ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2023 nr 299
Pro Medico maj 2023 11 Z TEKI RZECZNIKA Błąd radiologa nie jest usprawiedliwieniem Pacjent po urazie stawu łokciowego zgłosił się do SOR. Wykonano badanie kliniczne oraz rtg, które ocenił lekarz dyżurny (ortopeda). Ustalono rozpoznanie i kończynę unieruchomiono w opatrunku gipsowym. Lekarz, do którego zgłasza się lub jest przywieziony pacjent, jest tym, który nadzoruje proces terapeutyczno-diagnostyczny, nadaje mu odpowiedni kierunek i ponosi odpowiedzialność prawną. To lekarz prowadzący decyduje o wykonaniu badań dodatkowych, a do takich należą badania obrazowe. Radiolog nie decyduje o sposobie leczenia, ale nie zwalnia go to od odpowiedzialności za błędny opis. Dalsze leczenie odbywało się w poradni ortopedycznej – wizyty comniej więcej dwa tygodnie. Po około trzechmiesiącach z powo- du braku poprawy zlecono wykonanie badania tomografii kompu- terowej. Opisujący badanie lekarz radiolog opisał rodzaj złamania, stan zrostu i brak przemieszczeń, co później okazało się nieprawdą. Ale na podstawie tego badania kontynuowano dalsze leczenie zachowawcze. Po kolejnych dwóch miesiącach pacjent zgłosił się do innej placówki, gdzie po wykonaniu badania klinicznego i oceny wcześniej wykonanego badania tomograficznego, roz- poznano przemieszczenie odłamów kost- nych wymagających korekcji operacyjnej. Pacjent został zakwalifikowany do lecze- nia operacyjnego blisko sześć miesięcy po przebytym urazie. W innej sprawie w ramach diagnostyki pourazowej wykonano u pacjenta badanie fizykalne oraz rtg kręgosłupa lędźwiowo- krzyżowego, usg jamy brzusznej, rtg mied- nicy, rtg podudzia i stawu skokowego, któ- re, wg opisu, nie wykazały zmian kostnych. Na podstawie uzyskanych wyników usta- lono rozpoznanie: ogólnego potłuczenia. Pacjenta wypisano do domu z zaleceniem kontroli w poradni specjalistycznej. Pod- czas kontroli ambulatoryjnej rozpozna- no izolowane złamanie 1/3 bliższej kości strzałkowej lewej. W jednej i drugiej sprawie postawiano zarzuty zarówno lekarzom prowadzącym, jak i lekarzom opisującym badanie. Pro- blem, a właściwie pewne zjawisko, z jakim spotkaliśmy się w tych i podobnych spra- wach, to przerzucanie winy. To nie ja, to kolega(!) Lekarz, do którego zgłasza się lub jest przy- wieziony pacjent, jest tym, który nadzoruje proces terapeutyczno-diagnostyczny, nadaje mu odpowiedni kieru- nek i ponosi odpowiedzialność prawną. To lekarz, nazwijmy go pro- wadzącym, decyduje o wykonaniu badań dodatkowych, a do takich należą badania obrazowe. Radiolog nie decyduje o sposobie lecze- nia, ale nie zwalnia go to od odpowiedzialności za błędny opis. Już sam fakt, że badanie obrazowe ma jednak ograniczone moż- liwości diagnostyczne, a jedynym źródłem informacji o pacjen- cie jest skierowanie, powoduje np. że radiolog skupi się na oce- nie obrazu zgodnie z opisem na skierowaniu. Opis taki z reguły nie zawiera szczegółów istotnych dla interpretacji obrazu. Przykładowo w SOR jest pacjent z wypadku z podejrzeniem urazu, wykonano tomografię, którą opisano mniej lub bardziej szczegółowo, ale głównie pod kątem zmian zagrażających życiu. Drobne zmiany, różnego pochodzenia, mogą zostać pominięte. Zawsze wtedy trzeba wziąć pod uwagę, że badania robione na szybko, na szybko są też opisane. A wtedy o błąd jest łatwo. Z reguły na podstawie wyniku badań decyduje się o podjęciu lub zaniechaniu terapii, czyli zamyka się łańcuch: złe roz- poznanie – zła terapia. Lekarz wykonu- jący badanie usg ponosi odpowiedzial- ność za wykonanie i interpretację tego badania. Dlatego badanie obrazowe należy trak- tować jako rozszerzenie badania pod- miotowego i przedmiotowego, a nie jako odrębną procedurę i odrębne świadcze- nie diagnostyczne. Jest wyłącznie bada- niem dodatkowym. W moich rozważaniach chcę jednak zwrócić uwagę na fakt, że w wielu przy- padkach lekarze leczący na podstawie nieprawidłowych opisów, kiedy wpływa skarga, próbują przerzucić całą winę na lekarzy opisujących badanie. Uwa- żają wręcz, że nie ponoszą żądnej winy, bo opis był nieprawidłowy. Doświadczony lekarz, który przywiązuje wagę do badania klinicznego, z pew- nością zorientuje się, że obraz kliniczny nie koreluje z opisem i podejmie kroki, aby potwierdzić lub wykluczyć swoje podejrze- nia. Za błąd terapeutyczny odpowie lekarz, który leczy, zaś lekarz opisujący badanie z pewnością dopuścił się braku należytej sta- ranności. Stefan Kopocz OkręgowyRzecznik OdpowiedzialnościZawodowej
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5