ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2020 nr 269
7 Pro Medico • maj 2020 Czeski film dla pacjenta, czyli nikt nic nie wie Z TEKI RZECZNIKA Obowiązek udzielania informacji wynika z rożnych ustaw – o prawach pacjenta, ustawy o zawodzie lekarza i lekarza den- tysty czy kodeksu etyki lekarskiej. Przepis ten jest oczywiście odpowiednio roz- budowany i uszczegółowiony. Problem polega nie na tym, czy lekarze znają te zapisy, ale czy je stosują. Od lat twierdzę, że nie jest z tym najlepiej. Wiele spraw, jeżeli nie większość, nie zna- lazłaby się w sferze zainteresowań Rzecz- nika, gdyby lekarze udzielali pacjentom rzetelnych i właściwych informacji. Mam świadomość, że braki kadrowe, organiza- cja czasu pracy temu nie sprzyjają. Tymczasem pacjent jednego ze szpita- li w skardze do mnie tak opisuje swój pobyt w oddziale szpitalnym: Dwa tygodnie przed przyjęciem był konsultowany przez lekarza z oddziału, na który miał zostać przyjęty i zakwalifi- kowany do leczenia. Na pytanie, na czym będzie polegało leczenie, uzyskał odpo- wiedź, że wszystkiego dowie się po przy- jęciu do oddziału od lekarza, który go będzie operował. W dniu przyjęcia do szpitala podpisał w izbie przyjęć odpowiednie dokumen- ty i został skierowany do oddziału. Tam w godzinach wieczornych podczas dość szybkiej i pobieżnej wizyty lekarskiej dowiedział się, że o wszystko trzeba będzie zapytać jutro lekarza operujące- go, ale trzeba podpisać zgodę na zabieg, co pacjent uczynił. Operacja została zaplanowana na godzi- ny południowe i do tego czasu pacjent miał kontakt jedynie z pielęgniarkami, które przygotowywały go do zabiegu. O zaplanowanej godzinie został prze- wieziony na blok operacyjny i tam przy- padkowo przeczytał plan zabiegów i dowiedział się, kto go będzie operował. Na pytanie o lekarza operującego dowie- dział się, że jest już na sali operacyjnej i tam będzie go można pytać. Po przewiezieniu na salę na pytanie o zabieg otrzymał odpowiedź „porozma- wiamy po zabiegu, bo wtedy będzie moż- na więcej powiedzieć”. W dniu następnym, po zabiegu, jedynie pielęgniarki i lekarz dyżurny mieli kon- takt z operowanym, ale żadna z tych osób nie potrafiła opowiedzieć na zadawane pytania. W kolejnym dniu na krótko wpadł lekarz operujący i poinformował, że zabieg się udał, ale szczegóły będą znane po uzy- skaniu wyników badania wycinków pobranych podczas zabiegu. Kolejny dzień to zaplanowany wypis ze szpitala. W godzinach rannych pacjenci z sali cho- rychmusieli zwolnić łóżka, ponieważ były one przygotowywane dla innych chorych i oczekiwali na wypis siedząc na krze- słach. Następnie każdy z pacjentów był proszo- ny do sekretariatu, gdzie pani sekretar- ka wręczała karty informacyjne, ale nie odpowiadała na żadne pytania. Jedy- nie informowała, że należy zgłosić się do poradni celem kontroli rany poopera- cyjnej i ewentualnego usunięcia szwów. Pacjent podkreśla, że nie ma zastrzeżeń do leczenia i samego pobytu w oddziale, ale brak rzetelnej – by nie powiedzieć – jakiejkolwiek informacji, wzbudził w nim niepokój, a przede wszystkim obawy, czy o swojej chorobie wie wszystko, co wiedzieć powinien. Pacjent podkreśla, że nie ma zastrzeżeń do leczenia i samego pobytu w oddzia- le ale brak rzetelnej – by nie powiedzieć jakiejkolwiek – informacji, wzbudził w nim niepokój, a przed wszystkim oba- wy, czy o swojej chorobie wie wszystko, co wiedzieć powinien. Takich skarg jest więcej. Przytoczyłem najbardziej typową, taką, która potwier- dza, że brak rzetelnej i wymaganej informacji, rodzi niepotrzebny niepokój pacjentów, a w efekcie jest podstawą zło- żenia skargi. Zasada jest prosta, każdy pacjent musi uzyskać informacje o rozpoznaniu, swo- im stanie zdrowia, sposobach diagno- zowania i leczenia, w tym o metodach alternatywnych, rokowaniu i możliwych dających się przewidzieć następstwach zastosowanego leczenia i rokowaniu. Musi wiedzieć, jak ma postępować na dalszych etapach leczenia. Nie może być sytuacji, że wymaga się od pacjenta wyrażenia zgody świadomej bez udziele- nia mu właściwej informacji. W opisanej sytuacji zarzut nieudzielenia informacji jest oczywisty. Nie może być tłumaczenia o braku czasu. Udzielenie informacji o stanie zdrowia pacjenta jest obowiązkiem lekarza leczącego. Trzeba pamiętać, że zgoda na leczenie wynika bezpośrednio z informacji, jakie pacjent uzyskuje od lekarza. Leczenie bez zgody jest jednym z najcięż- szych przewinień zawodowych podlega- jącym również odpowiedzialności karnej i cywilnej. Moim zdaniem jednak to naj- częstszy błąd popełniany przez naszych kolegów. Dr Stefan Kopocz Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5