ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2021 nr 279

9 Pro Medico • maj 2021 Nie warto wchodzić w każdą internetową dyskusję, nawet, jeśli temat jest „gorący”. Trollem w lekarza Anna Ginał rzecznikprasowy SzpitalaMiejskiegonr4 wGliwicach Wtorkowy wieczór. Zabrze. Przed szpitalem długa kolejka karetek. Zdjęcia i filmy błyskawicznie trafia- ją do sieci. Zostają zamieszczone m.in. na grupach facebookowych zrzeszających miejskie społeczności. Rusza lawina hejtu. „Ile premii od szopki się dostaje?”, „to kłamstwo”, „ściema totalna”, „UFO przyleciało trzeba zbadać”–piszą internetowi„znawcy”. To tylko jedna taka sytuacja, jeden szpital, jedenwieczór. Pandemia, spowodowana przez zakaże- nia wirusem SARS-CoV-2, namalowała dwa skrajnie różne obrazy medycznego świata. Jeden jest światem bohaterów, oklasków i podziękowań. Drugi jest zupełnie inny. Królują w nim oskarże- nia o wszelkie możliwe przestępstwa, o kłamstwa i spiski. Dlaczego tak się dzieje? Na to pytanie zapewne poszukają odpowiedzi eksperci z zakresu socjologii, psychologii, języko- znawstwa czy medioznawstwa. Warto jednak zadać pytanie o to, czy trolling w medycynie pozostaje jedynie skrajno- ścią, czy – w związku z rozwojem pande- mii – stał się przerażającą codziennością? Termin wziął się od „trolling for fish”. Chodzi o publikację mocnego, nierzad- ko kontrowersyjnego lub niezgodnego z prawdą przekazu budzącego skrajne emocje. To jest haczyk. Celem trollowa- nia staje się „złapanie” ofiary, wytrące- nie jej z równowagi, czasem obrażenie, wygenerowanie silnego wzburzenia. Im więcej wkręconych w dyskusję z inter- netowym trollem – tym większy sukces. W siłę rosną także flamerzy. Zranić jak najwięcej osób, odreagować skrywane frustracje, im większy flejm (np. burza w komentarzach) tym lepiej. To, że trolling może być wręcz perfek- cyjnie zorganizowany, ukazał reportaż „Superwizjera” TVN „Farma trolli”. Annie Sobolewskiej i Bertoldowi Kittlowi uda- ło się dotrzeć do informacji o kulisach powstawania treści w portalach, których najważniejszym celem jest tworzenie fake newsów, czyli kłamliwych i niepraw- dziwych wiadomości, rozpowszechnia- nie ich w mediach społecznościowych wraz z memami, „podkręcanie” reakcji i docieranie do jak największej grupy odbiorców. „Ja o Alfie’m Evansie napisałem, jak była ta afera wielka, to chyba z cztery- sta tysięcy przez kilka tygodni. Tak? No. Bo to„żarło”... Siedziało przez prawie mie- siąc, po trzysta miało. A co ty tam pisałeś? No, że coś tam, że cywilizacja śmierci, coś tam. Że ujawniono, że umarł przez szcze- pionki. Jakieś takie głupoty” – opowiada jeden z bohaterów reportażu. „Jestem zszokowany ładunkiem nienawiści, który jest w tych produktach wylewających się spod palców tych ludzi” – podsumował Bertold Kittel. Na pierwszy rzut oka przeciętnemu „zja- daczowi internetu” może się wydawać, że fake newsy i trolling to zjawiska mar- ginalne. Błąd. Pandemia już wystarczają- co dobitnie pokazała, że „fejki” dotyczą- ce medycyny, ludzkiego zdrowia, życia, leków, szczepionek są na topie i mogą generować miliony odsłon, miliony reak- cji w mediach społecznościowych oraz tworzyć zasięgi, o których wielu autorów rzetelnych, naukowych publikacji nawet nie mogłoby pomarzyć. Czy uda się znaleźć panaceum na trol- ling? Zapewne nie, bo zjawisko to bazuje na ludzkich słabościach, na grze emocja- mi, na niewiedzy. Właśnie! Wiedza może sprawić, że terapia stanie się skuteczna. Serwisy społecznościowe mają przecież rozbudowane funkcje zgłaszania nie- chcianych czy szkodliwych treści. Warto dowiedzieć się, jak te funkcje działają, jakie konsekwencje ma ich zastosowanie przez większą grupę osób. Nie warto wchodzić w każdą interneto- wą dyskusję nawet, jeśli temat jest bar- dzo „gorący”. To właśnie idealne miejsce dla trolli. Pandemia, spowodowana przez zakażenia wirusem SARS-CoV-2, namalowała dwa skrajnie różne obrazy medycznego świata. Jeden jest światem bohaterów, oklasków i podziękowań. Drugi jest zupełnie inny. Królują w nim oskarżenia o wszelkie możliwe prze- stępstwa, o kłamstwa i spiski.

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5