ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach luty 2025 nr 316
Pro Medico luty 2025 13 Z TEKI RZECZNIKA Podsumowania roczne Zacznę od PS do artykułu z ostatniego numeru ProMedico. Zaraz jak na zawołanie następnego dnia po wydrukowaniu, przeczytałem, że nowa szefowa MEN ogłosiła, że edukacja zdrowotna będzie obowiązkowym przedmiotemw szkołach wszystkich szczebli. Wtymroku przekroczymy zaczarowaną barierę ponad 500 skarg. Czytając je, warto zwrócić uwagę, że znaczna liczba skarg dotyczy niewłaściwych relacji lekarz pacjent, czy lekarz – lekarz. Znaczniemniej jest skarg, które rzeczywiście powinny wpłynąć do Rzecznika zewzględu na swojąwagę i liczbę naruszeń przepisów wykonywania zawodu. „Każde dziecko powinno dostać ten sam zakres informacji opar- tych na wiedzy, a nie przesądach i zabobonach” – stwierdziła Barba- ra Nowacka. Może więc zaczynamy iść w jasną stronę i za kilka lat, a może wcześniej, takie spotkania jak to w Gliwicach nie będą się odbywać, bo nie będzie chętnych na słuchanie bzdur i na płacenie za nie? BrawoMEN. Ale radość trwała krótko. Teraz zaczynają się protesty. Wśród 11 bloków tematycznych jeden, czyli edukacja seksualna, jest dla pro- testujących nie do zaakceptowania. Czyżby ta strona życia człowieka była zła, brudna, gor- sza od innych? Czyżby ukazywanie dzieciom prawdy – nie zawszemiłej – było złe? Czy lepiej znać prawdę o pewnych zachowaniach, czy udawać, że nie istnieją? Skończył się stary rok, a ponieważ jest to okres podsumowań, więc wspomnę o kilku spra- wach. Najważniejsza z nich – to „poprawki” do tzw. nowego Kodeksu Etyki Lekarskiej. Moim zdaniem istotniejsza była forma proce- dowania tych zmian podczas ostatniego OZL w Łodzi. Teraz się okazało, że był to dopiero początek wizerunkowej katastrofy samorządu lekarskiego. Nie mam zamiaru ani zajmować stanowiska w tej sprawie, ani jej komentować. Wystarczy czytać gazety, czy to „Kurier MP Wiadomości”, czy „Rynek Zdrowia”, które piszą o konflikcie w samorządzie lekarskim. Moje obawy budzi fakt, że po 35 latach budowania samorządu i jegopozycji, teraz sami robimywszystko, bygounicestwić i towpar- tykularnym interesie kilku osób. Bez względu jednak na to, co dzieje się w samorządzie, niezadowoleni pacjenci czy ich rodziny skargi piszą. W tym roku przekroczymy zaczarowaną barierę ponad 500 skarg. Czytając je, warto zwrócić uwagę, że znaczna liczba skarg dotyczy niewłaściwych relacji lekarz pacjent czy lekarz – lekarz. Znacznie mniej jest skarg, które rzeczywiście powinny wpłynąć do Rzecznika ze względu na swoją wagę i liczbę naruszeń przepi- sów wykonywania zawodu. Dlaczego tak się dzieje? Powodów jest klika. Jednym z najważniej- szych jest znacznie rozbudowany system praw pacjenta, z które- go ci ochoczo korzystają ze wsparciem Rzecznika Praw Pacjenta. Dla skarżące- go nie ma znaczenia to, co powiedział RPP – że o ile każdy błąd medyczny jest naruszeniem praw pacjenta, to nie każde naruszenie jest błędem. Dodam też, że nie każde naruszenie praw pacjenta musi być naruszeniem przepisów o wykonywaniu zawodu. Kolejnym powodem – bardzo istotnym – jest fakt, że nie ma żadnych ograniczeń wskładaniu skargna lekarzy. Sprawybłahe, nieistotne, niedotyczące procesu leczenia, pomocy w odzyskaniu pieniędzy za odby- te wizyty niemiałybymiejsca, gdyby złoże- nie skargi wiązało się z niewielką, chociaż symboliczną opłatą. Podobnie jak to jest wwielu urzędach. Bardzo istotnym powodem jest też to, że skarżący, często za radą prawników, trak- tują postępowanie przed rzecznikiem jako taki „krok przedsądowy”. Nie płacą za zło- żenie skargi, rzecznik w uzasadnianych sprawach gromadzi dokumentację, zbiera dowody, przesłuchuje świadków i wydaje decyzję. Jeżeli sprawa zostanie skierowana do OSL i dodatkowo zapadnie wyrok (nawet najłagodniejszy) uznający winę lekarza, wtedy skar- żący jako strona postępowania mająca prawo do wglądu w akta robi ksero i pędzi do sądu powszechnego argumentując złoże- nie skargi tym, że lekarz przez swoich kolegów już został uznany za winnego zatem roszczenie finansowe jest zasadne. W obecnej sytuacji jednak nie ma nadziei na zmiany ustawowe dotyczące tych problemów. Stefan Kopocz OkręgowyRzecznik OdpowiedzialnościZawodowej
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5