ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2021 nr 279
25 Pro Medico • maj 2021 Więcej medali wybitych celem uczczenia zasług wybitnych lekarzy pojawia się w XIX wieku. Co ciekawe, docenia się przede wszystkim ich zasługi orga- nizacyjne, naukowe i nauczycielskie, ale rzadko wdzięczność za ratowanie życia, przywracanie zdrowia, łagodzenie cierpienia. Każdy ma swój Panteon Współczesnym okiem Joanna Andrzejewska radca prawny ŚIL Panteon (w starożytności – świątynia wszystkich bogów) w naszej monote- istycznej kulturze musiał, co oczywi- ste, utracić swoje pierwotne znaczenie. Jeszcze nie tak dawno wznoszony jako mauzoleum wybitnych postaci; dzisiaj staje się synonimem galerii sławy czy alei gwiazd. Tymczasem pierwotna percepcja Pan- teonu jako miejsca czci, a przynajmniej pamięci i szacunku, powinna zostać nie- wzruszona. Budowa Panteonu Górnośląskiego jest faktem. Początkowo przewidziano cztery miejsca dla zasłużonych lekarzy z naszego regionu, jednak – jak wspomniała redak- cyjna Koleżanka – dzięki staraniom człon- ków Ośrodka Dokumentacji Historycznej w Śląskiej Izbie Lekarskiej, jest duża szan- sa, że Kapituła Panteonu wybierze jeszcze kilku medyków spośród sylwetek zapropo- nowanych przez ŚIL. W ten sposób ocalimy od zapomnienia przynajmniej część z tych, których dzieło lekarskiego życia zasługuje na chwałę potomnych. Trudno przy takich tematach uciec od gór- nolotności. Tak samo, jak od myśli o tych wszystkich cichych„cudotwórcach” i„anio- łach stróżach”, którzy w niezliczonych gabinetach, poradniach, szpitalach każ- dego dnia odmieniają ludzkie życie; cza- sem nawet je przywracając. Pacjent, który na swej drodze spotkał takiego lekarza, będzie na zawsze nosił w sercu kapliczkę mu poświęconą, mały ołtarzyk wdzięczno- ści. Słowiańskie bog oznacza dobro i (nad- przyrodzonego) dawcę szczęśliwego losu. Dlatego, mimo zmieniających się czasów i coraz dziwniejszego podejścia pacjentów, zaryzykuję stwierdzenie, że najpiękniej- szy Lekarski Panteon tworzą rozproszeni po świecie pacjenci. Dawanie życia, nowej jakości życia brzmi bosko. Non omnis moriar nabiera nowego znaczenia... 1999), wybity w podziękowaniu za jego zasługi i postawę obywatelską, szczególnie w czasie okupacji niemieckiej, a wydany i wręczonymu w 100. rocznicę jego urodzin. SZACUNEK ZE SPIŻU Każdy z lekarzy wnosi trwały wkład w spo- łeczeństwo, poprzez swoje powołanie i zobowiązanie. Z tekstu przysięgi lekar- skiej wynika też obowiązek szacunku i czci dla ich nauczycieli. Ten szacunek można wyrazić na różne sposoby. Czasem trzeba sięgnąć po spiż. W 1927 r. lekarze wojskowi wystąpili z inicjatywą ufundowania pomnika dla upamiętnienia „członków służby zdro- wia poległych za ojczyznę”. Pomnik miał stanąć na placu Starynkiewicza. Na ten szczytny cel pracownicy wojskowej służ- by zdrowia zadeklarowali 0,5% swoich poborów miesięcznych. Ideę wspierały także izby lekarskie oraz pracownicy służ- by zdrowia. Dziesięć lat później gipsowy model autorstwa prof. Edwarda Wittiga, trafił do krakowskiej giserni mistrza- odlewnika Piotra Seipa. I tu się ślad ury- wa. Prawdopodobnie w obliczu wojny zrezygnowano z tego pomysłu i zebrane fundusze przekazano na zupełnie inny cel. W naszym kraju takiego pomni- ka nie zobaczymy, ale za to we Lwowie owszem. W 1975 roku, na terenie Lwow- skiego Instytutu Medycznego odsłonięto pomnik lekarzy, którzy zginęli podczas II wojny światowej. Prawdopodobnie pierwszy pomnik leka- rza, jako wyraz czci dla jego zasług zawo- dowych, powstał w Krakowie w 1986 r., a był to pomnik Ludwika Bierkowskiego, ojca chirurgii i anestezjologii polskiej. Nie ufundowała go ani rada miejska, ani mieszkańcy Krakowa, ale właśnie społecz- ność lekarska. Na Śląsku trudno się doszukać pomników lekarskich. Wiadomo mi o czterech popier- siach: prof. Leszka Gieca, dr. Andrzeja Mie- lęckiego i Hippokratesa (Katowice) oraz dr. Janusza Daaba (Piekary Śląskie). ODMEDALU DO PANTEONU „(...) Patrzcie, oto tu wszystko jest Polską, kamień każdy i okruch każdy, a człowiek, który tu wstąpi, staje się Polski częścią (...)” – tak pisał StanisławWyspiański w„Wyzwo- leniu” o Katedrze Wawelskiej – pierwszym polskim Panteonie Narodowym, gdzie spoczywają szczątki wybitnych synów naszego narodu. Katedra, obok Kościo- ła na Skałce oraz Kościoła św. św. Piotra i Pawła w Krakowie to trzy symbolicz- ne miejsca, które służą pielęgnowaniu pamięci o wybitnych Polakach. Niestety, próżno w nich szukać lekarzy. Pocieszają- cy jest fakt, że na stronach Fundacji Pan- teon Narodowy (która sprawuje kuratelę nad kryptą zasłużonych w Kościele św. św. Piotra i Pawła) znajduje się zakładka „Wiel- cy Polacy”, w której pośród 47 nazwisk 12 należy do lekarzy. Nie znajdziemy także miejsc wiecznego spoczynku lekarzy w Panteonie Wielkich Polaków w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Ale za to w Krypcie Zasłużo- nych Wielkopolan w Poznaniu odnajdzie- my sarkofagi prof. Heliodora Święcickiego i dr. Karola Marcinkowskiego. Może nowo powstający Panteon Gór- nośląski w Katowicach wypełni te braki i w formie multimedialnej upamiętni świat medycyny? Z inicjatyw członkówRady Pro- gramowej Ośrodka Dokumentacji Histo- rycznej ŚIL podjęte zostały starania, aby w Panteonie Górnośląskim uhonorowano zasłużonych dla Śląska lekarzy.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5