ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach luty 2023 nr 296
Pro Medico luty 2023 24 Przez ciernie do gwiazd Dwudziestolecie międzywojenne było dla naszych przodków dużym wyzwaniem. Kraj był zrujnowany wojnami, nękany epi- demiami, gospodarka i nauka – pozostałość po trzech różnych zaborcach – rozwijała się nierównomiernie i ciągle brakowało elit intelektualnych. Adwokat, sędzia, nauczyciel, inżynier, dziennikarz i lekarz bezsprzecznie były profesjami, które kształtowały opinię publiczną i nobilitowały społecznie– stanowiły prestiż samw sobie. Katarzyna B. Fulbiszewska koordynatorOśrodka DokumentacjiHistorycznejŚIL POTYCZKI Z HISTORIĄ Zbiory ODH ŚIL: dokumenty rejestracyjne mjr. dr. Jerzego Tylmana (1909-1948), powojen- nego szefa oddziału położniczego Centralnego Szpitala KBW w Warszawie: dyplom lekarza z 1936 r., potwierdzenia odbytych praktyk z lat 1936-1937w SzpitalachwWarszawie, Łowiczu, Skierniewicach i Poznaniu, świadectwo ukończenia obowiązkowego kursu PCK oraz zaświad- czenie rejestracyjne z czerwca 1937 r. wydane przez Urząd Wojewódzki w Poznaniu i zaświad- czenie o prawie do wykonywania praktyki lekarskiej z października 1937 r. wydane przez Izbę Lekarską Poznańsko-Pomorską w Poznaniu. Fot. W. Kot Ten czas i dla lekarzy był ogromnym spraw- dzianem. Ze względu na gwałtowny rozwój medycyny, modernizację lecznictwa czy upowszechnienie lecznictwa uspołecznio- nego oraz powstanie nowych specjaliza- cji. „Droga cierniowa” rozpoczynała się już na studiach. MEDYCYNYTRZEBA SIĘ NAUCZYĆ W okresie przedwojennym adepci medycy- nykształcili sięnawydziałach lekarskichpię- ciu uniwersytetów: w Krakowie, Warszawie, Poznaniu, Wilnie i we Lwowie, które to pod- legały pod Ministerstwo Wyznań Religij- nych i Oświecenia Publicznego. Dostęp do upragnionego indeksu ograniczał – ze względu na wzrost liczby studentów – „numerus clausus”, wprowadzony po raz pierwszy przez Uniwersytet Jagielloński w roku akademickim 1918/1919, a po roku 1920 przez pozostałe uczelnie. Drugim poważnym ograniczeniem była ustawa o szkolnictwiewyższym, którawprowadziła opłaty za naukę. Każdy student i wolny słu- chacz zobowiązany był douiszczenia opłaty wpisowej, a z początkiem każdego nowego roku akademickiego do opłacenia czesne- go w wysokości ustalonej przez minister- stwo. Ustawa przewidywała także osobne opłaty za ćwiczenia, seminaria i egzaminy. Kto sądzi, że dostęp do zasobów biblioteki był bezpłatny, ten się myli. Dla młodzieży ze środowisk niezamożnych ustawa prze- widywała pewne udogodnienie. Student „niezamożny, a pilny”mógł złożyć pisemne zobowiązanie, że po odroczeniuwszystkich opłat za całe studiaw całości lub części, ure- guluje dług po osiągnięciu odpowiedniego stanowiska w ciągu 10 lat od dnia ukończe- nia studiów. Zawierając taką umowę z przy- szłym lekarzem, państwo miało gwarancję, że owy nie opuści kraju zaraz po studiach. Wykształcenie lekarza w 1938 roku kosz- towało państwo 20 000 złotych. Pomijając, że drugie tyle ponosiła z reguły rodzina! PIERWSZE KROKIWZAWODZIE Po zdaniu egzaminów końcowych z wyni- kiem pozytywnym i złożeniu przyrze- czenia lekarskiego, student otrzymywał dyplom ukończenia studiów i tytuł dok- tora wszech nauk lekarskich (nadawany do 30.06.1930 r., po tym terminie obowią- zywał tytuł lekarz). To była jednak połowa drogi do wykonywania zawodu. W ciągu trzech lat od daty otrzymania dyplomu, każdy był zobowiązany do odbycia jedno- rocznej praktyki szpitalnej: 9 miesięcy w kli- nikach uniwersyteckich, szpitalach wojsko- wych lub zakładach leczniczych (uznanych przez Ministra Opieki Społecznej za nada- jące się do tego celu) na oddziałach: cho- rób wewnętrznych, chirurgii i położniczym (po trzy miesiące na każdym). Ostatnie trzy miesiące praktyki dawały dowolność: albo inny wybrany oddział, albo praca w uni- wersyteckim zakładzie higieny, medycyny sądowej, państwowym zakładzie higieny czy medycyny zapobiegawczej. Każda pla- cówka zatrudniająca praktykantów i odno-
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5