ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2019 nr 259
Pro Medico postscriptum • maj 2019 28 Smartfony i rzędy latarek ustawione pod ścianami były wręcz niezbędne, bo gasł prąd, a tu np. trwa operacja poparzonego płonącym paliwem nastolatka. Diagnostyka obrazowa najczęściej ogra- nicza się do rentgenowskiej. Jest wprawdzie aparat USG, ale zazwy- czaj nie ma kogoś, kto byłby pewny tego, co widzi na monitorze. Teoretycznie możemy pacjenta wysłać do Yangon np. na TK, ale mało kogo na to stać, pokonanie 160 km w jedną stronę to czasami ponad sześć godzin, a opis badania nierzadko pozostawia wiele do życzenia (pacjentka z zaawanso- wanym guzem mostka – bioptowanym, naciekającym na śródpiersie, osierdzie, mięśnie mostkowo-obojczykowo-sutko- we obustronnie – opisana została w jed- nym zdaniu – guz mostka, wynik HP – bez utkania npl... Myślę, że sama stworzyła- bym opis pełniejszy). Krew przetacza się bezpośrednio. Dołujące, ale brnijmy w to dalej... W Mjan- mie ochrona zdrowia jest w pełni płatna. System ubezpieczeń jest, a jakby go nie było – podobno dotyczy tylko pracow- ników administracji. Wielu zabiegów po prostu nie da się wykonać, wiele może by się i dało, ale nikt lub mało kto potrafi. Do tego pełne zaskoczenie: nie w każdym szpitalu, w którym się operuje, można używać dowolnych technik znieczulenia, bo to rząd decyduje o ich rodzaju... WKRACZA POLSKA MISJA MEDYCZNA I tu wkroczyła Polska Misja Medyczna, spełniając marzenie TMO o podszkoleniu się z zakresu chirurgii ogólnej w znieczu- leniu dotchawiczym. Zakupiono aparat do znieczulenia (moż- na go było użyć w naszym szpitalu tyl- ko w czasie misji, po jej zakończeniu – ma być przekazany do ośrodka, w którym wolno na nim pracować) i co się tylko dało do operowania. A operować było i jeszcze długo będzie, kogo. Zwłaszcza, że na czas misji za lecze- nie pacjenci nie płacili. Wiele osób po raz pierwszy spotkało leka- rza, a lekarz kilka razy po raz pierwszy spotkał się z niektórymi chorobami lub w takim stopniu zaawansowania, o któ- rym już chyba nawet w podręcznikach do historii medycyny się nie wspomina. Przychodzili sami lub byli dowożeni, w każdym wieku i stanie. Nierzadko po raz pierwszy ktoś ich wtedy badał, a jeśli dało się wykonać podsta- wowe badania laboratoryjne, to dowia- dywali się o swojej kolejnej chorobie – bo pokłosiem działalności lokalnych, samozwańczych„doktorów”jest ogromny odsetek osób zakażonych wirusem zapa- lenia wątroby typu B. Nie ma się co dziwić, skoro narzędzia są płukane w letniej wodzie, a ta niewy- kluczone, że została zaczerpnięta z rzeki. A rzeka jest dowszystkiego – prania, goto- wania, kąpieli, mycia sprzętów domo- wych czy wreszcie do wyrzucania śmieci, o nieczystościach nie wspominając. PMM intensywnie szczepi przeciwko WZW B – nie brakuje chętnych, a o„antysz- czepionkowcach” na szczęście nikt tu nie słyszał. Uzupełnia się braki w szczepie- niach obecnych nastolatków i dorosłych – bo powszechny program szczepień ist- nieje od niedawna. POWIEDZ MI, A ZAPOMNĘ. POKAŻ MI, A ZAPAMIĘTAM. POZWÓL MI ZROBIĆ, A ZROZUMIEM I NAUCZĘ SIĘ. Przechodząc wreszcie do ulubionego tematu tj. sali operacyjnej... Na sali na czas naszej obecności poja- wił się aparat do znieczulenia, ale przez połowę naszego pobytu nie udało się go uruchomić (nie te gazy, butla, z której z piskiem ulatywał tlen, co przyczyniało się do wizji wysadzenia szpitala i najbliż- szej okolicy w powietrze). Żeby nie tracić czasu pacjentów – opero- wałyśmy w kombinowanych znieczule- niach miejscowych, dożylnych i podpaję- czych. Zważywszy na fakt, że w Mjanmie czło- wiek ważący 65 kg to rzadkość i napraw- dę prezentuje już wyraźne oznaki otyło- ści – nie było trudności w zaopatrzeniu nawet ostrego brzucha. Justyna – tu wyrazy wdzięczności dla Cie- bie! Jesteś esencją dowodu na to, że nawet w takich warunkach da się bezpiecznie przeprowadzić pacjenta przez opera- cję i znieczulenie, a przysłowiowy już poziom potasu rzędu 3.49 lub o zgrozo! brak badania ogólnego moczu u chorego z wolem, nie stanowi przyczyny do niewy- konania operacji ;). I ZAPADŁA CIEMNOŚĆ Operowałyśmy dzieci (te całkiem malut- kie i te już trochę wyrośnięte) i dorosłych. Chętnych wystarczyło dla naszych zmienni- czek i na kolejne lata. TMO zgodnie z konfucjańskim„ Powiedz mi, a zapomnę. Pokaż mi, a zapamiętam. Pozwól mi zrobić, a zrozumiem i nauczę się” rwała się do pracy. Operacja w świetle latarek. Fot. z archiwum Autorki
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5