ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2020 nr 267

13 Pro Medico • marzec 2020 W poprzednim wydaniu Pro Medico dr Agnieszka A. Pawlik poruszyła temat, czy lekarzma prawodowybrania pacjen- ta. Samnagłówekwzbudził sporoemocji, a w gruncie rzeczy jest to kolejny głos w debacie 30-letniej walki o stworzenie „systemu ochrony zdrowia”, a nie tylko „dostępu do usługi lekarza”. O co chodzi? Przykład 1. Pacjent nie pojawia się na wizy- tach kontrolnych, nie stosuje się do żadnych zaleceń. Czy to tylko niesłuchanie „kole- żeńskiej” rady, czy lekceważenie polecenia urzędnika państwowego? Niemiecka ochro- na zdrowia uważa, że to drugie i w takim wypadku od tego momentu pacjent leczy swoje zęby do pełnej sanacji na własny koszt, i dopierowtedymożewrócić do lecze- nia w systemie. Przykład 2. Pacjent oczekuje na korekcję palucha koślawego. Krótki, szybki, relatyw- nie mało obciążający zabieg. Na miesiąc przed zabiegiempowinien się powstrzymać od palenia tytoniu, ale z racji silnego nało- gu się nie udało. Zabieg mały, uzależnienie duże, czy w sumie jest o co robić problem? Wg amerykańskiej ochrony zdrowia tak – pozytywny wynik testu nikotynowego skut- kuje brakiem zabiegu, uznaniem za osobę głęboko uzależnioną, trudną do współpra- cy i za ubezpieczonego wyższego ryzyka, a więc składka idzie w górę. Na bazie podanych przez Panią doktor przy- kładów także widać, że w funkcjonalnych systemachochrony zdrowia zarównozasady na jakichdochodzi dowizyty, jak i jej następ- stwa, są jasno określone. Trzeba by zadać sobie pytanie o wagę wizyty lekarskiej. Jeśli bowiem zalecenie lekarskie trakto- wane jest tylko jako prywatna opinia dok- tora, to jest tyle warta, co powaga, z którą podchodzi do niej pacjent. Jeśli zaś jest to decyzja profesjonalnego nadzorcy prze- biegu leczenia w ramach określonych przez ubezpieczenie, towspółpraca jest konieczna w celu uniknięcia nieprzyjemnych konse- kwencji. I tu dochodzimy do kluczowego pytania. Czymmabyćbiurko lekarza? Biesiadnymsto- łem, przy którymprowadzimyniezobowiązu- jącą konwersację? A może miejscem, gdzie dochodzi do zobowiązujących ustaleń? Przekładając naszemedyczne realia na świat pieniędzy: jak wyglądałyby finanse w kraju, gdyby decyzje urzędu skarbowego kwito- wałoby się stwierdzeniem, jakże często sły- szanym w naszych gabinetach, „próbowa- łem, ale zapomniałem”. KrzysztofMusialik Czy współczesna relacja partnerska lekarz – pacjent i ubezpieczenia spo- łeczne dla wszystkich mają sens? Nie odpowiem jednoznacznie na to pyta- nie, ale podam kilka przykładów inspi- rowanych życiem. Przykład 1: Pacjent Iksiński zostaje kolejny raz przywieziony na Izbę Przyjęć z powo- du nadużycia alkoholu. Tym razem jest nieprzytomny, mimo nawodnienia nie odzyskuje przytomności, jest przyjmo- wany na Oddział. W badaniach cechy uszkodzenia wątroby. Po kilku dniach dochodzi do siebie. Odmawia leczenia odwykowego. Pouczony o całkowitym zakazie spożywania alkoholu, zostaje wypisany ze szpitala. Za kilka tygodni trafia znów, tym razem na Izbę Przyjęć ortopedyczną – z rozbi- tą głową, znów nietrzeźwy. Przykład 2: Pacjentka Ygrekowa zostaje przywie- ziona na Izbę Przyjęć przez Zespół Ratownictwa Medycznego ze znacznie podwyższoną glikemią, półprzytomna. Przyjęta na Oddział, intensywnie leczo- na, po kilku dniachwpełni sił wychodzi do domu z zaleceniami i receptami na leki. Dopiero przy wypisie rodzi- na Pacjentki przyznaje, że ta nie brała leków od dwóch tygodni. Przykład 3: PacjentZetowskizgłaszasięsamnaIzbę Przyjęć z uczuciem ucisku w klatce piersiowej i ciśnieniem 220/110. Przy wywiadzie okazuje się, że samowolnie odstawił połowę leków, które zalecił mu lekarz, gdyż uznał je za zbyt nowo- czesne. Zawał wykluczono. Po unormo- waniu ciśnienia wszystkie dolegliwości ustąpiły. I pojawia się pytanie: jak to jest, że lekarzmusi pacjentawysłuchać, zba- dać, leczyć, a pacjent nic niemusi? Kiedy w końcu ODPOWIEDZIAL- NI za swoje zdrowie będą bardziej PACJENCI niż LEKARZE? Jeśli mamy relację partnerską w leczeniu, to czy Pacjent nie powinien być tak samo odpowiedzialny za własne zdrowie, jeśli nie bardziej, niż lekarz? Z nadzieją, że w końcu uda się przefor- sować, żeby pacjent miał nie tylko pra- wa, ale również obowiązki. MagdalenaKulanek, lekarz tzw. wizyty edukacyjnej, o której tyle mówi się ostatnio w kontekście możliwego kon- traktowania przez NFZ takich wizyt. Nieprzestrzeganie zaleceń lekarskich jest dziś poważnym problemem we wszystkich specjalnościach. Uważa się, że tylko ok. 50% pacjentów postępuje zgodnie z zaleceniami lekarza. Określenie „przestrzeganie zaleceń”, czyli pasywny udział pacjenta, polegający tylko na dostosowaniu się do zaleceń leczą- cego, to obecnie zbyt mało. Chory powi- nien być stroną aktywną procesu leczenia, a strategia leczenia powinna być wynikiem porozumienia pacjenta z lekarzem, czyli współodpowiedzialności za to, jak wygląda proces leczenia. Ta współodpowiedzialność to jedyny klucz do sukcesu. Prof. dr hab. n.med. JarosławMarkowski, Przewodniczący ds. Etyki Lekarskiej ŚIL Bronię artykułu dr Agnieszki A. Pawlik W sprawie obowiązków pacjenta LIST Fot. Adobe Stock

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5