ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach luty 2023 nr 296

Pro Medico luty 2023 22 Dorota Rzepniewska Pełnomocnikds.Zdrowia Lekarzy iLekarzyDentystówŚIL Jak oswoić lekarskie demony? Jako grupa zawodowa lekarzy, jesteśmy na co dzień zaangażowani w tak trudne zadanie, jak słu- żenie ludzkiemu zdrowiu i życiu. Wydawać by się mogło, że to codzienne stawanie naprzeciw tych wyzwań powinno uodpornić nas, lekarzy, na stres związany z zagrożeniem życia. Codzienne wybory, których musimy dokonywać, decydując o sposobie postę- powania w poszczególnych sytuacjach diagnostycznych i leczniczych, czy wresz- cie godzeniem się z niepowodzeniem terapii. Czy tak jest? Czy jako lekarze jesteśmy nieprzemakalni? Czy białe fartuchy chro- nią nas przed następstwami stresu? Odpowiedź jest niejednoznaczna. Z jed- nej strony mamy większą niż ogół spo- łeczeństwa wiedzę o ryzyku zaburzeń psychicznych, dysponujemy też moż- liwością konsultacji z kolegami – spe- cjalistami psychiatrami, bo przecież nie każdy lekarz jest specjalistą w zakresie zdrowia psychicznego. Jednak problem polega na tym, że bardzo długo zwleka- my ze zgłoszeniem się po pomoc. Z jed- nej strony wynika to z faktu, że w życiu zawodowym to my siedzimy po tej stronie biurka, gdzie siedzi „pomagacz” i bardzo trudno jest tę stronę zmienić. Gdy to my stale pomagamy, trudno pod- jąć decyzję, że to właśnie ja mogę teraz potrzebować pomocy. Z drugiej strony obawiamy się etykiety związanej z korzy- staniem z pomocy psychiatry czy psycho- terapeuty. Długotrwały, czasochłonny proces kształ- cenia, już na studiachmedycznych powo- duje przyzwyczajenie do niskiego pozio- mu aktywności pozazawodowej stu- dentów, a później lekarzy. Wszak wiemy, że „czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał”. Umiemy więc dużo i coraz więcej, jeśli chodzi o nasz fach, staramy się nadążyć za wielowymiarowym postę- pem w poszczególnych dyscyplinach medycyny. Jeździmy na szkolenia, korzy- stamy z literatury, uczestniczymy w kur- sach... Pozostaje już jednak bardzo mało czasu na realizację hobby, uprawianie sportu, podróżowanie. A przecież aktyw- ności te stanowią swoisty „wentyl bezpie- czeństwa” w przeciwdziałaniu stresowi. Przekładają się wprost na naszą wydol- ność, zarówno w pracy zawodowej, jak i relacjach społecznych. Bez nich trudno utrzymać zdrowy balans. Dodatkowo nie tylko obciążenie nowy- mi wyzwaniami zawodowymi jest źró- dłem lekarskiego stresu, ale także zwykła codzienność lekarska w rzeczywistości przewlekłego kryzysu w ochronie zdro- wia. Należy wspomnieć o trudnościach organizacyjnych i finansowych, które wpływają bardzo wyraźnie na funkcjo- nowanie zawodowe lekarza. Ciągle zmie- niające się przepisy prawne, za którymi musimy nadążać, bo przecież wiadomym jest, że nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności za jego nieprze- strzeganie. Musimy znajdować drogę w gąszczu licznych i nierzadko wewnętrz- nie sprzecznych przepisów. Zwłaszcza, że powszechnie uznawana w Europie zasada „no fault” w naszym kraju jawi się jako odległa melodia przyszłości. W 2007 r. NRL w Warszawie podjęła uchwałę w sprawie stworzenia systemu wsparcia dla lekarzy, których stan zdro- wia ogranicza lub uniemożliwia wykony- wanie zawodu. Jednym z postanowień uchwały było stworzenie funkcji pełno- mocnika ds. zdrowia lekarzy, który, dzia- łając w porozumieniu z ORL w poszcze- gólnych izbach lekarskich, ma wspierać środowisko w poszukiwaniu pomocy w zakresie zdrowia psychicznego. Do podstawowych zadań pełnomocni- ka należy kontakt z lekarzami mającymi problemy ze zdrowiem psychicznym. Lekarze mogą zgłaszać się sami na kon- sultacje (termin można umówić z sekre- tariatem pełnomocnika, telefon kontak- towy znajduje się na stronie internetowej Wśród dolegliwości, z którymi zgłaszali się lekarze, początkowo dominowały uzależnienia, ale od okresu pandemii coraz częściej zgłaszają się lekarze z objawa- mi z kręgu zaburzeń lękowych i psychosomatycznych. Tego typu zaburzenia nie należą do najcięższych, z jaki- mi spotyka się psychiatra w swojej pracy, ale powodo- wały duży dyskomfort i utrudnienia w wykonywaniu zawodu i codziennym funkcjonowaniu lekarzy.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5