ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2023 nr 299

Pro Medico maj 2023 21 Próba biologiczna Pewnego razu jeden z sądów zlecił mi wydanie opinii na temat ustalenia, czy kobieta wwieku oko- ło 50 lat jest niezdolna do samodzielnej egzystencji, bowiem wymaga stałej lub okresowej opieki i pomocy innych osób wwykonywaniu podstawowych czynności życiowych. Owa kobieta odwołała się bowiem od decyzji organu rentowego, który uznał jej całkowitą niezdolność do pracy. Zdaniem komisji lekarskiej, nie jest ona niezdolna do samodzielnej egzystencji. Sąd zatem poprosił o wyko- nanie badania domowego. Z PAMIĘTNIKA BIEGŁEGO SĄDOWEGO Dr n. med. Ryszard Szozda biegłysądowy,sędzia NaczelnegoSąduLekarskiego Pani zeznała, że ma 153 cm wzrostu, waży ok. 140 kg i ma pro- blemy z chodzeniem. Po mieszkaniu chodzi – natomiast mieszka w tzw. „starym budownictwie” na drugim piętrze w budynku bez windy. Nie wychodzi z domu, a zakupy robią jej sąsiedzi lub opie- kunka, która przychodzi raz w tygodniu. Swego czasu ukończyła szkołę zawodową i pracowała – ale utyła i przestała pracować – otrzymała orzeczenie o III grupie inwalidów i tak sobie żyła. Oczy- wiście chorowała – i to z tego powodu otrzymała prawo do renty. Gdyby nie sąsiadka, nie składałaby wniosku o pogorszenie stanu zdrowia. Podjechałem na badanie. Dom był rzeczywiście stary – pocho- dził z końca XIX wieku. Klatka schodowa zaniedbana, ale poręcz i schody nie były naruszone zębem czasu. Odległość od najbliż- szego sklepu – ok. 200 metrów. Wszedłem do owej pacjentki. Opowiedziała, że była u niej komi- sja lekarska, to znaczy jeden lekarz z ZUS. Zbadał ją dokładnie, każąc nawet zdjąć rajstopy, ale nie każąc zdejmować opatrunku. Zmierzył ciśnienie itp. Następnie – jak się ubrała – kazał chodzić po mieszkaniu, wskazał, że dokona „próby biologicznej”, to zna- czy nakazał zbadanej zejść po schodach. Podobno owo scho- dzenie trwało kilkanaście minut – ale lekarz miał czas. Po zejściu po schodach stwierdził, że wie już wszystko – i zaczął się problem, bowiem pozostawił ją u podstawy schodów. Pacjentka usiłowała wejść po schodach na drugie piętro i doszła sama do połowy pierwszego piętra – dalej nie mogła. Potem pojawili się (po około dwóch godzinach) sąsiedzi i nie byli w sta- nie pomóc w wejściu na drugie piętro i do mieszkania, dlatego wezwano pogotowie. Zbadałem – z najistotniejszych odchyleń – miała ciśnienie 160/100 (według oświadczenia, leki zażyła), trzeszczenia u pod- stawy płuc, masywne obrzęki na nogach, zmiany troficzne obu kończyn dolnych oraz owrzodzenie po jednej stronie, a bliznę po owrzodzeniu po drugiej. Brzuch był znacznie wysklepiony powyżej poziomu klatki piersiowej. Oczywiście, ja także posta- nowiłem dokonać próby biologicznej i wskazałem, że owa pani także powinna zejść po schodach. Trwało to kilkanaście minut. Natomiast kolejno postanowiłem dokończyć próbę i wskazałem na konieczność wejścia z powrotem na drugie piętro – ale nie pozostawiłem już tej kobiety samej. Weszła do połowy pierwszego piętra i nie była w stanie sama iść dalej, pomimo odpoczynku. Pomogłem jej – i po około godzinie znalazła się na drugim piętrze (pomijam, co i jak robiłem). Nie wiem wszakże, co by było, gdyby musiała wnieść ze sobą nawet drobne zakupy. Wiem, że aby żyć – trzeba jeść – a aby jeść – trzeba mieć co jeść – a aby mieć co jeść – trzeba sobie to kupić. Stąd napisałemw opinii, że kobieta jest niezdolna do samodzielnej egzystencji, bowiem wymaga opieki i pomocy w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych – a taką potrzebą jest zakup żywności. Sąd moją opinię przyjął – a z ostrożności – organ rentowy nie pro- testował przeciwko mojemu wnioskowi końcowemu opinii (był to jeden z trzech przypadków w moim opiniowaniu, kiedy takie- go protestu nie wnoszono). I właściwie od tej pory w przypadku konieczności orzekania o niezdolności do samodzielnej egzysten- cji zawsze badam osobę opiniowaną – po prostu nie wierzę już nikomu. Fot. Chroma Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5