ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2019 nr 259
23 Pro Medico postscriptum • maj 2019 W późniejszej fazie DME dochodzi do znacznego obniżenia ostrości wzroku i ubytków centralnej części pola widzeń. Najsilniejszymi czynnikami progresji reti- nopatii cukrzycowej jest czas trwania cukrzycy, nieuregulowane ciśnienie tęt- nicze, przewlekła hiperglikemia oraz duże wahania glikemii w krótkim czasie. U osób otyłych, gdzie ryzyko rozwoju cukrzycy jest znacznie wyższe, należy pamiętać o regularnym kontrolowaniu poziomu hemoglobiny glikowanej we krwi. Najistot- niejsze jest, abyww. wskaźniki były pod stałą kontrolą i zostały wyrównane do optymal- nego/odpowiedniego poziomu. Wpływ na zapobieganie bądź zmniej- szenie ryzyka wystąpienia cukrzycy ma odpowiedni styl życia – prawidłowa dieta oraz aktywność fizyczna. Naduży- wanie alkoholu i palenie tytoniu powodu- je zwężenie naczyń krwionośnych i może nasilić objawy retinopatii cukrzycowej. Leczenie retinopatii cukrzycowej proli- feracyjnej rozpoczyna się od wykonania szeregu badań, między innymi badania dna oka (OCT), które pozwala ocenić stan plamki żółtej i siatkówki. Dodatkowo zle- cić można badanie Angio-OCT, dzięki któ- remu spacjalista może dokładnie zbadać naczynia krwionośne z tyłu gałki ocznej. U pacjentów, u których zdiagnozowano obrzęk cukrzycowy plamki, lekiem pierw- szego rzutu są kortykosteroidy podawane doszklistkowo. W przypadku wystąpienia obrzęku cukrzycowego plamki, zaleca- na jest również fotokoagulacja laserowa, przeprowadzana często równocześnie z terapią preparatów anty-VEGF, któ- re hamują czynnik wzrostu śródbłonka naczyń odpowiedzialnego za rozwój obrzęku i retinopatii proliferacyjnej. Kolejną metodą leczenia retinopatii cukrzycowej proliferacyjnej jest witrekto- mia, pozwalająca na wykonanie szeregu czynności mikrochirurgicznych, zabez- pieczających siatkówkę przed dalszym uszkodzeniem. Aby zapobiec retinopatii cukrzycowej lub spowolnić rozwój tej choroby, wska- zane jest, aby u osób z rozpoznaniem cukrzycy przynajmniej raz na 6 miesięcy przeprowadzono pełne badania okuli- styczne. Kluczowa jest rola lekarza rodzin- nego w diagnostyce i leczeniu pacjenta z cukrzycą. Pacjenci zwykle są kierowani na konsultacje specjalistyczne do diabe- tologa. Współpraca pomiędzy diabeto- logiem a lekarzem POZ jest bardzo waż- na, jeśli chodzi o opiekę nad pacjentami z cukrzycą. Cukrzyca to choroba interdyscyplinar- na: kardiolog, nefrolog, okulista, diabe- tolog – wszyscy mogą przyczynić się do poprawy jakości życia chorego. Wcze- sne jej rozpoznanie zwiększa skuteczność leczenia, a utrzymanie dobrej ostrości wzroku jest podstawowym fundamentem prawidłowego rozwoju oraz funkcjono- wania człowieka zarówno społecznego, jak i zawodowego. Prof. dr n. med. Katarzyna Michalska-Małecka FELIETON Homo suplementus Ewolucja w swojej definicji zawiera zmia- nę cech żywych organizmów. Mamy to (nie)szczęście, że jesteśmy jej świadka- mi. Oto z Homo sapiens wyłania się nowy byt – rasa wspomniana w tytule – uzależ- niona od suplementów. Byt ten wyhodowała nieprzytomna komer- cjalizacja branży farmaceutycznej.Wzarysie, światopogląd takiego osobnika opiera się na głębokiej wierze w konieczność częstego kontaktu z apteką, by regularnie kupować i uzupełniać swoje menu tablicą Mendeleje- wa w kapsułkach. Co prawda podobny efekt dałoby zjedzenie kiszonej kapusty, lecz homo suplementus prostotą gardzi. Naczytał się w gazetach, których tytuł sugeruje, że lekarze ukrywają coś przed pacjentami (jest taka!) i dostąpił w czasie owej lektury„oświecenia”. Stało się jasne, jak zabezpieczyć zdrowie swoje i rodziny za pomocą kapsułek na nie- śmiertelność, zamkniętych w eleganckich – najczęściej z elementem złotym – pudełecz- kach (złoto dobrze robi na psychikę klienta, bo wiadomo, że w środku paczki byle czego nie zapakowali. Warto też dodać w nazwie „ultra”lub„super”–wtedy efekt murowany!). „Wielkie żarcie”suplementówma skalę naro- dową. W 2015 r. Polacy kupili (i zjedli, jak domniemywam)... 190 milionów opakowań suplementów, wydając na to – 3,5 miliarda złotych. Niby w narodzie bieda, ale jak tu nie wydać na zdrowie? Przecież lekarze o tajemnicach terapii rozpowszechnianych w gazetach pojęcia niemają! Uzupełniają menu tablicą Mendelejewa w kapsułkach, gdy podobny efekt dałoby zjedzenie kiszonej kapusty. Jednak homo suplementus prostotą gardzi. Na zawsze zapamiętam ubogą rencist- kę, która wzruszyła mnie swoją histo- rią i wynikającym z niej niedostatkiem. Przewertowałem ceny leków w interne- cie, by jej terapię nadciśnienia, cukrzycy i hipercholesterolemii zamknąć w kwocie 11,56 zł miesięcznie. Pech lub szczęście w tym, że samudałem się do apteki, zasta- jąc ową panią przy realizowaniu recepty. Wydawszy 11,56 zł zabrała się ochoczo do zakupu suplementów – od fragmen- tów morskich ryb drapieżnych po witami- ny, które, jak piszą, w 80% chronią przed rakiem. Pani bez żalu rozstała się z Włady- sławem Jagiełłą i Mieszkiem I, którzy udali się orszakiem z jej portfela do aptecznej kasy. Jagiellonowie załamaliby ręce, Pia- stowie takoż... Ale cóż... „ wolnoć Tomku w swoim domku” .
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5