ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach luty 2025 nr 316

Pro Medico luty 2025 1 Powiem wprost Z tym prezesem nie widzę przyszłości Okręgowe Rady dziewięciu izb lekarskich podjęły uchwały o zwołanie Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Lekarzy celem odwołania Łuka- sza Jankowskiego z funkcji prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej. To postępowanie jest zgodne z prawem określonym ustawą o izbach lekarskich i Regulaminem Wyborczym. Uchwały zostały opatrzone uzasadnieniem. Decyzja o takim postępowaniu została podjęta przez izby, które reprezentują prawie połowę lekarzy i lekarzy dentystów w Polsce. Warto przypomnieć, że na ostatnim wyborczym Krajowym Zjeździe Lekarzy jedynie głosy ok. 30 delegatów przeważyły o wybo- rze Łukasza Jankowskiego na Prezesa NRL. Kiedy wyborczy„kurz opadł”, wszyscymieli nadzieję, że rozpocznie się wspólna praca na rzecz środowiska. Niestety, zamiast dialogu i współ- pracy rozpoczął się podział i coraz większy rozłam. Duże izby, które już na Zjeździe utraciły reprezentatywność wNaczelnej Radzie Lekarskiej, również zostały pominięte w wyborze członków komisji i zespołów NRL. Podczas obrad NRL wszelkie głosy i poprawki zgłaszane przez „opozycję” były odrzucane, a niejednokrotnie dyskusja nad nimi blo- kowana. Wiedzieliśmy, że nadszedł czas WhatsApp-owego sprawo- wania rządów, prowadzenia wyborów i głosowań. Jednakże podjęli- śmy działania dopiero, gdy uzyskaliśmy dostęp do dowodów, wska- zujących na wysyłanie przez Prezesa poleceń bezmyślnego („tu nie ma miejsca na myślenie”) odrzucania naszych poprawek, po tym, jak uznał, że„niemamy dobrych intencji”. Teraz te i inne dyskredytujące wpisy są marginalizowane, jakoby były stare i pozyskane bezprawnie. Nie, nie jesteśmy hakerami. Wgląd do zapisówna komunikatorze udostępnili namczłonkowie tych grup, którzy przejrzeli na oczy i przestali utożsamiać się z Prezesem. Nie twierdzimy, że samorządprzez2,5 rokuniczegonieosiągnął. Część wymienionych w słynnym liście prezesa sukcesów była zainicjowana w poprzedniej kadencji, a teraz jedynie nadszedł czas ich finalizacji. Ale z tego listu przebija inna znamienna prawda o Prezesie –„ja i moi współpracownicy”. To jakość, której nie akceptujemy, ponieważ nie ma tumiejsca na samorząd. Samorząd zawodowymusi być przestrze- nią demokratycznego wyrażania poglądów, współdziałania wszyst- kich, którym idea samorządności i pracy dla innych jest bliska. Tu naj- lepiej widać, że Prezes widzi samorząd jako mieszankę partii, związku zawodowego i korporacji. Stał się wodzem, zamiast przywódcą. Marginalizacja kryzysu i ta, jakże oburzająca, narracja o konflikciemię- dzy starymi i młodymi czy też strachu przed elektronicznymi wybo- rami jako rzekomymmotorze naszych działań, umacnia jedynie pew- ność, że z tymprezesemnie widzimy przyszłości. O młodych lekarzach w samorządzie marzyliśmy zawsze. Cieszymy się, że coraz więcej „młodych” Koleżanek i Kolegów, mimo olbrzy- miego wysiłku w zdobywaniu doświadczenia zawodowego i zakła- daniu rodzin, znajduje jeszcze czas i siły na pracę w samorządzie lekarskim. To Oni są jego przyszłością. Działają we wszystkich izbach i oby ten pozytywny zapał trwał i udzielał się następnym. Nie oba- wiamy się także elektronicznych wyborów. Obawiamy się, że skoń- czył się rok, a programu do obsługi tych wyborów nikt jeszcze nie przedstawił i nie przetestował. Problemem może być pośpiech, bylejakość i wprowadzenie w życie czegoś niedostatecznie przygo- towanego, ale to zweryfikuje czas. W swoich wystąpieniach odnosiliśmy się jedynie do odwołania Pre- zesa. Na ostatnimKonwencie Prezesówpadło pytanie owizję samo- rządu po ewentualnym odwołaniu Łukasza Jankowskiego. Wizja jest jedna – praca na samorządowych, demokratycznych zasadach nad projektami, które trwają i podejmowanie kolejnych wyzwań zamiast autokratycznego despotyzmu. Uchwała NRL o modyfikacji logo NIL jest przykładem właśnie takich rządów, bowiem Naczel- nej Radzie Lekarskiej przedstawiono już zlecony i opłacony projekt zupełnie nowego logo. Dyskusję nad nim skrócono do 20 minut, a potem przeprowadzono „głosowanie”. I tu tak naprawdę nie o zmianę logo chodzi, jak z obowiązującej narracji władz NIL wyni- ka, tylko o postawę „ja mogę robić wszystko, co uznam za słuszne, a prawo... co tam”. Zdziwienie budzi również nastawienie do nas przedstawicieli pro- prezesowskich izb. W przestrzeni medialnej pojawiły się stanowiska kilku okręgowych rad lekarskich udzielające poparcia Prezesowi NRL, ale od beneficjentów władzy takie poparcie jest zrozumiałe. My nie ocenialiśmy ich postaw i działań. Niestety, nam zarzuca się działanie na szkodę samorządu, wizerunku lekarza i jego odbioru społecznego, nieetyczne postępowanie lub wręcz naruszenie 52 art. KEL (sic!). Takie rozumienie Kodeksu Etyki Lekarskiej zakłada, że prezesa nie można krytykować, a już na pewno odwołać. Powstrzymajmy emocje. Zaczekajmy do kolejnego posiedzenia Naczelnej Rady Lekarskiej mając nadzieję, że już więcej manipulacji przy Krajowej Komisji Wyborczej i decyzjach okręgowych rad lekar- skich nie będzie, a w marcu spotkamy się na debacie Nadzwyczaj- nego Krajowego Zjazdu Lekarzy. Dr n. med. Tadeusz Urban prezes Okręgowej Rady Lekarskiej @drTadeuszUrban

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5