ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2019 nr 257
11 Pro Medico • marzec 2019 takie zaświadczenia. Tym bardziej, iż jak stanowi przepis powołane- go wyżej rozporządzenia, orzekanie o czasowej niezdolności do pra- cy z powodu choroby jest związane z postępowaniem diagnostycz- no-leczniczym (a niewątpliwie za takie należy uznać zaopatrywanie pacjenta w SOR, szpitalnej izbie przyjęć lub nocnej i świątecznej opie- ce zdrowotnej). Co więcej, lekarz ten ma pełną wiedzę, co do podania na zaświadczeniu okresu orzeczonej czasowej niezdolności do pracy oraz wskazań lekarskich (czyli informacji, które muszą zostać ujęte w treści zaświadczenia). W przypadku lekarza POZ, do którego stawi się pacjent lub czło- nek rodziny pacjenta zaopatrzonego w SOR, szpitalnej izbie przyjęć lub nocnej i świątecznej opiece zdrowotnej, ma on pra- wo odmówić wydania zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy. Zaświadczenie może być wystawione jedynie po prze- prowadzeniu bezpośredniego badania stanu zdrowia pacjenta – ubezpieczonego . Naruszenie wskazanej przesłanki, może rodzić negatywne konsekwencje dla lekarza (ZUS przysługuje możliwość cofnięcia lekarzowi uprawnieńdowystawiania zaświadczeń o niezdol- ności do pracy). Zgodnie z przepisemart. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza denty- sty, lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością. Mając na uwadze powołane przepisy ustawy oraz wydanego na jej podstawie rozporządzenia wykonawczego oraz ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, a także fakt, iż orzekanie o czasowej nie- zdolności do pracy jest związane z procesem diagnostyczno-leczni- czym, lekarz niewydający lub odmawiający wydania zaświadczenia do czasowej niezdolności do pracy w razie, gdy zachodzą przesłanki do jego wydania, a on sam jest upoważniony – na mocy decyzji ZUS – do wystawiania zaświadczeń, dopuszcza się naruszenia przepisów związanych z wykonywaniem zawodu. Obecnie z uwagi na fakt, że przepisy ustawy przewidują możliwość, iż lekarz stwierdzi niezdolność do pracy, a samo zaświadczenie zosta- nie wystawione przez osobę upoważnioną przez lekarza, w gestii szpitali posiadających w swojej strukturze organizacyjnej SOR, izby przyjęć lub nocną i świąteczną opiekę zdrowotną oraz osób zarzą- dzających tymi jednostkami winno być zapewnienie takiej organiza- cji pracy, która pozwoli na realizację omówionych wyżej przepisów. Niezapewnienie możliwości uzyskania przez pacjenta zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy w miejscu, w którym udzielono mu opieki medycznej, powoduje także niepotrzebne negatywne emocje. Zarówno po stronie pacjenta, który zmuszony jest po raz kolejny udać się do przychodni i odczekać niezbędny na wizytę czas lub w oczeki- waniu na wizytę domową, jak również u lekarzy POZ, którzy stawiani są niejako w roli „lekarzy – pomocników” w stosunku do lekarzy, któ- rzy zaopatrzyli pacjenta na SOR, izbie przyjęć czy udzielili świadczeń w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Co istotne, podobne stanowisko w kwestii wystawiania zaświadczeń o czasowej niezdolności do pracy zajął Rzecznik PrawPacjenta, a także niektóre OWNFZ. KatarzynaRóżycka radcaprawny Zespół RadcówPrawnychŚlL Wśród23 szpitali zrzeszonychwZwiązkuSzpi- tali PowiatowychWojewództwa Śląskiego nie ma placówki, która spełniałaby nowe nor- my zatrudnienia pielęgniarek. W zależności od wielkości szpitala, brakuje od 9 do 79 eta- tówpielęgniarskich. Od 1 stycznia 2019 r. wskaźniki zatrudnie- nia dla oddziałów o profilu zachowawczym wynoszą 0,6 pielęgniarki na łóżko, a dla zabie- gowych 0,7. Od lipca br. na oddziałach dzie- cięcych wskaźniki będą jeszcze wyższe – 0,8 pielęgniarki na łóżko na oddziałach pedia- trycznych zachowawczych i 0,9 na oddziałach pediatrycznych zabiegowych. Z przygotowanego przez Ministerstwo Zdro- wia raportu wynika, że do spełnienia norm potrzeba ok 125,5 tys. pielęgniarek, a obecnie pracuje ich w systemie ponad 134 tys. Zda- niem dyrektorów szpitali powiatowych, dane te stoją w całkowitej sprzeczności z rzeczywi- stością. – Proszę mi pokazać jednostki, w których leżą stosy podań od pielęgniarek. Jeśli teraz znajdzie się te brakujące kilkanaście tysięcy, to gdzie one byłydotychczas? – pyta dr Józef Kurek , prezes Związku Szpitali Powiatowych Wojewódz- twa Śląskiego i dyrektor Szpitala Wielospe- cjalistycznego w Jaworznie. Jego zdaniem, w ministerialnej analizie te same osoby pra- cujące w różnych miejscach policzono kilka- krotnie i to jedyne wytłumaczenie takiego wyniku. – Dodatkowo ktoś zapomniał, że tylko do koń- ca roku na emeryturę przejdzie w skali kraju 12-17 tys. pielęgniarek – zwraca uwagę. Władysław Perchaluk , wiceprezes Związku, potwierdza, że głównymproblemem jest nie- dobór pielęgniarek na rynku pracy. – System zachęt finansowych został już daw- no temu uruchomiony, a efekt mimo wszyst- ko jest mizerny – wskazuje prezes Centrum Zdrowia wMikołowie. – Jedyne wyjście z sytu- acji, to zmniejszenie liczby łóżek, żeby spełnić normę. Oczywiście wiąże się to z dążeniem do skrócenia średniego czasu pobytu w szpita- lu po to, żeby wykonać tę samą pracę i uniknąć obniżenia ryczałtu – dodaje. Zgodnie z nowymi normami, w Centrum Zdrowia w Mikołowie brakuje 34 pielęgnia- rek, co wiąże się z likwidacją 50 najmniej wykorzystywanych łóżek. Taką kalkulację przygotowali wszyscy dyrek- torzy.W23 szpitalach zrzeszonychwZwiązku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskie- gobrakuje od 9 do 79 etatówpielęgniarskich, co wiąże się z likwidacją od 14 do 107 łóżek. Ostateczność to zamykanie całych oddziałów z powodu niedoborów kadrowych. O powadze sytuacji niech świadczy fakt, że w grudniu 2018 r., tuż przed wprowa- dzeniem nowych norm, zdarzyła się rzecz, której nie wymyślił Bareja – przed gmachem Ministerstwa Zdrowia protestowali dyrek- torzy, szefowie szpitali powiatowych. Syste- mowe problemy placówek nawarstwiają się od lat, ten może przeważyć o krachu wielu z nich. Czy decydenci dostrzegają powagę sytuacji? W styczniu rozmowy o przyszło- ści szpitali powiatowych z biur dyrektorów Oddziałów Wojewódzkich NFZ i gabine- tów w Ministerstwie Zdrowia przeniosły się na ul. Nowogrodzką, do siedziby PiS, gdzie wezwano także ministra Łukasza Szumow- skiego . Efektem tych spotkań ma być wzrost wycen na oddziałach, które najbardziej ciążą na finansach szpitali. BartłomiejWnuk rzecznikprasowy Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego SZPITALE POWIATOWE Daleko od normy
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5