ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2024 nr 309

Pro Medico maj 2024 11 Współczesnym okiem Najpotężniejszy kraj na świecie Joanna Andrzejewska Serial zatytułowany „1670” rozpoczyna się słowami: „Miałem szczęście urodzić się szlachcicem w Polsce, najpotężniejszym kraju na świecie.” Słowa te wypowiadane są w scenerii błota, słomy i gdaczącego przed chałupą drobiu. Serial gorąco polecam, dostępny jest na platformieNetflix.Wbezlitosny sposób obnaża nadwiślański typ mentalny; pod płaszczykiem żartobliwej, kostiumowej, XVII-wiecznej scenografii, pokazuje nasz sarmacki rodowód. Jak chociażby w sce- nie, gdzie tłum szlachciców z uniesiony- mi szablami mówi:„My, sarmaci, jesteśmy narodem wybranym; z wyraźnej woli Stwórcy mamy największe umysły i ser- ca”. (…). A wsuwaniu szabel do pochew towarzyszy dźwięk spadającego gdzie- niegdzie na posadzkę żelastwa. Albo, gdy małżonkowie stwierdzają: „To, co zapew- nia związkom długowieczność, to wspól- ne pasje. Nasza to nienawiść do sąsiada.” Dziś, 350 lat później, gdy rozmawia- my o sztucznej inteligencji, robotyzacji i innowacjach technologicznych w medy- cynie, ta zamierzchła, wydawałoby się, przeszłość natrętnie nie pozwala o sobie zapomnieć. Słyszymy o polskich naukowcach, któ- rzy ćwierć wieku temu stworzyli robota medycznego. Pionierską technologię, którą mogliśmy podbić świat. Zabrakło jednak czyjejś wizji, za którą poszłyby pie- niądze na badania i wdrożenie. Nauko- wiec rzadko sam posiada kapitał finan- sowy. Musi zachwycić swoim pomysłem kogoś, kto pieniądze ma i przekonać go, że warto zainwestować. Że zainwestowa- ne pieniądze się zwrócą oraz, że po pro- stu warto, bo realizacja projektu to krok milowy w jakimś ważnym dla ludzkości obszarze. Takie projekty najczęściej finansują duże ośrodki naukowe, dotowane np. przez państwo, bo państwo, jak wiadomo, pie- niądze ma, a także ma ludzi, którzy decy- dują o kierunku rozwoju tego państwa. Albo o jego stagnacji. Aby zrealizować swoją lub czyjąś wizję, zakładając, że pie- niądze się ma, potrzebna jest odwaga, aby podjąć ryzyko. Potrzebne jest wyobra- żenie sobie tego, co można uzyskać, osiągnąć, a tego, co trzeba poświęcić. Niezbędne jest pragnienie bycia awan- gardowym, czyli PRZED wszystkimi. Prze- ciwieństwem jest bezpieczne czekanie, aż zrobią to inni, pozycja kukającego zza snopka siana obserwatora. Jeśli innym się uda wdrożyć pomysł, to się od niego kupi produkt. Drożej, ale bez ryzyka. I bez zysku. A także bez sukcesu. Niezdolność do wizjonerstwa jest jak cho- roba. Jej powikłaniem jest stagnacja, zaco- fanie, przepłacanie, zachwycanie się„zagra- nicą”i frustracja rodzimych talentów. „Jak to mówią, bądź portretowany w ubraniach do pracy, którą chciałbyś mieć, a nie którą masz”. To też cytat z tego filmu. Jakoś chyba wciąż bliżej decyden- tom do przebieranek, bufonady i wizji wielkości, niż do faktycznego stawania się wielkim. Kto jest odpowiedzialny za błąd? Czy osoba, która wykorzystała SI do podjęcia, jak się później oka- zało, błędnej, decyzji? Czy osoba, która stworzyła system SI? A może osoba, która dostarczyła danych do nauczenia SI? To kwestia dla etyków, prawni- ków. Możemy się spodziewać, że ta kwestia będzie mogła zahamować wdrożenie pewnych rozwiązań sztucznej inteligencji w medycynie. śnialna SI. Nazywamy takie podejście mianem otwartej skrzynki. Taki rodzaj SI nie tylko wypracowuje odpowiedź, ale także ją uzasadnia – podaje argumenty, dlaczego podjęła taką, a nie inną decyzję. Dzisiaj modele te mają (jeszcze) mniejszą dokładność niż modele nieobjaśnialne, ale trwają intensywne prace nad, z jed- nej strony, podniesieniem objaśnialności modeli zamkniętych skrzynek i, z dru- giej strony, podniesieniem skuteczności modeli otwartej skrzynki. Ważna jest także kwestia odpowiedzialno- ści. Kto jest odpowiedzialny za błąd? Czy osoba, która wykorzystała SI do podjęcia, jak się później okazało, błędnej, decyzji? Czy osoba, która stworzyła system SI? A może osoba, która dostarczyła danych do nauczenia SI? To kwestia dla etyków, prawników. Możemy się spodziewać, że ta kwestia będzie mogła zahamować wdrożenie pewnych rozwiązań sztucznej inteligencji w medycynie. Czy lekarz może zaufać SI? Dziś jeszcze nie w pełni. Dziś SI może być asystentem. Może wskazywać podejrzane obsza- ry na zdjęciach RTG, może wskazywać na pewne ważne, ale rzadkie objawy lub interakcje. Ale za 10 lat? Rozważmy hipotetyczną sytuację: Którego lekarza wybiorę: tego, który myli się częściej, czy tego, który myli się rzadziej? Oczywiście, że tego rzadziej się mylącego. A gdy będziemy musieli wybrać mię- dzy człowiekiem, który myli się częściej a sztuczną inteligencją, która myli się rza- dziej?

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5