ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2023 nr 299
Pro Medico maj 2023 1 Powiem wprost O ustawie o (byle)jakości Dr n. med. Tadeusz Urban prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Otrzymałem, jak chyba wszyscy lekarze w Polsce, wiadomość z Naczelnej Izby Lekarskiej o sukcesie samorządu, gdy Sejm nie odrzucił weta Senatu do procedowanej ustawy o jakości w opiece zdro- wotnej i bezpieczeństwie pacjenta. Czy faktycznie to sukces naszego samorządu? Tak naprawdę był to raczej wynik niesnasek w obozie rządzącym i koalicjach partyjnych. Okazało się, że podczas głosowania w Sejmie zabrakło jednego głosu, aby to senackie weto zostało odrzucone i ustawa weszła w życie. Za odrzuceniem uchwały Senatu zagłosowało 224 posłów, przeciw było 222, a dwóch posłów sięwstrzymało.Wkuluarachmówiło się, że to głosy posłówKukiz’15 przeważy- ły szalę i PiS straciło szansę na przyjęcie tego prawa. Stało się to nie dlatego, że Paweł Kukiz nas lubi, ale dlatego, że rządząca partia nie sprostała jego oczekiwaniom. Oczywiście cieszyć się należy z każdego tego rodzaju sukcesu. Podczas obrad 43. Okręgowego Zjaz- du Lekarskiego w Katowicach nasza koleżanka, która jest przewodniczącą Senackiej Komisji Zdro- wia, senator Beata Małecka-Libera, zabrała głos w tej sprawie, kierując do delegatów apel o podpisy- wanie petycji do prezydenta, licząc na jego działania w powtrzymaniu tego złego prawa. Sprawdziłem, że tę petycję podpisało tylko 21 tysięcy osób. Niewiele to zatem. Trudno więc przy- pisywać sobie sukces. Sukcesem natomiast jest to, że ustawa nie wejdzie w życie, bo z jakością w ochronie zdrowia nie miała ona nic wspólnego. Mam nadzieję, że zbliżające się wybory przysto- pują działania polityków i nie będą chcieli rychło wracać do naprawiania prawa w tym zakresie. Tak naprawdę ta ustawa była groźna dla wszystkich. Zakładała m.in. kompletną porażkę samorzą- dowego systemu„no- fault”. Chciano zmusić podmioty wykonujące działalność leczniczą, aby obo- wiązkowo zgłaszały, raportowały, zdarzenia niepożądane według kryteriów dla nas nie do przyjęcia. Zgłaszanie zdarzeń niepożądanych z imionami i nazwiskami wszystkich uczestników, z pozostawie- niem pełnego wglądu prokuratury i policji, to byłoby po prostu donoszenie na samego siebie. Niepokojący w ustawie był również problem autoryzacji podmiotów leczniczych w ramach Naro- dowego Funduszu Zdrowia, bo nie wiadomo, jakie rozporządzenia stawiałyby warunki w stosunku do tych podmiotów. Akty wykonawcze mówiłyby np. o minimalnych wymogach kadrowych. Cóż za obłuda. Ministerstwo Zdrowia przecież dobrze wie, jak wielkie są problemy w pozyskiwaniu kadr medycznych. W ten sposób można by, w ramach dbania o jakość, autoryzować lub nie firmy pod kątemposiadanego personelu. W tej ustawie próbowano przemycić wiele wrzutek. Jedną z bardziej kontrowersyjnych była propozycja zmiany w ustawie o zawodach lekarzy i lekarzy dentystów doty- cząca certyfikowania ich umiejętności. Zaskakujące było to, że ustawodawca wpadł na pomysł, aby 50 mln zł z pieniędzy NFZ, czyli pocho- dzących ze składek obywateli na leczenie, przekazać na fundusz rozwoju kultury fizycznej. Można by np. za to stworzyć półkolonie dla dzieci, gdzie będą uczyły się o zasadach zdrowego życia. Chyba po to tylko, aby do 500 plus można było dorzucić w kampanii wyborczej jeszcze jakąś prorodzin- ną ofertę. Dziwne, że chcąc stworzyć fundusz kompensacji zdarzeń niepożądanych, nikt nie wpadł na pomysł, aby te 50 mln zł przeznaczyć na rozpoczęcie finansowania funduszu. Znów wybrano to, co jest ważniejsze, czyli populizm i propagandę, a nie to, co ma faktycznie służyć poprawie jakości opieki nad pacjentem. Całe szczęście, ustawa nie będzie na razie obwiązywała. Może ją zmienią, może będą próbowali wró- cić do tego tekstu, który przygotowali. Najgorsze jest jednak to, że„znawcy” tematu z Ministerstwa Zdrowia nie przyznają się do tego, iż stworzyli bubel prawny. Pokazali może dobre chęci polityczne, ale na pewno wykazali się sporą niechęcią do pracownikówmedycznych i do pacjentów. Oburzające jest, że pan minister Adam Niedzielski stwierdził, że ustawa nie weszła w życie poprzez opór samorządu lekarskiego. Jest chyba jedyną osobą, która uwierzyła, że to dzięki nam nie udało się wprowadzić w życie tak złej ustawy.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5