ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2024 nr 309

Pro Medico maj 2024 17 Prof. dr hab. n. med. Łukasz J. Krzych Anestezjolog, kierownikKatedry iZakładu MedycynyStanówNagłychSUM Jak rozmawiać z rodziną dawcy narządów? Temat pobierania narządów od zmarłych dawców od lat pozostaje trudnym – wielowątkowo. Niby nikogo nie trzeba przekonywać – ani „środowiska”, ani niemedycznego społeczeństwa, że dona- cja narządowa pozwala ratować życia ludzkie. I to stwierdzenie wcale nie zawiera w sobie patosu. To najzwyklejsza prawda. Dlaczego zatem potencjał donacyjny w naszym kraju wciąż tak bardzo odstaje od peletonu europejskiego? Cóż, przyczyn jestwiele. Podstawowymproblemempozo- staje brak wczesnej identyfikacji potencjal- nych dawców, często prowadzenie terapii daremnej z próbą heroicznego udowod- nienia światu, że da się uratować pacjenta, gdy to naprawdę jest niemożliwe. Trzeba odważnie przyznać, że wiedza w tym zakre- sie w środowisku medycznym bardzo kule- je. I tak dalej, i tak dalej… Na końcu tego łańcucha sytuacji trudnych jest rozmowa z rodziną, najbliższymi potencjalnego daw- cy, którzy często (i to zrozumiałe) nie potra- fią się pogodzić ze śmiercią bliskiej osoby. Zwłaszcza, że zwykle mamy tu do czynienia z sytuacją nagłą, która dotyczy osoby mło- dej, wsilewieku, z planami, perspektywami, zupełnie nieprzygotowanej na śmierć (o ile na nią można się przygotować). Tak samo nieprzygotowani są bliscy zmarłego. Gdy są oni niezwiązani z medycyną, bio- logią, lub pozostają pod wpływem opinii szamanów, pseudoautorytetów, proble- mem jest dla nich już samo zrozumienie, że w świetle wiedzy medycznej to śmierć mózgu jest wykładnikiem śmierci człowie- ka, a pozostałe narządy są jedynie sztucznie perfundowane, bez utrzymania nadrzędnej kontroli mózgu. Niektórzy też wciąż wie- rzą w cud uzdrowienia. Tonący brzytwy się chwyta. Z tego impasu trzeba często brutal- nie, ale merytorycznie wyjść, uciąć banalne dyskusje, z zachowaniem powagi sytuacji, godności. Bo czas działa na niekorzyść donacji. Zatem do takiej rozmowy należy się przy- gotować. Nie wolno jej prowadzić w biegu, na stojąco, w korytarzu. Na pewno niemoż- na zakładać z góry, że ona„się uda”. Tomoże być przecież kilka rozmów. Może spełznąć na niczym. Nie wolno autorytarnie instruować rodziny, że ich brak zgody (przy braku oficjalnego sprzeciwu potencjalnego dawcy) nie jest wiążący. Wtedy często rodzina oświadcza, że przypomina sobie, że dawca wspo- mniał w ich obecności, iż nie życzyłby sobie pobrania narządów po swojej śmierci. Szach mat. Fot. Chroma Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5