ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2023 nr 299
Pro Medico maj 2023 8 cenia, a to byłoby dla nich zupełnie kom- promitujące. Pozostając w konwencji przenośni, a nawet żartu, można dopatrzeć się pierwiastka boskiego w pracy lekarza. Według tej interpretacji, nie miałby on wprawdzie żadnego przymiotu Boga wyróżniającego go od innych osób, byłby tylko podobny do starotestamentowego proroka nawołującego do przestrzegania pewnych zasad. W tym przypadku byłyby to zasady zdrowego stylu życia, których łamanie, wraz z bezrozumnym niszcze- niem środowiska, odpowiada dzisiaj za ponad 70% przedwczesnych zgonów. A będzie jeszcze gorzej. Istnieje jednak zasadnicza różnica mię- dzy prorokiem i lekarzem. Ten pierwszy miał zaplecze w postaci przebaczają- cego Boga, z którym mógł się nawet wadzić i który był w stanie niwelować skutki łamania nadawanych przez sie- bie zasad przez grzesznika. Miłosierdzie Boga nowotestamentowego pozwala wręcz na uniknięcie konsekwencji, mimo nieograniczonego łamania zasad. Lekarz takim zapleczem nie dysponuje. Nie usta- la, a jedynie próbuje odkrywać zasady. Natura zaś nie wybacza nigdy, a lekarz nie może nawet się z nią targować. Może co najwyżej w sposób dość nieudolny starać się łagodzić skutki jej „gniewu”. Problem w tym, że chorzy najczęściej nie przyjmują do wiadomości odpowiedzial- ności za swoje zdrowie i odrzucają leka- rza, jak w Starym Testamencie odrzucano proroków. Wprawdziemiędzy chorym i lekarzem ist- nieje istotna asymetria wiedzy o zdrowiu i chorobach, ale podobna dysproporcja wiedzy i umiejętności występuje w przy- padku każdego profesjonalisty, np. praw- nika, fizyka, filozofa czy inżyniera. Różni- ca jest taka, że w relacji lekarz – pacjent ta asymetria dotyczy sfery dla człowieka najważniejszej i najbardziej czułej – jego zdrowia i życia. Wykorzystywanie tej przewagi do celów innych niż dobro chorego oraz uleganie pokusie, aby sprawiać wrażenie wszech- wiedzącego, jest zawsze nieprofesjonal- ne i naganne, a najczęściej groteskowe. Podsumowując: syndrom boga jest zaburzeniem psychicznym sklasyfikowa- nym w ICD-10 pod numerem F44. Może wystąpić u lekarza, choć nie wiem, czy częściej niż w populacji ogólnej. Jeżeli natomiast potraktujemy to określenie jako synonim poczucia wszechwiedzy, staje si ę objawem braku pro- fesjonalizmu, a nawet pewnego rodzaju zaburzeń samoświadomości, niezależ- nie od tego, u kogo występuje i jakiego zawodu czy sprawowanej funkcji doty- czy. Staje się tym bardziej niebezpiecz- ne, im większa jest liczba osób, na które mają wpływ decyzje indywiduum tym syndromem dotkniętego. Źródłem postępu i dobra nie jest aro- gancja i poczucie wszechwiedzy, ale pokora. To jednak jest temat na inne opowiadanie. Pozostając w konwencji przenośni, a nawet żartu, można dopatrzeć się pierwiastka boskiego w pra- cy lekarza. Według tej interpretacji, nie miałby on wprawdzie żadnego przymiotu Boga wyróżnia- jącego go od innych osób, byłby tylko podobny do starotestamentowego proroka nawołującego do przestrzegania pewnych zasad. W tym przypad- ku byłyby to zasady zdrowego stylu życia, których łamanie, wraz z bezrozumnym niszczeniem śro- dowiska, odpowiada dzisiaj za ponad 70% przed- wczesnych zgonów. Fot. Chroma Stock
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5