ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2019 nr 257
Pro Medico • marzec 2019 16 zakotwiczone w kości skroniowej, implan- ty typu Soundbrigde). Wszystkie te roz- wiązania są dostępne w Katedrze i Klinice Laryngologii w Katowicach przy ul. Fran- cuskiej, która realizuje od 2005 r. Górnoślą- ski Program Leczenia Całkowitej Głuchoty Za Pomocą Implantów Ślimakowych oraz Górnośląski Program Leczenia Niedosłuchów Metodą Implantów Zakotwiczonych . Sposób leczenia jest zawsze dobierany indywidual- nie do potrzeb pacjenta. Obecnie w Polsce ponad 7.000 osób ma wszczepiony implant ślimakowy. Klinika Laryngologii w Katowi- cach na ul. Francuskiej jest na czwartym miejscu w Polsce pod względem liczby wsz- czepionych implantów. Współczesne aparaty słuchowe są przysto- sowane do współpracy i obsługi przez tele- fon komórkowy, umożliwiają bezprzewodo- we słuchanie muzyki, a przy tym są prawie niewidoczne, bo aparaty niewielkich roz- miarów są noszone w przewodzie słucho- wym zewnętrznym. Niedosłuch związany z wiekiem łączy się ze znacznym pogorsze- niem jakości życia. Osoby w podeszłym wieku cierpiące na niedosłuch doświadczają społecznej izolacji, a nawet depresji. Implant ślimakowy jest protezą zastępują- cą uszkodzone ucho wewnętrzne i składa się z części wewnętrznej – implantu oraz części zewnętrznej – procesora mowy. Pro- cesor mowy odbiera dźwięki z otoczenia, przetwarza je na specjalny kod i przesyła do implantu. Implant, który jest wszcze- piany do ucha wewnętrznego, podczas operacji odbiera kod z procesora mowy i odpowiednio stymuluje zakończenia ner- wu słuchowego w ślimaku, dzięki czemu pacjent może słyszeć. Obecnie wskazaniem do wszczepienia implantu ślimakowego jest nie tylko całkowita obustronna głuchota, ale również tzw. głuchota częściowa, czyli obu- stronny znaczny ubytek słuchu dlawysokich częstotliwości – wówczas wszczepiamy tzw. implant hybrydowy, czyli połączenie apa- ratu słuchowego i implantu ślimakowego. Natomiast w przypadkach głuchoty jed- nostronnej, niedosłuchu mieszanego lub niedosłuchu przewodzeniowego w przy- padkach wad wrodzonych małżowiny, lub przewodu słuchowego zewnętrznego, lub przewlekłego stanu zapalnegoucha środko- wego, stosujemy tzw. implant zakotwiczony w kości skroniowej. Ten typ implantu działa w oparciu o bezpośrednie przewodnictwo kostne – dźwięk dociera do ślimaka z pomi- nięciem ucha zewnętrznego i środkowego. System implantu zakotwiczonego składa się z dwóch części: tytanowego implantu wsz- czepianego płytko w kość czaszki za małżo- winą uszną oraz zewnętrznego procesora dźwięku, który jest mało widoczny. Proce- sor odbiera dźwięki z otoczenia, przetwa- rza je na wibracje i przenosi bezpośrednio do implantu, skąd poprzez kości czaszki docierają do ślimaka i wywołują wrażenia słuchowe. Procesutratysłuchuistotnienasilahałas.Sza- cuje się, żewPolsce narażenie na hałas doty- czy 13 mln osób. Głośne słuchanie muzyki (odtwarzaczy mp3), hałas komunikacyjny (uliczny), zamieszkiwaniewcentrachdużych miast (hałas urbanizacyjny) przyczyniają się do postępującej utraty słuchu. Od hałasu przemysłowego znacznie bardziej szkodliwy jest hałas środowiskowy, emitujący dźwięki o niższymnatężeniu ale takie, które otaczają nas wszędzie, tzw.„smog akustyczny”. Dlate- go też 25 kwietnia każdego roku obchodzi- my Międzynarodowy Dzień Świadomości Zagrożenia Hałasem, ustanowiony przez Ligę Niedosłyszących. Fot. archiwum autora Dr n. med. Lucyna Klimczak-Gołąb w Pracowni Audiometrii podczas badań kwalifikujących pacjenta do wszczepienia implantu. Od hałasu przemysłowego znacznie bardziej szkodliwy jest hałas środowiskowy, emitujący dźwięki o niższym natężeniu ale takie, które otaczają nas wszędzie, tzw. „smog akustyczny”. Zwykle hałas jest definiowany jako każdy dźwięk, który w danych warunkach jest niepożądany, uciążliwy, czy też wręcz szko- dliwy dla zdrowia człowieka. Szkodliwość lub uciążliwość hałasu zależy od jego natę- żenia, częstotliwości, charakteru zmian w czasie, długotrwałości działania oraz zawartości składowych niesłyszalnych, a także takich cech odbiorcy jak stan zdro- wia, wiek, kondycja psychiczna i indywidu- alna wrażliwość na dźwięki. Robert Koch, odkrywca bakterii wywo- łujących wąglika, cholerę i gruźlicę, już na początku XX w. powiedział, że nadej- dzie dzień, gdy człowiek będzie musiał walczyć z hałasem tak samo, jak kiedyś walczył z cholerą i dżumą. Dobrze znana jest historia ucieczki boga- tych patrycjuszy ze starożytnego Rzymu na tereny podmiejskie, kiedy Juliusz Cezar, ze względu na nadmierny tłok na ulicach miasta, wydał zakaz ruchu kołowego w obrębie murów miejskich od wschodu słońca do dwóch godzin przed zachodem. Skutek tego był taki, że cały ruch różnego typu wozów, łącznie z zaopatrzeniem mia- sta, odbywał się w nocy, a drewniane koła o żelaznych obręczach poruszających się wozów po części wybrukowanych ulic Rzy- mu powodowały trudny do wytrzymania hałas. Sprzedaż refundowanych aparatów słu- chowych w Polsce wynosi obecnie nieco ponad 100 tys. sztuk rocznie. To niewiele w porównaniu z zachodnią Europą: wWiel- kiej Brytanii rocznie sprzedaje się 300 tys. aparatów, we Francji ponad pół miliona, w Niemczech ok. 900 tys. Problemem w Polsce jest wciąż niewielka refundacja kosztów aparatu (750 zł za jeden aparat). To powoduje, że dla producentów i dys- trybutorów aparatów słuchowych Polska staje się jednym z najbardziej perspekty- wicznych rynków w Europie. Szacuje się, że zaledwie jedna na osiem osób niedo- słyszących korzysta z aparatu słuchowe- go. Na szczęście od 2014 r. NFZ refunduje zakup dwóch aparatów (do obu uszu). Prof. dr hab. n.med. JarosławMarkowski
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5