, zmian i jeszcze raz zmian. Jest ich tyle, że nawet twórcy tego pomysłu nie są w stanie ich ogarnąć. To pokazują liczne wpad- ki, które z początkiem roku zaistniały i z trudem są odwracane przez nasz rząd. Nam, lekarzom, szczególnie prowadzącym działalność gospodarczą, która w zdecydowanej większości jest jedynie dopełnieniem naszej posługi lekarskiej, przyniesie szereg zmian administracyjnych, które w lutym będą musiały być zrealizowane, a o których z końcem pierwszej dekady stycznia właściwie nie- wiele wiadomo. Nie wiemy, jak będzie wyglądała współpraca z ZUS-em, jak będą wyglądały druki, bo jeszcze nie zostały opracowane, w jaki sposób będziemy naliczać składkę zdrowotną itd. Pro- blem polega na tym, że to znowu nie my jesteśmy źle przygotowani, tylko że źle przygotowano to wszystko, co nas dotknie. Wielu kolegów informuje, że biura rachunkowe, które dotychczas pro- wadziły rozliczenia ich gabinetów, od stycznia zawiesiły lub zamknęły swoją działalność. Ten Ład pokonał nawet zawodowych ekonomistów. Strasznie dużo ma się dziać równocześnie. Nie potrafimy poradzić sobie z jednym problemem, a wymyślane są kolejne. Czy w takiej trudnej sytuacji pandemicznej, ekonomicznej na pewno trzeba przeć do coraz to nowych zmian, realizacji nowych, chociażby najbardziej zakręconych, pomysłów? W ubiegłym roku zmuszono nas do zmiany kas fiskalnych. W tym roku największym problemem, jak się okazuje, jest powiązanie ich z terminalami płatniczymi. Nawet ci najbardziej skrupulatni spośród nas boją się, że zrobią coś źle, że z czymś nie zdążą na czas, że naruszą prawem narzucone obowiązki. A czego najbardziej się obawiamy, to tego, że ci, którzy nas nie lubią, chętnie nam w takich sytuacjach przypiszą winę, za którą będzie trzeba ponosić karę. Wygląda na to, że zamiast roku spełnionych marzeń, czeka nas rok zakłamania, obłudy, szarej, peł- nej administracyjnych absurdów rzeczywistości. Czego oczywiście z całego serca Wam nie życzę, ponieważ nie życzę tego też sobie.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5