ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach maj 2024 nr 309

Pro Medico maj 2024 9 bo coraz więcej chirurgów ma możli- wość operowania i robotami już się nie straszy. Pacjenci też mają lepszy dostęp do nowoczesnych technologii. Szacu- jemy, że za 5-6 lat będziemy w stanie przedstawić najnowocześniejszego i naj- bardziej wszechstronnego robota pol- skiej produkcji. Jeśli będziemy mieli za co. Wtedy też, jak obliczam, ruszy wymiana zakupionego w ostatnim czasie do szpi- tali zagranicznego sprzętu. Szacowany okres potrzebny do skomercjalizowa- nia polskiego robota wieloramiennego to następne około trzy lata. Uruchomie- nie własnej linii robotów dla medycy- ny daje szansę dla całej innowacyjnej gospodarki w kraju i na pozyskiwanie inwestorów zagranicznych. Zyskujemy przecież globalny produkt technologicz- ny, zapewne w przystępniejszej cenie, i szansę na rozwój tej dziedziny w postaci rodzimej myśli technicznej. – O jakich pieniądzach mówimy? Ile potrzebuje zabrzański zespół naukow- ców aby„ożywić” naszego Robina? – Dziesięć lat temu była to kwota miliona złotych, kilka lat temu prosiłem o 10 mln, teraz potrzebowałbym 100 mln, które chciałbym mieć do dyspozycji przez trzy lata. Wszystko musimy zrobić od nowa, wszystko inaczej, lepiej ponieważ na świecie obecnie jest kilkaset robotów, które chcą wejść na rynek, a kilkadzie- siąt, które stoją w poczekalni i kilkanaście pracujących. Wiem, jak to zrobić i zorga- nizować, żeby wejść z polskim robotem na rynek i to można jeszcze zrobić. Każdy rok jednak opóźnia tę szansę. – Amoże polskie szpitale nie chcą pol- skiego robota? – Ależ odwrotnie. Ja mam ciągle pytania od lekarzy, dyrektorów szpitali, gdzie jest ten nasz robot, który 24 lata temu obie- całeś i co? Czemu go tu nie ma? Ciągle muszę tłumaczyć, dlaczego tak jest. Nasz prototyp ostatnio testowało 100 studen- tów w czasie badań mojego doktoranta. Ciągle pytają, kiedy następne sesje. A pie- niądze? Warto mówić to teraz, bo znów wpada do Polski kilkaset miliardów, któ- re możemy jak zwykle zmarnować albo mądrze zainwestować np. w polskiego robota chirurgicznego, który podbije medyczny świat. – Jak pan to robi, że mimo tylu porażek wciąż jeszcze chce walczyć i to z takim entuzjazmem? – Bo otaczam się młodymi ludźmi, stu- dentami, pasjonatami i oni jeszcze nie wiedzą, że się nie da. Moje koło naukowe liczy ponad 300 studentów medycyny SUM. Ja daję im tylko wiedzę i drogę. Oni – nadzieję. Rozmawiali: Alicja van der Coghen i Piotr Biernat Całą rozmowę obejrzeć można na videoca- ście na kanale YouTube pt: „Śilne Argumen- ty”, wysłuchać na Spotify, Apple Podcast oraz na stronie internetowej ŚIL. Dr hab. Krzysztof Simiński Prof. uczelni WydziałAutomatyki,Elektroniki i InformatykiPolitechnikiŚląskiej Czy lekarz może zaufać sztucznej inteligencji? Sztuczna inteligencja (SI) jest obecna w naszym świecie, choć nie zawsze jesteśmy tego świado- mi. Jest wykorzystywana w systemach decyzyjnych (czy klient banku ma zdolność kredytową?), ekspertowych (wspomaganie wykrywania wczesnych stadiów nowotworów), rozpoznawaniu obrazów (wykrywanie twarzy na zdjęciach, rozpoznawanie znaków drogowych). Jednak nie każdy „inteligentny” system jest rzeczywiście inteligentny i opiera się na SI. Czasem system adaptuje się w dość prosty sposób do otoczenia (np. włączanie świa- teł, gdy zapada zmrok), a „inteligencja” to chwyt marketingowy. ChatGPT uświa- domił społeczeństwu obecność SI i jej moc. To wywołuje z jednej strony zacieka- wienie i fascynację, ale także zaniepokoje- nie, a może nawet strach. Zobaczmy, jakna tytułowepytanieodpowie wspomniany ChatGPT. „Lekarz może ufać sztucznej inteligencji w medycynie, o ile została ona odpowiednio przetestowana i udowodniono jej skuteczność w konkret- nych zadaniach, np. diagnozowaniu chorób czy analizowaniu obrazów medycznych. SI może być użytecznym narzędziem wspo- magającym, ale nie zastępuje w pełni roli ludzkiego lekarza, którymusimieć ostatecz- ną odpowiedzialność za diagnozę i leczenie pacjenta. Nadzór i regulacje są niezbędne, aby zapewnić bezpieczeństwo pacjentów i skuteczność działań SI wpraktycemedycz- nej.” Zasadniczo nie jest to odpowiedź zła ani błędna – wręcz przeciwnie, jest całkiem dobra. Zanim ją skomentujemy, zastanów- my się, czym jest sztuczna inteligencja. Możemy przyjąć, że sztuczna inteligencja to system, który na podstawie przedsta- wianych danych dokonuje ekstrakcji wie- dzy i tworzy zwięzłą jej reprezentację, czyli model. Takim modelem może być auto- matycznie wygenerowany zbiór reguł opisujących pewną (zwykle dość skom- plikowaną) rzeczywistość. Dzięki niemu sztuczna inteligencja jest w stanie udzie- lić poprawnej odpowiedzi na dotychczas niezadane pytania. Sztuczna inteligencja nie uczy się na pamięć. To nie jest maga- zyn faktów i danych. Charakterystyczne

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5