ProMedico Pismo Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach marzec 2021 nr 277
1 Pro Medico • marzec 2021 Powiem wprost Dylematy dr n. med. Tadeusz Urban Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej Nareszcie ktoś przejął się bardzo trudną sytuacją kadrową medy- ków na polskim rynku pracy. Ten ktoś to rząd i ustawodawca. Pierwszy wymyślił, drugi uchwalił i przy okazji walki z pandemią mamy nowy przepis, umożliwiający wydawanie warunkowych prawwykonywania zawodudlaobcokrajowców, którzy ukończyli studia w krajach poza Unią Europejską. Prawo to będzie uprawniało do podjęcia pracy wyłącznie w szpi- talach covidowych lub innych – na wniosek dyrektorów tych placówek. I niby dobrze. Bo bardzo wielu dyrektorów zabiegało już wcześniej o zatrudnienie takich lekarzy, co było niezbędnym warunkiem utrzymania ciągłości pracy oddziałów, których funk- cjonowanie zostało zawieszone, ograniczone, bądź zagrożone likwidacją. Z drugiej strony pojawiły się liczne wątpliwości i zastrzeżenia co do brzmienia samej ustawy i formy weryfikacji przyznanych uprawnień. To minister zdrowia zostawił sobie prawo do weryfi- kacji programu studiów, które ukończyli zgłaszający chęć pracy w Polsce lekarze i to on sprawdza ich przygotowanie do wyko- nywania zawodu w naszym kraju. Powinien to zrobić wspólnie z konsultantami krajowymi.To onwydaje zgodę, z którą ci lekarze zgłaszają się następnie do wybranej okręgowej izby lekarskiej, na terenie której mają zamiar zawód wykonywać, aby – jak zało- żył ustawodawca – w ciągu 14 dni wydać im dokument prawa wykonywania zawodu. Teoretycznie ministerstwo spróbowało sprowadzić samorząd lekarski do machinalnego wykonawcy decyzji administracyjnej, którą podjął już minister. Ustawodawca uznał, żedo zatrudnienia takiego lekarzawystarczająca jest zgoda ministra, a procedura administracyjnaw izbie, wszczęta złożonym przez lekarza wnioskiem z dołączonym zdjęciem, nie wstrzymuje biegu procesu zatrudnienia. I tu pojawił się kolejny dylemat, czy samorząd stojący na stra- ży rzetelności i bezpieczeństwa wykonywania zawodu lekarza powinien wydawać te warunkowe prawa wykonywania zawo- du, nie posiadając żadnych dokumentów i nie mając możliwości zweryfikowania wniosku, chociażby pod względem zgodności wykształcenia, które lekarz uzyskał w swoim kraju, z wymogami, które obowiązują w Polsce, nie mówiąc już o Unii Europejskiej. Co więcej, minister nie weryfikuje umiejętności posługiwania się przez tych lekarzy językiem polskim. Wśród lekarzy, którzy otrzy- mali już takie zgody, jest lekarka, która posługuje się, zamiast języ- kiempolskim, któregonie zna w ogóle, pomocą prawnika, który jest zarazem jej tłumaczem. Pewno trudno jest namwyobrazić sobie, jak ta lekarka będzie komunikowała się z pracodawcą, lekarzem, który będzie odpowiadał za jej pracę, niemówiąc już o pacjentach. Myśląc o zatrudnieniu lekarzy spoza Unii, najczęściej myśli- my o lekarzach będących Polakami, mieszkającymi za granicą, np. na Ukrainie, Białorusi czy też w Kazachstanie. Czyli takich, którzy są nieźle wykształceni i doskonale posługują się w mowie i piśmie językiem polskim; niejednokrotnie od lat współpracu- ją z polskimi ośrodkami akademickimi. I łatwo zrozumieć wolę zatrudnienia takiego lekarza, nawet na wniosek rektora polskiej uczelni. Ale ten przepis dotyczy również lekarzy z bardziej odle- głych czy też egzotycznych krajów, gdzie trudno jest ustalić, jak przebiegała„edukacjamedyczna”osoby, która posługuje się tytu- łem lekarza. W wielu krajach funkcjonują dziwne szkoły, które na przykład w trybie dwustopniowym albo wielostopniowym takie tytuły przyznają. Izba lekarskawsposóbodpowiedzialnywydajewarun- kowe prawowykonywania zawodu, co skutkujewpisaniemtakie- go lekarza do rejestru lekarzy wykonujących zawód. Pojawiają się również głosy lekarzy pracujących w szpitalach, gdzie relacje pomiędzy nimi a dyrekcją nie należą do wzorcowych. Obawiają się, że dyrektor, ratując ciągłość pracy oddziału lub możliwość realizacji kontraktu, zatrudni lekarzy bez znajomości języka, zwąt- pliwymi kwalifikacjami i umiejętnościami, przerzucając odpowie- dzialność za nadzór nad ich pracą na zatrudnionych w oddziale specjalistów (na ten temat piszemy również na str. 19). Pojawił się kolejny dylemat. Dlaczego lekarze spoza Unii Europej- skiej mają być potraktowani znacznie lepiej, aniżeli adepci pol- skich uczelni? Tamci mogą uzyskać na pięć lat warunkowe prawo wykonywani zawodu bez konieczności zdawania LEK-u. Nasi absolwenci bez zdanego egzaminu żadnego prawa wykonywa- nia zawodu uzyskać nie mogą. Prezydium Naczelnej Rady Lekar- skiej i prezesi okręgowych izb lekarskich zaapelowali do ministra, aby tę niesprawiedliwą nierówność zniwelować. Bo chyba lepiej, abypolscy lekarzemogli poodbyciu stażupodyplomowego takie warunkowe prawo wykonywania zawodu otrzymać i pracować za wynagrodzeniem, ucząc się do egzaminu, po zdaniu którego mogliby ubiegać się o rezydenturę. Wiele dylematów, multum niejasności. Czas pokaże, co z tego wyniknie. Wszystkim Koleżankom składam najserdeczniejsze życzenia z okazji Dnia Kobiet, aby mogły się w życiu realizować zgodnie ze swoimi marzeniami i je spełniać.
Made with FlippingBook
RkJQdWJsaXNoZXIy NjQzOTU5