ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2020 nr 267

Pro Medico • marzec 2020 22 LISTY DO REDAKCJI Nie widziałem, żeby temat ten był poru- szany na łamach „Pro Medico”, a podej- rzewam, że irytuje nie tylko mnie. Chodzi o używanie zwrotu „doktor” w stosunku do każdego lekarza (bądź lekarza denty- sty), nawet jeśli nie ma doktoratu. Wiem, że tak przyjęło się w Polsce mówić, że doktor leczy, lekarz leczy, tj. oba wyra- zy to synonimy – i to jeszcze jest zrozu- miałe. Jednak czy w naszym wewnętrz- nym środowisku potrzebujemy nazywać się doktorami mówiąc np. „Czy mogłaby pani doktor (...)”? Czy przy wejściu na kon- ferencję obsługa musi nas witać słowami „Witamy pana doktora”? Czy na identyfi- katorach podczas Andrzejków Stomato- logicznych musi być napisane „dr” przed imieniem i nazwiskiem każdego leka- rza? Czy na stronie Śląskiej Izby Lekar- skiej powinno być napisane „dr” przed nazwiskiem lekarza niemającego tytułu doktora? Czy w dokumentacji medycznej możemy bezkarnie wpisywać takie głu- poty, jak nadawanie każdemu lekarzowi tytułu doktora (np. „Skierowano do dra Andrzeja Nowaka na dalsze leczenie”)? Skończyły się czasy, kiedy „doktor” był bogiem, a pacjent był wdzięczny „dokto- rowi”za to, że raczył go przyjąć. Z każdym dniem coraz więcej jest pacjentów świa- domych, a nawet wręcz roszczeniowych, politycy coraz bardziej szczują na lekarzy, a więc społeczeństwo jest przekonane, że lekarze są ważniakami, zadzierają nosa, myślą, że im wszystko wolno i chcą tylko zbijać kokosy. Nie dawajmy społeczeń- stwu ku temu powodów. Niestety takie sztuczne „dosładzanie” sobie nawzajem jest źle odbierane przez społeczeństwo. (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) Chciałabym wrócić do tematu porusza- nego już kilka lat temu na łamach Pro Medico. Niestety, mimo upływu lat, nie zawsze zmieniło się na lepsze. Problem dotyczy wcześniejszego zawo- łania do gabinetu lekarskiego lekarza, który oczywiście dużo wcześniej, zgod- nie z kolejką, jest umówiony na wizytę do lekarza jako pacjent. Ten problem głównie dotyczy lekarzy z małych miast, którzy na wizytę przyjeż- dżają do innego dużego miasta, poradni wojewódzkiej, klinicznej, gdzie są zupeł- nie anonimowi i nie będą mogli się zre- wanżować swoją wiedzą i usługami leka- rzowi, do którego są zapisani, paniom w rejestracji, sekretarkom medycznym czy ich rodzinom. Dlatego zdarza się, że, mimo uprzejmej prośby o wcześniejsze przyjęcie, są igno- rowani. Czasem jest to wina pani z reje- stracji, sekretarki medycznej, która nie uważa za stosowne przekazać lekarzowi przyjmującemu, że jest lekarz w kolejce i uprzejmie prosi o chociaż trochę wcze- śniejsze przyjęcie. W porównaniu z innymi grupami spo- łecznymi nie mamy żadnych przywi- lejów, nawet takich, które byłyby bez kosztów dla społeczeństwa. Pensje nadal dla niektórych lekarzy są żenująco niskie, bo nie wszyscy uprawnieni do podwyżek lekarze specjaliści otrzymali je od pana Ministra. Dlatego mam taką prośbę i pomysł, aby chociaż co 2-3 miesiące na łamach naszej gazety uprzejmie przypominać, abyśmy sobie wzajemnie pomagali chociaż w taki prosty sposób, jak wcześniejsze zawołanie na wizytę do gabinetu, nawet jeśli się nie znamy, aby o tymmówić i przypominać też personelowi średniemu. U mnie lekarz nie czeka w kolejce na wizytę. Innych pracowników ochrony zdrowia wołam wcześniej. Imię i nazwisko (do wiadomości redakcji) *** *** 13 stycznia 2020 r. odby- ło się kolejne, inaugu- rujące rok 2020 spo- tkanie Katowickiego Klubu Lekarza Seniora w Katowicach – Ligocie zorganizowane przez dr Weronikę Siwiec. Ponieważ jest to okres poświąteczny, było to spo- tkanie kolędowe. Poprowa- dziła je jak zwykle świetna iniezawodna dr LidiaNet- czuk , a akompaniował jej dr Antoni Dwornik . Było bardzo śpiewnie i radośnie. Dr Maria Nobis Spotkanie Klubu Lekarza Seniora Katowice - Ligota Proszę o skromność Wpuśćmy lekarza bez kolejki Fot.: Maria Nobis

RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5