ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2019 nr 259

Pro Medico postscriptum • maj 2019 12 „Czarna seria na SOR-ach” – tytuł w gaze- cie, który zapewni ogromne zaintere- sowanie. Nikt nie zastanawia się nad przyczynami, ale „efekt” pod postacią nieszczęścia i ludzkiej tragedii zapewnia czytelników. W każdym przypadku takiej informacji medialnej OROZ podejmuje działania. Najpierw wykonuje ustawowe czynności sprawdzające, a potem dalsze, wynikające z ustalonych faktów. Często zdarza się, że opisywane sytuacje nie są tak czarno-białe, jak donosiła wcze- śniej prasa. Z reguły są znacznie bardziej złożone. Jako rzecznik nieraz spotykam się ze skar- gami pacjentów dotyczącymi SOR. A to że zbyt długo czekali; że lekarz był opryskliwy i nie poświęcił im tyle cza- su, ile by sobie życzyli; że na wykonanie badań czekali zbyt długo; że nikt ich nie informował – oraz temat koronny: że nie wykonano im badań obrazowych (TK lub MRI), a przecież dolegliwości, z jakimi się zgłosili, występują już od kilku dni lub dłużej. Zawsze w takich przypadkach, w ramach czynności sprawdzających, sta- ram się spotkać ze skarżącymi i czasami ogarnia mnie przerażenie, jak pacjenci rozumieją istotę SOR-ów. Z TEKI RZECZNIKA Szpitalny Oddział Ratunkowy Ustawa określa to jednoznacznie: szpi- talny oddział ratunkowy oraz izba przy- jęć to jednostki organizacyjne szpitala wyspecjalizowane w zakresie udzielania świadczeń zdrowotnych niezbędnych dla ratownictwa medycznego, które udzielają świadczeń opieki zdrowotnej osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Lekarze, których nieraz wysłuchuję, opo- wiadają, że organizacja tych placówek pozostawia wiele do życzenia. Brak perso- nelu, w tym niejednokrotnie lekarzy, brak specjalistów do pracy w SOR, nadmiar pacjentów zgłaszających się z dolegliwo- ściami, z którymi bez obaw mogliby się zgłosić do POZ, itp. to główne bolączki. W tym nawale pracy lekarze tych oddzia- łów mają świadomość, że każde niepo- wodzenie medyczne, jakie zdarzy się w SOR, to w odczuciu społecznym błąd, a błędy medyczne od lat tropią specjal- ne komórki prokuratorskie, wyspecjali- zowane kancelarie prawnicze, komisje i inne organy badające niepowodzenia medyczne. Nie stwarza to lekarzom, zmuszonym do podejmowania szyb- kich decyzji, komfortu pracy. Do tego „Błądzić jest rzeczą ludzką, ukrywanie błędów jest grzechem ciężkim, ale brak uczenia się na popełnionych błędach jest niewybaczalny” naczelny lekarz Wielkiej Brytanii i prezydent WHO Alliance for Patient Safety, sir Liam Donaldson dochodzi niewłaściwa organizacja pracy, co w prostej linii prowadzi do tzw. medy- cyny defensywnej, wynikającej z obaw lekarzy przed odpowiedzialnością praw- ną za niepowodzenie lecznicze. W poprzednim felietonie starałem się wskazać, że nie każde niepowodzenie to błąd (w mediach jednak „błąd” brzmi lepiej). Warto pamiętać, że historia medy- cyny to historia popełnianych przez leka- rzy błędów – diagnostycznych i leczni- czych. Obawa przed błędem lekarskim dotyczy zarówno lekarza, jak i pacjenta. Dążenie do zminimalizowania ilości błę- dów winno być celem działania wszel- kich, decydujących o funkcjonowaniu ochrony zdrowia czynników (!), a z obser- wacji wynika, że decydenci jakby stali w tej sytuacji obok lub starają się działać tylko doraźnie. W odczuciu środowiska wymagana jest naprawa systemu. Wszyscy mamy nadzieję, że lekarze i pacjenci w dobrze funkcjonującym systemie będą czuli się bezpiecznie. Stefan Kopocz Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialnośći Zawodowej OROZ, OSL oraz Komisja ds. Etyki Lekarskiej ŚIL zorgani- zowały wspólne spotkanie szkoleniowe „Lekarz w sieci” (13.04. br.). Członkowie tych organów spotkali się, by dysku- tować o narastającym zjawisku, jakim są negatywne zacho- wania... lekarzy w sieci internetowej. Nie chodzi o – co trzeba wyraźnie podkreślić – wielokroć już opi- sywane „niebezpieczne związki z reklamą” , ale o kreowanie wła- snego wizerunku, styl podejmowanych dyskusji (np. z tzw. hejte- rami), formę wyrażania opinii, zamieszczanie określonych zdjęć i materiałów w taki sposób, który narusza przepisy Kodeksu Etyki Lekarskiej czy wręcz przepisy prawa. Wykłady przygotowały i wygłosiły: dr Gabriela Muś z KEL, prof. Alicja Gałązka , mec. Katarzyna Różycka . Gorąca dyskusja wykazała, że w zderzeniu z negatywnymi zjawiskami występu- jącymi w sieci, lekarze nie są dobrze przygotowani do prawidło- wej (najbardziej optymalnej) reakcji. Jednocześnie wszyscy mają świadomość, że wobec rozwijającego się internetu tych nega- tywnych zdarzeń będzie coraz więcej. Stanowi to jedno z nowych wyzwań dla samorządu lekarskiego. Dlatego tak ważne jest, by nie tylko stanowczo reagować na agre- sję internetową wobec lekarzy, ale też nie zostawiać bez reakcji przykładów wysoce niewłaściwych zachowań w sieci interneto- wej samych lekarzy. Grażyna Ogrodowska (na podstawie oprac. dr. Stefana Kopocza, OROZ) Lekarz w sieci

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5