ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2020 nr 269
Pro Medico • maj 2020 14 Mój Tata zna sport, zna i życie. W 1950 roku był na trybunachWisły Kraków jako student politechniki, wcześniej o mało nie spłonął w niemieckiej pacyfikacji rodzinnej wsi, później natomiast wraz ze mną odwiedzał Kopalnię Wujek, gdzie pachniało jeszcze prochem. Mój Tata jest jednym z nielicz- nych prawdziwych intelektualistów (zawsze chciałem nalepić mu na auto znak „INTEL INSIDE”, ale się nie zgodził), chętnie więc nadstawiamuszu na jego słowa. „Patrz Rafał” – powiedział po meczu, ujmu- jąc poręcze fotela „za Nobla dają milion euro, a za transfer piłkarza setki milionów” umilkł, i dodał„cokolwiek czynisz, czyń roz- ważnie i patrz końca”. No i sprawdziło się – koniec, przynajmniej jakiegoś etapu, właśnie nadszedł. Stuna- nometrowe Memento Mori, czyli kawałek RNA, wirus SARS-CoV-2, zabił już tylu ludzi na całym świecie, że nie nadążamy ze spala- niem ich zwłok. „Skoro płacicie jeden milion za Nobla, a 112 milionów za Ronaldo – idźcie się teraz leczyć do Ronaldo” – sugeruje, w podob- nym do mojego ojca stylu, anonimowy autor dostępnego w internecie tekstu. Na niespotykaną dotąd skalę cały aparat państwowy robi wszystko co może, aby zapobiec najgorszym, lecz możliwym, scenariuszomrozwoju pandemii koronowi- rusa. W oku tego biologicznego cyklonu znajdujemy sięmy. Wszyscy, od salowych i sanitariuszy po ordynatorów i dyrektorów, podejmujemy codziennywysiłek, zadając sobie wduchu pytanie, co przyniesie jutro. Powagę sytuacji nakreślają apele rządów, których kraje są bardziej dotknięte – o pracę ponad ustalony grafik, o ograniczenie innych zobowiązań, o powrót do pracy lekarzy emerytów. Daje to prawdziwy obraz sytuacji, z którą boryka się świat. Nie jestem chyba jedyną osobą, która w tych drama- tycznychokolicznościachuświadomiła sobie ilośćmoż- liwych do dyspozycji rezerw pracy. Otóż od lat wszyscy pracujemy na co najmniej dwa etaty. Popycha nas do tego obawa o zamknięcia poradni/oddziału wobec braku rąk do pracy. Ogranicza już nie zdrowy rozsądek, ale conajwyżej instynkt samozachowawczy. Pracujemy dodatkowo w gabinetach, ponieważ to jedyna opcja zobaczenia pacjenta, któremu wszyscy inni odmówili, choć o godzinach przyjęcia decyduje lekarz. Według różnych szacunków, aż do 25% polskich lekarzy to potencjalni emeryci i tylko ich dobrawola utrzymuje ostatnie pozory państwowej opieki zdrowotnej. Dochodzę tu do smutnego wniosku, że na pełne trwo- gi apele polski lekarz może odpowiedzieć „Ależ ja już pracuję tak od lat!”. Patrzymy na kolegów z innych krajów i obserwujemy, że wysiłek, do którego zmusiła ich pandemia na nie- spotykaną skalę, jest naszą codziennością. I z trwogą obserwujemy, że więcej nas do pracy nie ma, a doba ma tylko 24 godziny. Przyzwyczailiśmy się do codzien- nych narastających trudności, ale tym razem sytuacja jestwyjątkowa, bo to, co rośnieprzednami, tonie scho- dy, ale Pireneje. KrzysztofMusialik Wciąż w kryzysie, a rezerw już nie ma Cośmy zrobili z naszym światem? FELIETON Dla unaocznienia inwestycji, jakie czynią (podobno) rozwinięte społeczeństwa poda- ję, że: W roku 2019 Nagroda Nobla „została przy- znana za odkrycie ze styku trzech dziedzin: fizjologii, onkologii i patofizjologii, które – jak uzasadnił Komitet Noblowski – utorowa- ło drogę dla nowych obiecujących strategii walki z anemią, nowotworami i wieloma innymi chorobami. Trzej laureaci podzielą się po równo nagrodą w wysokości 830 tys. euro”. W roku 2017 zdarzył się najdroższy w histo- rii piłki nożnej transfer. Brazylijczyk Neymar, przeszedł z Barcelony do Paris Saint-Germa- in za 222 mln euro. W roku 2020 Narodowe Centrum Nauki w Polsce ogłosiło konkurs na pracę nad koronawirusem. Budzet konkursu to... 10 milionów złotych. Cośmy zrobili z naszym światem? Zdege- nerowany Rzym XXI wieku? Ile grantów naukowych dotyczących badania wirusów można by sfinansować za 222miliony euro? Zamiast na mózg postawiliśmy na brzuch i przyrodzenie... Naszym cywilizacyjnym problemem stają się prawa do adopcji dla związków homoseksualnych, które nakazu- je się namtraktować jak pełnoprawną rodzi- nę, miliony dolarów płacimy by 22 gości goniło za piłką, dajemy zwierzęcy pokaz zachłanności w Black Friday, a za wydarze- nie literackie uważamy pornografię dla inte- ligentnych inaczej autorstwa menedżerki klubów nocnych (patrz lista bestsellerów EMPIK). W tym samym czasie jesteśmy świadkami katastrofalnego niedofinansowania nauki, w tym medycyny, i traktowania naukow- ców jako przykrego, jajogłowego dodatku do zdrowego społeczeństwa Kargulów i Pawlaków. Chciałoby się, jakoś tak w klimacie, „Wese- la” zawołać: „Idźta tera na rozstaja i szukajta immunologów, wirusologów, farmakolo- gów, wakcynologów...” Obawiam się jednak, że jest za późno. Z gło- du otworzyli firmy, np. budowlane, i miesza- ją cement zamiast próbówek. Przywróćmy więc rzeczom należną im war- tość, by nie musiał wyręczać nas w tym koronawirus. Rafał Sołtysik Fot. Adobe Stock
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5