ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2020 nr 269

25 Pro Medico • maj 2020 Jak się okazuje z ciekawej lektury poprzedniego felietonu, w latach 20. ubiegłego stulecia powinnością samorządu lekarskiego było „tępienie nieuczciwej reklamy”. Ogłoszenie lekarza o działalności leczniczej nie mogło mieć cech „rekla- my kupieckiej” i mogło sprowadzać się (aby uniknąć potępie- nia) do suchej informacji o kwalifikacjach lekarza„w najogól- niejszym znaczeniu” i godzinach przyjęć. Po raz kolejny przekonujemy się, że w kwestiach zasadniczych upływ stulecia nie przyniósł zasadniczych zmian. W obowiązują- cym aktualnie Kodeksie Etyki Lekarskiej czytamy, że lekarz tworzy swoją zawodową opinię jedynie w oparciu o wyniki swojej pra- cy, dlatego wszelkie reklamowanie się jest zabronione. Ponadto, lekarz nie powinien wyrażać zgody na używanie swego nazwiska i wizerunku dla celów komercyjnych (art. 63 ust. 1 i 2.). Przywołany przepis stanowi zakaz reklamy we współczesnym ujęciu, za które- go naruszenie grozi odpowiedzialność zawodowa. Kodeks Etyki Lekarskiej nie definiuje pojęcia reklamy. Jednakże Naczelna Rada Lekarskawodrębnej uchwale 1 , wskazując, że lekarz nie może reklamować udzielanych przez siebie świadczeń zdro- wotnych, podała, że znamiona reklamy zawiera jakakolwiek for- ma zachęty lub próba nakłonienia do korzystania ze świadczeń zdrowotnych, informacja o metodach, ich skuteczności i czasie leczenia (...), czy informacja o jakości sprzętu medycznego. Jednocześnie w uchwale podano dopuszczalne elementy infor- macji o udzielanych świadczeniach, którymi, poza imieniem i nazwiskiem oraz miejscem i czasem przyjęć, są: tytuł zawodo- wy, stopień i tytuł naukowy, rodzaj wykonywanej praktyki, spe- cjalizacje, umiejętności z zakresu węższych dziedzin medycyny lub udzielania określonych świadczeń zdrowotnych, szczególne uprawnienia oraz ceny i sposób płatności (tylko w przypadku informacji na stronie internetowej praktyki). Ponadto, informacja taka może być zamieszczona w ogłoszeniach prasowych w rubry- kach dotyczących usług medycznych, na stronach internetowych lub tablicach na zewnątrz budynku (nie więcej niż 2) i dodatkowo przy drogach dojazdowych do siedziby praktyki (nie więcej niż 2) o wymiarach nie więcej niż 40/60 cm. Z tego wynika, że wszelkie banery otulające wieżowce nie mieszczą się w dopuszczalnych normach. Jak również ogłoszenia z użyciem określeń: „najnow- szy”, „najnowocześniejszy”, „najbardziej profesjonalny”, czy ostat- nio modne miniwywiady „naukowe” z ewidentnym lokowaniem produktu, zamieszczane w prasowej rubryce „Reklama”, nie są dozwolone. Używanie swojego nazwiska czy wizerunku do celów komercyj- nych jest odrębnym tematem, choć ściśle związanym z reklamą. Tyle, że nie swojej, a najczęściej cudzej działalności, której – dla zachęty i poczucia gwarancji jakości – odpłatnie użycza się swojej lekarskiej „twarzy”. To nierzadkie kazusy z wokandy Sądu Lekar- skiego. Lekarze niejednokrotnie są zdziwieni tym ograniczeniem w dysponowaniu swoim dobrem osobistym; jednak poucze- ni i obciążeni najczęściej karą pieniężną, o dziwo nie usuwają z mediów swoich aktorskich występów, pojawiających się zaraz po twarożku i tuż przed pieluchami. Wygląda na to – jak smucą się niektórzy – że merkantylny urok mediów ujednolicił koneserkę jogurtowej mikroflory, doktora i Myszkę Miki, a w przypadku niektórych etos zawodu przywarł do mosiężnej tablicy z godzinami przyjęć. Joanna Andrzejewska radca prawny ŚIL 1 Uchwała Nr 29/11/VI NRL z dnia 16.12.2011r. w sprawie szczegółowych zasad podawania do publicznej wiadomości informacji o udzielaniu przez lekarzy Mosiężny etos Kurjer Warszawski, 11 listopada 1936 r. złożeniu dwóch egzemplarzy projektowa- nego ogłoszenia lub reklamy z podaniem o udzielenie zezwolenia! W przypad- ku zgody oddawano jeden egzemplarz, w przypadku odmowy oba egzemplarze zostawały w Izbie. Cytowany wyżej komunikat mówi o „kon- troli godeł”. Chodziło oczywiście o szyldy zamieszczane przy wejściu do budynku, w którym przyjmował lekarz. Izba krakow- ska ściśle określiła w swoim regulaminie: „(…) odulicy przywejściu (...)może umieścić skromną tabliczkę o wymiarach 30 x 40 cm z wymienieniem imienia, nazwiska, tytułu, specjalności i godziny przyjęć. Podobną tabliczkę wolno umieścić wewnątrz domu, mieszczącego lokal ordynacyjny”. Wymiary szyldów określały, bądź nie, poszczególne Izby w swoich regulaminach. W Izbie Lubel- skiej i Poznańsko-Pomorskiej szyldy miały „umiarkowane rozmiary, wynoszące mniej więcej 30x24 cm”. Ta ostatnia dopuszcza- ła tablicę mniejszą, umieszczoną poniżej z godzinami przyjęć. Wszystkie Izby wyzna- wały zasadę: tylko jedna tablica zewnętrzna. Wszelkie uchybienia w powyższych kwe- stiach podlegały odpowiedzialności dyscy- plinarnej, ale to już zupełnie inna historia. Katarzyna B. Fulbiszewska Śląski Kurjer Poranny nr 243, 6września 1936 r. Echo Beskidzkie, 1939 r. Bibliografia: 1) Kodeks Lekarski, Przepisy o wykonywaniu praktyki lekarskiej w Rzeczypospolitej Polskiej z komentarzami, opracował Jerzy Kurcyusz adwokat, Warszawa 1936 r. 2) Przepisy Prawne dla Lekarzy oraz Zasady Deontologii Lekarskiej, dr Kazimierz Lisowski, Lwów 1937 3) Dzienniki Urzędowe Izb Lekarskich, nr 1-12, 1938 r. 4) Prawo lekarskie Drugiej Rzeczypospolitej w zarysie, Tadeusz J. Zieliński, Zeszyty Prawni- cze 11/2, 401-423, 2011 r. 5) Skutki wprowadzenia powszechnych ubez- pieczeń zdrowotnych na życie zawodowe lekarzy polskich do 1950 r., Andrzej Baszkowski, Poznań 2010 r. Lekarzu – nie sprzedawaj swojego etosu

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5