ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2020 nr 269

Pro Medico • maj 2020 20 w dzieciństwie Pana dłoni przed ucię- ciem przez koła tramwaju. Teraz dzię- ki nim żyje mnóstwo ludzi, którym pomógł Pan się urodzić... – To długo była moja tajemnica osobi- sta. Miałem 10 lat, kiedy w Rudzie Śląskiej w styczniu przy minus 18 stopniach Cel- sjusza chciałem wskoczyć do ruszającego tramwaju. Złapałem się za rączkę, próbując otworzyć drzwi. Stopnie były śliskie. Ześli- zgnąłem się po nich, ręka nie utrzymała się na uchwycie. Upadłem. Ręce znalazły się na szynach. Tramwaj przejechał parę metrów i zatrzymał się. Do dziś nie wiem, jak mi się udało oderwać te gołe palce od zmro- żonej szyny. Jako dorosły człowiek, razem z kolegami ze szkoły, sprawdzałem, co się dzieje wmroźny dzień po przytknięciu gołej ręki do szyny. I wiem, że palce przywierają tak, że trudno je przesunąć. Wtedy się uda- Na ten widok wyraźny szmer podziwu roz- szedł sięwśródelitygospodarczej, naukowej i politycznej przybyłej z tej okazji, obowiąz- kowo w wieczorowych kreacjach, do wiel- kiej sali zabrzańskiegoDomuMuzyki iTańca. Dla wielu z nich profesor Franciszek Kokot to nie tylko autor ponad tysiąca publikacji naukowych, doktor honoris causa 10 uczelni Lekarz bez taryfy ulgowej W lutym 2020 roku na galę wręczenia prestiżowego Diamentowego Lauru Umiejętności i Kompetencji dla najwybitniejszych polskich uczonych o międzynarodowym formacie, blisko 91-letni prof. dr hab. n. med. Franciszek Kokot przyjechał na wózku inwalidzkim prosto z domu opieki w Chorzowie, w skromnym, ale eleganckim garniturze. ło. Koła tramwaju przejechały, a ręce ocala- ły. Cud, czy znak od Boga? Pięć lat później opowiedziałem o tym proboszczowi i on stwierdził, że jeśli Bóg mi ręce ocalił, to dla- tego, że chciał, bym nimi służył ludziom. Ale na księdza nie miałem powołania, choć taka tradycja była w mojej nowosądeckiej rodzi- nie. Potem o mało nie zostałem muzykiem, ale to nie było to. Wtedy pojawiła się myśl omedycynie.Wybrałempołożnictwo, bonie ma nic ważniejszego, niż pomoc w przyjściu na świat nowego człowieka. Zawsze, gdy myję się przed operacją, długo oglądam moje ręce myśląc, że za chwile uratuję kolej- ne życie i znów spłacę swój dług za ocalenie rąk. I tylko czasemmłode pielęgniarki, które nie znają tej historii, śmieją się, że szukam dziury wmoich rękawiczkach. Prof. Franciszek Kokot podczas Gali Wręczenia Laurów Umiejętności i Kompetencji RIG 2020. medycznych i ojciec współczesnej świato- wej nefrologii oraz jeden z najwybitniej- szych internistów, nefrologów, edokrynolo- gów i patofizjologów, ale przede wszystkim lekarz, który w ciągu 60 lat leczył ponad 200 tys. osób. Wśród oklaskujących słynne- go laureata nie zabrakło więc jego byłych pacjentów, studentów i współpracowników. Ale dla tych ostatnich nie zawsze z nim było łatwo i przyjemnie. Nie wszyscy nadążali za tempem pracy i spełniali oczekiwania profesora, który od innych zawsze wymagał tyle samo, ile od siebie, czyli maksymalnie dużo. Ponieważ, jako tytan pracy, pasjonat i... niewolnikmedycyny, której poświecił całe swoje życie, także prywatne, ci, którzy zosta- Fot. RIG Prof. zw. dr hab. n. med. Ryszard Poręba , ginekolog – położnik, specjalista ginekolo- gii onkologicznej. Kierownik Katedry i Oddziału Klinicznego Ginekologii i Położnictwa w Tychach w latach 1992-2012. Obecnie konsultant Oddziału Ginekologiczno-Położnicze- go z Pododdziałem Ginekologii Onkologicznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistyczne- go MEGREZ w Tychach. Prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego w latach 2009- 2012. Autor kilkuset prac naukowych opublikowanych w renomowanych czasopismach krajowych i zagranicznych. Zorganizował pierwszą na Śląsku Szkołę Rodzenia (Bytom, 1973). Członek Honorowy Polsko-Amerykańskiego Towarzystwa Lekarskiego w Chicago.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5