ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2020 nr 269
11 Pro Medico • maj 2020 Czy w przypadku wirusa SARS-COV-2 zasady mogą być odmienne? Pytanie wydaje się retoryczne. Każdego bowiem pacjenta, zgod- nie z obowiązującymi aktualnie zasadami aseptyki i antyseptyki, powinniśmy traktować jak nosiciela. Niezastosowanie więc wszyst- kich możliwych środków ochrony osobistej oraz procedur mających na celu eliminację potencjalnie obecnego wirusa w powietrzu oraz na powierzchniach sprzętu w gabinecie jest niczym gra w rosyjską ruletkę. Kto zagra? NIEWIDZIALNEWIDZIALNE PUŁAPKI Aktualnie decyzje podejmowane przez stomatologów dotyczące kontynuowania pracy lub jej zawieszenia, kiedy trwa epidemia, są cał- kowicie zindywidualizowane i opierają się na analizie wielu elemen- tów. Co biorą pod uwagę stomatolodzy? Zapewnienie sobie oraz swoim współpracowni- kom środków ochrony osobistej aktualnie jest bar- dzo trudne. Niektóre z nich nie są dostępne wcale (np. maski FFP2, FFP3, kombinezony). Natomiast te, realnewzakupie, jako prywatne podmioty, gabinety mogą kupować tylko po cenach wolnorynkowych. To dramatycznie zwiększa koszty świadczonych usług. A praca bez wymaganego normami pełnego zabezpieczenia to ryzyko dla pacjenta i narażanie swojego oraz najbliższych zdrowia, a nawet życia. Wykonywanie procedur leczniczych po założeniu środków ochrony osobistej wydłuża czas realizacji precyzyjnych zabiegów, jakimi są te stomatologicz- ne (przeprowadzane w małym, powiększającym lusterku stomatologicznym, którego powierzchnia tonie całe 2 cm 2 lubwmikroskopie).Także przygoto- wanie gabinetu do bezpiecznego przyjęcia kolejne- go pacjenta pochłania dodatkowy czas. To, przyczy- niając się do konieczności ograniczenia liczby przy- jętych pacjentów, generuje potrzebę korekty stawek z cennika. Koszty utrzymania gabinetu, co trzeba zaznaczyć, wzrastają też w związku z wytwarzaniem znacznie większej niż wcześniej ilości zakaźnych odpadówmedycznych. Realizacja świadczeń w ramach umowy z NFZ przy zachowaniu zaleceń Ministerstwa Zdrowia na pew- no przestaje być rentowna. Równocześnie zbliżająca się recesja gospodarcza każe ostrożnie podchodzić do korekty cen- nika, a o oszczędzaniu – z powodów wymienionych powyżej – nie mamowy. Inne analizowane elementy to: – Sprostanie wyzwaniu, jakim są poczynione inwestycje w gabinet (wpostaci rat kredytów, leasingu). – Koszty utrzymania miejsc pracy zatrudnionego personelu. Zdecy- dowana większość stomatologów to przedsiębiorcy, zatrudniający od jednej do kilku, nawet kilkunastu osób. Jak każdy przedsiębiorca, zdają sobie sprawę, iż zatrudniając personel, biorą odpowiedzialność za codzienność ekonomiczną ich rodzin. Dylematówwięc nie jest mało. JUTRO STOMATOLOGII Próba rozwiązywania bieżących problemów dotyczących naszej pra- cy jest bardzo trudna. Jest aktualnie błądzeniem we mgle z zawiąza- nymi oczami (przeplatają się w niej elementy etyki, ekonomii, strach o własne zdrowie i zdrowie najbliższych, a może przede wszystkim świadomość tak małej wiedzy na temat samego przeciwnika, jakim jest wirus). Zatem decyzje podejmowane aktualnie, z perspektywy czasu mogą nawet budzić wątpliwości samych je podejmujących. Warto jednak poświęcić chwilę, by zastanowić się, jakmożewyglądać stomatologia już po czasie epidemii. Wszak wirus SARS-COV-2 nie zniknie z ogłoszeniem jej zakończenia. W latach 80. ubiegłego wieku, kiedy świat stanął oko w oko z wiru- sem HIV, stomatologia również nie była przygotowana na spotkanie z nim. Nie od razu wypracowano nowe standardy pracy. A i te wciąż są weryfikowane. Analogicznie może być w przypadku konfrontacji zwirusemSARS-COV-2. Obawy budzićmoże jedynie fakt, iżwypraco- wane nowe zasady pracy będą bardzo kosztochłonne i usługi stoma- tologiczne – już dzisiaj drogie – staną się ekskluzywnymi. Dotychczas już nie będąc powszechnie dostępnymi, staną się nieosiągalne dla zdecydowanej większości społeczeństwa. Warto także zadać pytanie, czy wszystkie gabinety będą miały szan- sę sprostać nowym standardom? Czy wszystkie gabinety doczekają wypracowania nowego modelu pracy? Ta niewiadoma to również poważny, aktualny problem stomatologów. Stomatolodzy nie mają podpisanej umowy o pracę na czas nieokreślony, która daje poczucie podstawowego, socjalnego bezpieczeństwa, jak to jest w przypadku zdecydowanej większości kolegów lekarzy. Gabinet prywatny nie jest dodatkowym, a głównym i często jedynym źródłemdochodu i utrzymania całej rodziny stoma- tologa. Nasza perspektywa wykonywania zawodu jest więc zupełnie odmienna od tej, z której patrzą na nią lekarze. W trosce o przyszłość zdrowia jamy ustnej społeczeństwa, mając nawzględzie aktualną sytuację i zmiany, które mogą się pojawić, warto jednak cały czas przypominać, że gros problemów dotyczących zdrowia jamy ustnej to konsekwencja zaniedbań samego pacjenta, a tylko powszechna edukacja społeczeństwa i promowania zasad pro- filaktyki szerokim kanałem medialnym jest jedyną słuszną drogą. Jeśli prawdą jest, że ,,każdy medal ma dwie strony’’, to warto życzyć sobie, żeby ta dru- ga strona epidemii okazała się epoką renesansu higieny i profilaktyki schorzeń jamy ustnej. A CO NA TO HIPOKRATES? Bardzo wielu pacjentówwyraża swoje zrozumienie i aprobuje troskę stomatologa o wzajemne zdro- wie, bez dezaprobaty wobec ograniczenia dostępu do gabinetów. Krytyczne natomiast postrzeganie zachowania stomatologów w świetle epidemii SARS-COV-2 przez środowisko lekarzy wydaje się być bardzo krzywdzące. Czy wynika właśnie z faktu braku zrozumienia absolutnej odmienności wyko- nywania zawodu stomatologa, w porównaniu z wykonywaniem zawodu lekarza? Kiedy dla lekarzy, którzy przez okres epidemii heroicznie walczą z narażeniem swojego i swoich bliskich zdrowia, o zdrowie i życie zarażonych wirusem SARS-COV-2, batalia ta będzie za jakiś czas dla nich koszmarnym wspomnie- niem, my stomatolodzy, cały czas będziemy żyli z nim ,,pod jednym dachem’’w swoich gabinetach. A co z etyką lekarskąwkontekściewspomnianego nawstępie zacho- wania stomatologów w czasach epidemii? Nie oczekuję od eksper- tów ds. etyki uwzględnienia mojego wcześniejszego argumentowa- nia. Wszak punkt widzenia zależy od punktu patrzenia. A ten mój, stomatologiczny, który wydaje mi się na wskroś racjonalny, może być inny niż ten wskazany przez ekspertów od ogólnych wzorców postępowania lekarza. Z jednym jednak nie mogą oni dyskutować: Zgromadzenie Ogólne Światowego Stowarzyszenia Lekarzy w 2017 roku, wDeklaracji Genewskiej, dodało punkt, który wskazuje na to, iż zdrowie lekarza jest także ważne. Na zakończenie natomiast słowa autora ,,Podręcznika Etyki Lekar- skiej. Światowego Stowarzyszenia Lekarskiego’’z 2005 roku, Johna R. Willamsa, prorocze i oby ważkie dla komentujących etykę zachowań w czasach aktualnej epidemii: ,,Sytuacja w państwach, które obec- nie są bogate, może się pogorszyć do takiego stopnia, że lekarze w tych państwach będą mieli do czynienia z epidemiami chorób tro- pikalnych oraz poważnymi brakami środków medycznych. Z uwagi na właściwą przyszłości nieprzewidywalność, etyka lekarska powin- na być elastyczna i otwarta na zmiany’’. dr n.med. AgnieszkaA. Pawlik Kiedy dla lekarzy, którzy przez okres epidemii heroicznie walczą, z nara- żeniem swojego i swoich bliskich zdrowia, o zdrowie i życie zarażonych wirusem, batalia ta będzie za jakiś czas dla nich koszmarnym wspomnieniem, my, stomatolodzy, cały czas będziemy żyli z nim ,,pod jednym dachem”.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5