ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2023 nr 299

Pro Medico maj 2023 18 ROZMOWA – Czy mogłaby pani profesor obrazowo powiedzieć, jakwyglądamózgpolskiego lekarza? – Z naukowego punktu widzenia nie potra- fię, bo nie ma takich badań. Nikt tego do tej pory nie zrobił. Trzeba by zbadać mózgi lekarzy przy pomocy metod neuroobrazo- wych i innych. Ale wiedząc, że lekarze żyją wnotorycznymstresie, z powodu ogromnie stresorodnej pracy i codziennych stresów, czasem traum, to z dużym prawdopodo- bieństwem możemy powiedzieć, że są one zmienione funkcjonalnie, a niektóre nawet anatomicznie. Winny temu jest kortyzol – wspaniały hormon, który ratuje życie, ale jeśli jest go za dużo, to działa destrukcyjnie na mózg, układ odpornościowy i cały nasz organizm. – To dlatego stres jest największymwro- giemnaszegomózgu? – Proszę sobie wyobrazić, że nikt, absolut- nie nikt, nie mówi nam, że podstawą nasze- go dobrego funkcjonowania jest umiejętne radzenie sobie właśnie ze stresem. Dlatego stworzyłam autorski model, który nazwa- łam RAZ. Chodzi o to, abyśmy RAZ w koń- cu wzięli nasze życie w swoje ręce i RAZ je zmienili. Litera R oznacza radzenie sobie ze stresem, A aktywność ruchową, Z – zdro- we odżywianie się. Ale najważniejsze jest radzenie sobie z przewlekłym stresem, gdyż jeśli on nami zawładnie i zaczniemy cho- rować na depresję, wypalenie zawodowe, choroby somatyczne, to wtedy mowy nie będzie o żadnej aktywności fizycznej ani o zdrowym odżywianiu się. Nie będziemy w stanie wstać z łóżka. – Skoro zawód lekarza jest tak bardzo narażony na przeżywanie stresu, że mie- ści sięwdziesiątcenajbardziej stresogen- nych profesji, to może lekarz nie ma spe- cjalnego wyboru, bo nawet nie ma czasu pomyśleć o tym, jak przerwać to błędne koło i uwolnić się od toksycznego stresu? – Brak czasu jest względny. Jeśli potrafimy wstać pół godziny wcześniej przed pracą, żeby zrobić sobie fryzurę, makijaż, czytać ostatnie wiadomości ze świata w telefonie, to cóż stoi na przeszkodzie, żeby wstać jesz- cze 15 minut wcześniej i ten czas poświęcić na gimnastykę, ewentualnie spacer, medy- tację, jogę itp.? Takie myślenie o sobie nie jest przejawem egoizmu, ono może nas dosłownie uratować. W przewlekłym stresie mamy problemy z pamięcią, koncentracją, planowaniem czasu itd. Codzienne czyn- ności będą coraz trudniejsze do wykona- nia. Jeśli będziemy stale powtarzać, że nie mamy czasu, nie dajemy już rady i wszyst- ko nas przerasta, to w końcu aktywność naszych neuronów w korze przedczołowej będzie coraz słabsza. Nawet może się nam zmniejszyć liczba neuronów. Jakże często przepracowany, zestresowany i niecierpli- wy lekarz, siedząc z pacjentem w gabine- cie, tak naprawdę prawie w ogóle go nie słucha, przerywa i nie pozwala mu mówić, nie jest wystarczająco uważny. To są sygnały ostrzegawcze, czerwone światła, które alar- mują przede wszystkimnas samych, że nasz mózg cierpi i przestaje dobrze funkcjono- wać. To wręcz staje się zarówno dla lekarza, jak i jego pacjentów, niebezpieczne. – Bo wtedy właśnie „zalewa” nasz mózg kortyzol? Prof. dr hab. n. med. Jadwiga Jośko-Ochojska przez 20 lat kierowała Katedrą i Zakładem Medycyny i Epidemiologii Środowiskowej w ŚląskimUniwersytecie Medycznym. Zajmuje się badaniami wpływu stresu na organizm. W2013 roku zainicjowała cykl corocznych, interdyscyplinarnych konferencji naukowych pt. „W przestrzeni stresu i lęku”. Opublikowała na ten temat dwie książki: „Rozmowy przy kawie. O stresie, lęku i traumie” oraz „Więcej nadziei. O raku, stresie i nowych szansach”, które są syntezą najnowszych badań w tym zakresie, adresowaną do naukowców z różnych dziedzin, a także do szerokiego grona odbiorców. Nasz chory mózg Fot. W. Kot

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5