ProMedico PS Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2020 nr 267
Pro Medico • marzec 2020 6 Nowy koronawirus o kryptonimie 2019-nCOV przywędrował z Chin i zaatakował świat w grudniu 2019 roku. W trzy miesiące zainfekował ponad 70 tys. osób, zabił oko- ło 2000. Jedną z pierwszych ofiar był 34-letni okulista Li Wenliang, który próbował ostrzec innych lekarzy przed tajemniczą chorobą. Z dr. hab. n. med. Jerzym Jaroszewiczem – kierownikiem Katedry i Od- działu Klinicznego Chorób Zakaźnych i Hepatologii Śląskiego Uniwersy- tetu Medycznego rozmawia Piotr Biernat. TEMAT NUMERU Lekarz kontra wirus – Co Pan pomyślał, gdy dowiedział się, że w Chinach pojawił się nikomu niezna- ny groźnywirus? – Spodziewałem się tego, właściwie to zwy- kle jesienią czekamy, która z chorób zakaź- nych ujawni się w kolejnym roku. My, leka- rze leczący choroby zakaźne, wiemy, że epi- demie pojawiają się regularnie raz na kilka lat i tozwyklewsezonie jesienno-zimowym. Przede wszystkim w Chinach i w innych azjatyckich krajach. Dlatego, że występuje tam duże zagęszczenie ludzi, ciepły klimat, a w dodatku ludzie żyją blisko zwierząt i spożywają różne ich odmiany – czasem egzotyczne. Tymczasem ostatnie epidemie to właśnie koronawirusy, wirusy odzwierzę- ce i myślę, że właśnie dlatego Azja stała się teraz taką – powiedzmy – wylęgarnią wiru- sów. Potwierdzają to także badania WHO i AmerykańskieCentrumKontroli i Zapobie- gania Chorobom (CDC). –MyśliPandoktor,żenasilekarzedobrze wiedzą, co robić, gdy pojawi się pacjent z groźną zakaźną chorobą? – Myślę, że czymś innym jest wiedzieć, a czymś innym mieć to przetrenowane i potrafić tę wiedzę zastosować. My, zakaź- nicy, na naszych oddziałach staramy się prowadzić takie treningi „na sucho”. Stosu- jemy symulację, aby cały personel był zgra- ny, umiał sprawnie i szybko zareagować na pojawienie się symptomów choroby zakaźnej, niezależnie czy wirusowej, czy bakteryjnej. Przecież w takim przypadku liczy się szybkość reakcji, zwłaszcza umie- jętność odizolowania pacjenta od innych, zastosowanie środków ochrony osobistej, współpraca z pogotowiem itd. Wszystko musi być dobrze zorganizowane, bo chaos grozi przeniesieniemwirusa na innych cho- rych, na personel, a to najgorsze, co mogło- by się wydarzyć. Nie wiem, jak jest na SOR- ach i w innych szpitalach, ale obawiam się, że niektórzy lekarze, choćby rodzinni, nigdy nie przechodzili takich treningów. – No dobrze, to co Pan zrobił, gdy już byłowiadomo, żewirusmożeprzemiesz- czać się do Europy? – Pierwszą rzeczą byłoby zdobyć jak najwię- cej informacji rzetelnych, bow szumie infor- macyjnym trudno zorientować się, co jest prawdą, a co nie. Dlatego jako lekarze się- Fot. Adobe Stock
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5